PiS powołuje komisję, opozycja idzie na marsz 4 czerwca. Odcinek specjalny SEDNO SPRAWY PLUS
W najnowszym odcinku specjalnym SEDNO SPRAWY PLUS rozmawiamy o ustawie i komisji do spraw badania rosyjskich wpływów i o marszu 4 czerwca. Naszymi gośćmi są: Sławomir Potapowicz (Nowoczesna), Witold Tumanowicz (Konfederacja) oraz ksiądz Kazimierz Sowa oraz wiceminister rolnictwa i rozwoju wsi Janusz Kowalski (Suwerenna Polska) i dziennikarze Dominika Długosz i Patryk Michalski. Na rozmowę zaprasza jak zawsze Jacek Prusinowski.
Więc jeżeli pan jest z tego pewny, to dobrze. Ja nie mam takiej pewności. Co nie zmienia faktu, że dalej będę krytyczny wobec tej ustawy. To Witold Tumanowicz, krótko poproszę o odpowiedź na pytanie o członkostwo ewentualne Konfederacji w tej komisji. Absolutnie nie będziemy brać udziału w tej chucpie, natomiast Przypominam jednak, że kampania, która finansuje NBP mówi bardzo wyraźnie o wpływach właśnie Kremla na osoby, które mówią o prawdziwych przyczynach inflacji, jakim jest po prostu proinflacyjna polityka rządu PiS i suwerennej Polski. Na chwilę przerwa w naszym programie, a w zasadzie w dyskusji. Wracamy do niej za kilka chwil. Sławomir Potapowicz z Nowoczesnej, Witold Tumanowicz z Konfederacji będą z nami także za chwilę. Do usłyszenia.
Generalnie po prostu stawianie na ten sam przebój po prostu przynosi korzyści dla jednego i dla drugiego. Oni bez siebie żyć nie mogą. Ta komisja śledcza właśnie wpisuje się w to, że Polska jest zdominowana przez tą sztuczną kłótnię między Tuskiem a Kaczyńskim. Natomiast i prawdopodobnie najbardziej uderzy to w wyborców Hołowni czy Kosiniaka-Kamysza. Oni będą prawdopodobnie spolaryzowani na tyle, żeby przeskoczyć albo do Głosując na PiS albo głosując na Platformę. Tak to się skończy ostatecznie. Natomiast nasi wyborcy już są coraz bardziej świadomi. To są ludzie młodzi, którzy wiedzą generalnie, że to jest sztuczny spór. Którzy nie chcą tego przerzucania się na obietnice wyborcze, przerzucania się na projekty proinflacyjne. Na to, czy 800 plus będzie od czerwca, czy od września, czy od grudnia.
Po drugie, ja musiałem wysłuchać takiego wypowiedzi, które mają niewiele wspólnego z rzeczywistością, więc ja skończę i później pan będzie mógł udzielić głosu drugiemu gościowi. Po pierwsze, jeśli już Jarosław Paczyński na cokolwiek będzie grał w tym kontekście, w kontekście tej ustawy, to przede wszystkim na polaryzację, bo ona będzie mu służyła. Służyła temu, żeby wyeliminować wszystkie inne partie opozycyjne, wzmacniając koalicję obywatelską. Czy to służy Donaldowi Tuskowi? Nie, dlatego że to nie służy temu, żeby stworzyć w przyszłości rząd koalicyjny, który będzie w stanie odsunąć Prawo i Sprawiedliwość. Czy PiS jest w stanie posunąć się do tego, żeby Donalda Tuska ukarać, czy to karami finansowymi, jeśli nie będzie się stawiał przed komisją, czy też pozbawić możliwości pełnienia funkcji, które są związane z dysponowaniem środkami finansowymi?
Czasem bierze udział angażując się po jednej stronie. I to jest trochę książka, która... Początkowo nawet chciałem, żeby ona była takim zapisem jakichś publicystycznych moich tekstów, ale ona byłaby wtedy, wydaje mi się, bardzo jednostronna, chociaż nie ukrywam, że ona nie jest specjalnie jakaś superobiektywna, bo tu wśród rozmówców są ludzie, którzy byli mi jakoś dobrze znani. I poprosiłem ich o to, żeby po prostu porozmawiali ze mną, trochę poszerzając też moje spektrum myślenia. I czasem było też tak, że Że wyrewidowałem swoje różne poglądy na sprawy, które podejmuje ta książka. Tematy. Dużo jest polityki w tej książce. Kościół pod wezwaniem PiS, tak? Zatytułowana jest rozmowa z Tomaszem Terlikowskim.
