#65 — JAK TO SIĘ ROBI W AMERYCE? || GOŚCINNIE: JACEK KNAUR [+18]
W dzisiejszym odcinku gościmy Jacka, naszego słuchacza, który studiował w Stanach Zjednoczonych Ameryki Północnej. I należał tam do bractwa. Odwiedźmy kampus i zobaczmy, czy "Uniwersytet Potworny" pokazał prawdę. ••• Zapraszamy do wsparcia na: https://patronite.pl/samiecbeta Nasza grupa „Samiec Beka" (memy, komentarze itd.): https://www.facebook.com/groups/736889207766543\ Nasz Discord: https://discord.gg/7VK2pUUXHQ
Wykorzystał na maksa. No ale oprócz tego, że skończył te trzy kierunki, no to Jacek był też, jak widzicie po bluzie osoby, które nas oglądają na YouTubie, a te, które nie, no to może po zdjęciu na miniaturce, że byłeś w Serenity, tak? Sorenity jest dla kobiet. Czyli jeżeli oglądaliście jakikolwiek amerykański film o nastolatkach albo Potwory i spółka Uniwersytet Potworny, no to wiecie o czym mówimy. Uniwersytet Potworny przedstawia najbardziej realistyczną wersję bractwa. A który film albo serial przedstawia najgorzej? Jest taki legendarny film wśród bractw, nazywa się Animal House i to jest kultowe dzieło, ale ono bardzo zepsuło w ogóle bractwom reputację, bo przedstawiało tak naprawdę dwie skrajności bractw.
W zależności od uniwersytetu, u mnie to było właśnie około 10%. I to wynika z tego, że bycie w bractwie W bardzo wielu sytuacjach nie jest najtańsze. W moim przypadku akurat było tańsze niż normalne mieszkanie na kampusie, ale u mnie to wynikało z tego, że nie miałem stypendium. W przypadku większości osób to się wiąże z dodatkowymi kosztami, a studia w Stanach już są horrendalnie drogie, jak pewnie wiecie. No a poza tym, no bractwa są selektywne. To nie jest tak, że wybiera się każdego, że każdego przyjmują i tak, są takie bractwa, które przyjmują praktycznie każdego, kto się zgłosi, ale no oni też są ograniczeni przez wielkości domów, nie? I no... Wiadomo na kampusie, jakie bractwo jest trochę lamerskie, więc to nie jest tak, że jak zostaniesz przyjęty do takiego bractwa, to od razu chcesz tam iść.
Raz byłem świadkiem sceny, akurat później opowiem, jak wyglądał dokładnie proces, ale w momencie, kiedy ludzie dostawali informację, że zostali przyjęci do bractwa, jeden chłopak dostał list tylko od takiego, powiedzmy, że obciachowego, i on się od 3 dni popłakał. I było mi go strasznie szkoda, chciałem go przytulić, ale musiałem wyjść akurat. No ale jakby, jeżeli cię nie przyjmą do żadnego bractwa, to się nic nie dzieje, tak? No się nic nie dzieje, życie idzie dalej. Tam straciłeś 5 dolarów. Tyle kosztuje, że tak powiem, zapisanie się na Rush. Rush to jest taki tydzień w instrukcji, którego bractwa sprawdzają, kogo chcą przyjąć. No to zanim się rzucimy w ten odmęt szaleństwa, no to jeszcze tylko, jaki to był uniwersytet? University of Evansville, raczej nie znacie go. Super znany, super znany uniwersytet. W jakim to stanie? Indiana, to jest południowa Indiana, to jest rejon Tri-State, czyli skrzyżowanie Indiany, Illinois i Kentucky.
Kto jest jakby tą instancją? Jeżeli na przykład... Przypuśćmy, że dzieje się coś pojebanego tam, nie? I to trzeba na przykład gdzieś zgłosić, to co wtedy? To znaczy, jeżeli dzieje się coś takiego, że już trzeba naprawdę to eskalować, bo na przykład, nie wiem, mieliśmy sytuację, że ktoś wezwał na nas policję, bo twierdził, że przytrzymywaliśmy nielegalnie jego kobietę. O, czy to była prawda? Nie, ona chciała, że po prostu nie chciała do niego iść, bo facet był W takiej sytuacji pierwszy telefon to jest ochrona kampusu. Ochrona kampusu przeważnie zajmuje się takimi rzeczami i oni to przejmują, a jeżeli są jakieś takie sytuacje, które są dalej eskalowane, bo odwaliło się coś takiego naprawdę problematycznego, no to uniwersytety mają osobny oddział właśnie do Greek Life, gdzie jest osoba delegowana specjalnie do zajmowania się tymi problemami.