Natomiast tu chodzi też o to, żeby nie stwarzać wrażenia, że Kościół stał się jakimkolwiek zakładnikiem Czyli jakiejkolwiek partii, bo tu nie chodzi o to, że ktoś powie, a to jest krytyka PiSu. Nie, to jest krytyka Kościoła, który staje się zakładnikiem jakiejkolwiek rozrywki politycznej. Dlatego jeśli z tej książki jest jakaś teza, z niej wynika, to właśnie teza podstawowa jest taka, że Musi być uwolniony od polityki. W rozmowie z Michałem Ruśnikiem, ale też profesorem Kobylińskim mówi ksiądz o militaryzacji języka. No a przecież taka milicja niepokalana i to ojciec Kolbe, to czasy międzywojenne. Zmieniło się to, że te zjawiska wróciły do Polski. Właśnie ksiądz profesor Andrzej Kobyliński bardzo to szczegółowo jako też naukowiec analizuje.
Tak, ale przecież tutaj skoro posłowie Prawa i Sprawiedliwości mówią, że chcą rozliczać wszystkie decyzje, no to dlaczego mieliby nie pytać o to? Dlaczego mieliby nie grillować? Chodzi o to, że oczywiście zgadzam się, że w teorii nie powinni być pociągani, ale na przykład ja sobie wyobrażam taką sytuację, że będzie ta komisja próbowała drążyć kwestie głosowań, tego w jaki sposób zachowywali się Głównie posłowie Platformy Obywatelskiej. Problem też jest taki, że Prawo i Sprawiedliwość nie chce odpowiadać na pytania, bo nie zna odpowiedzi Te pytania, np. czy jacyś politycy PiSu powinni stanąć przed tą komisją. Pytałem wczoraj wiceministra obrony narodowej Wojciecha Skórkiewicza, czy wyobraża sobie jakiś polityków PiSu.
Tam nie ma żadnych granic i myślę, że senator Skórkiewicz jednak powinien trochę ugryźć się w język, bo już nie jesteśmy na etapie takiego przekomarzania się. Ja jeszcze jedną rzecz chciałbym dodać, bo są... Chciałbym powiedzieć o dwóch niespodziewanych efektach, jeśli chodzi o polityczny wpływ tej komisji. Po pierwsze, efekt wewnętrzny jest zaskakująco Nie dobry dla Prawa i Sprawiedliwości. Rozmawiałem dzisiaj z kilkoma politykami PiSu, oczywiście nieoficjalnie, bo pod nazwiskiem nie chcą o tym mówić. I mówią o tym, że przyznają to, że są w defensywie. To znaczy, że skala krytyki jest tak duża, a liczba takich potknięć legislacyjnych w tej ustawie też tak potężna, że nikt
Specjalnie w PiSie nie wyrywa się do tego, żeby bronić merytorycznie tej ustawy. Nie mówię o powtarzaniu przekazu dnia, bo to jest łatwe, ale jeśli chodzi o dyskusję prawniczą, to naprawdę wewnątrz politycy PiSu, szczególnie ci, którzy są prawnikami, co prawda głosują zgodnie z wolą partyjną, a nie logiką prawniczą, oni widzą, że ta ustawa jest słaba i na dzień dobry wystawia Prawo i Sprawiedliwość tutaj Na pułapkę na to, że będzie krytykowane. I z tego co wiem, była rozmowa sztabowców PiSu, tych, którzy mają odpowiadać za przyszłą kampanię wyborczą. I oni dzisiaj kazali tłumaczyć się szefowi rządowego centrum legislacji, szefowi Akademii PiS przy okazji Krzysztofowi Szczuckiemu, który ponoć przykładał rękę do tego projektu.
Kazali się tłumaczyć Rafałowi Bochenkowi, Markowi Astowi. Tyle tylko, że to jest tłumaczenie w defensywie. Więc politycznie ten efekt zaskoczył PiS w tym sensie, że mieli nadzieję, że to da im kampanijny wiatr w żagle po pierwsze, po drugie scementuje obóz I podzieloną suwerenną, to znaczy obóz podzielony między suwerenną Polskę, która atakuje premiera, a nieoczekiwanie suwerenna Polska mówi teraz też nieoficjalnie, my chcieliśmy komisji śledczej, wobec której nie ma takich wątpliwości prawnych, no i znowu wykorzystuje tutaj pretekst, żeby uderzać w premiera. Na marginesie dodam, że trzeba to podkreślić, głosowali w większości za tą ustawą, wtedy takiej wątpliwości nie zgłaszali. I krótko, druga kwestia. PiS nie spodziewał się, że ta ustawa wywoła taki efekt zewnętrzny, że będzie tak szybka reakcja Departamentu Stanu.
Strategia przyjęta przez obóz rządzący jest, no uważam, mało Mało przekonująca, bo PiS próbuje tłumaczyć, że wszyscy źle tę ustawę rozumieją, ale stanowisko Stanów Zjednoczonych jest bardzo jasne. Nie będzie przymykania oczu na taki projekt, który może być potencjalnie groźny w całym procesie wyborczym. Unia Europejska to jest inna historia, bo tutaj PiS akurat ma tyle otwartych frontów, że wychodzi z założenia, że kolejne nie robi wielkiej różnicy. A jeżeli chodzi o jeszcze te polityczne konsekwencje powołania komisji, tylko tym razem w szeregach opozycji. No póki co w takiej krótkiej perspektywie to ewidentnie jest zysk Platformy Obywatelskiej, bo już zapowiada Szymon Hołownia, Władysław Kosiniak-Kamysz zmienili zdanie w sprawie marszu 4 czerwca.
Uważam, że Platforma na tym zarobi, dlatego że Donald Tusk właśnie został męczennikiem. To znaczy Prawo i Sprawiedliwość jeszcze... Donald Tusk powinien naprawdę zabiegać o to, żeby stanąć przed tą komisją. On jest doskonały w kontaktach z komisjami śledczymi. To już paru polityków Prawa i Sprawiedliwości się przekonało o tym, że on potrafi dużo mówić, potrafi dobrze mówić i potrafi dobrze punktować. Przekonała się o tym pani Małgorzata Wasserman, pani Beata Kępa w innej komisji. I on sobie z tą komisją poradzi. Co prawda politycy PiSu mówią teraz, że oni w ogóle nie sądzą, żeby wezwali Tuska do wyborów, no bo chyba się zorientowali, że to byłby show jednego aktora. I gdyby oni go jeszcze wezwali, to jeszcze byłoby dla Platformy lepiej, ale Platforma na razie bardzo dobrze wykorzystuje to paliwo, którego dostała.
No a jednak do tej pory nikt nie brał pod uwagę tego i nie jest to realny scenariusz. Raczej, że sama Platforma Obywatelska byłaby w stanie wygrać z PiS-em. Więc opozycja myślę, że z tego co słyszę, będzie dbała o to, żeby to nie był jedyny temat kampanii. Po to, żeby inne partie też uzyskały wynik, który później pozwoli im zdobyć odpowiednią liczbę mandatów i utworzyć przyszły rząd. No jeśli tak by się stało, jeśli opozycja będzie miała szansę. No bo tutaj taki scenariusz zagrożenia widzę, że cała uwaga skoncentruje się na Platformie Obywatelskiej, na Donaldzie Tusku. Platforma uzyska trochę lepszy wynik niż początkowo zakładano, ale nie na tyle silny, by później móc utworzyć rząd.
Przepraszam bardzo, mój pies się podekscytował czymś co dzieje się na zewnątrz. Natomiast rzecznik po prostu nie jest od tego, żeby prowadzić politykę i żeby wygłaszać takie uwagi i dlatego mnie nie dziwi, że stracił stanowisko. Dziwi mnie, że w resorcie prowadzonym przez Prawo i Sprawiedliwość stracił stanowisko, dlatego że to się właściwie w PiS-ie nie zdarza, żeby ktoś ponosił odpowiedzialność polityczną za słowa. No więc to mnie zaskoczyło, ale to, że stracił stanowisko akurat nie. I Patryk Michalski, krótko poproszę. Ja co do zasady się zgadzam, dlatego że jeśli ta wypowiedź byłaby uzgodniona z premierem, byłaby powtórzona za premierem, to byłaby bardziej uzasadniona.
Pokazano wszystkie 13 dopasowań. Transkrypcja generowana automatycznie i niesprawdzana ręcznie — może zawierać błędy.
Kliknij, aby znaleźć fragmenty, w których pada.