No bo też trochę nam teraz Netflix i cała reszta pokazuje, że już tak nie jest, że mięśniaki, że futboliści rządzą na kampusie, a cheerleaderki to jest top w society powiedzmy, najpopularniejsze osoby jakie są. Jak to tam wygląda u Ciebie? W sensie, sportowcy mają wysoki status dlatego, że są sportowcami i po prostu jak wygrywają, to ludzie szanują, tak? Bo fajnie, ale... No szczególnie w koledżach, no to to już jest trochę oderwane od tej bractwa i tam sororities, tak? Bo często po prostu jak jesteś sportowcem, to nie masz czasu na bractwo. Bycie sportowcem w Stanach na uniwersytecie to jest jakbyś miał pracę. Wstajesz codziennie o 6 rano, jak twoje oceny spadną poniżej średnia 3-2 na 4, to w ogóle tracisz wszystko, bo tracisz i stypendium, bo cię wyrzucają z drużyny.
3-2 na 4? Zależy od uniwersytetu, ale takie były wymagania u nas, że masz mieć 3-2 na 4. Ocena B to miała wartość 3, ocena A miała wartość 4. Czyli musisz być i super wysportowany i teoretycznie... Tak, ale bractwa też miały takie wymagania. Najczęściej ludzie odpadali z bractw dlatego, że nie byli w stanie utrzymać ocen. A ty masz w ogóle porównanie, bo ty studiowałeś cokolwiek w Polsce? Nie. Okej, a z historii tych, które... Może inaczej, na ile jakby to, że jesteś w bractwie sprawia, że masz wystarczająco dużo czasu, żeby tam trzymać te oceny i tak dalej? Skończyłem trzy kierunki, nie?
Czy chcesz powiedzieć? Że system akademicki w Polsce jest przestarzały i do rozjebania, twoim zdaniem? Tak, najbardziej. Znaczy, tak. Zdecydowanie, to tutaj nie ma. Dlatego nie ma na stopce żadnych uniwersytetów na świecie? Warszawski jest i w jednej chyba. Chyba, w jednej. Gdzieś tam na dole, ale jest problematyczny nasz system, tak. Ale nie mogę się za dużo wypowiedzieć, ponieważ tutaj nigdy nie studiowałem, a nie można wypowiadać o rzeczach, o których się nie ma pojęcia. Jeszcze, ale też może być tak przecież, że jako osoba, bo też tutaj warto powiedzieć, że Jacek, jak powiedział nam przed nagraniem, jest po prostu Jackiem, albo pewnie jak w Ameryce na niego mówili Jackiem. I nie robi nic w internecie i nie jest jeszcze personą, ale może zacznie i może jakieś uniwersytety chcą go ściągnąć do siebie na przykład, żeby poopowiadał, nie wiem, co byś miał robić tam, ale mógłbyś chyba coś robić, tak mi się wydaje.
Mógłbym, pewnie mam wystarczającą wiedzę, żeby jakieś rzeczy poprowadzić, tym bardziej, że mówię, nauczanie ekonomiczne w Polsce moim zdaniem jest kurwa dramatyczne, bo akurat z tym miałem do czynienia, no bo pracowałem z ludźmi, tak, którzy byli po, nie wiem, chociażby Poznańskim Uniwersytecie Ekonomicznym, no i Ale wróćmy do Brastu, bo to mnie jeszcze ciekawi. Co byś powiedział z tych rzeczy, które cię jeszcze wkurzały? Kurde, podejście do kobiet, nie? Bo tam to było takie... Ja nie powiem, że bractwo uprzymiotowiały kobiety, to było uprzymiotowianie się z obu stron. Tak, tam było bardzo... To był taki Tinder w prawdziwym życiu, nie? Dla jasności, w trakcie mojego pobytu w Stanach byłem w związku na odległość z moją dziewczyną, której nigdy nie zrodziłem, więc te relacje znam z drugiej ręki, tak?
Bo sam powiedziałeś o tym, że wchodzisz gdzieś na imprezę, rozdają ci browary, jakby leci melaż ten. I też rozmawialiśmy o tym, że no, że tam się przelewa, nie? W sensie przez to, że te studia są drogie, uniwersytety mają pieniądze, mogą... W bractwach są absurdalnie bogaci ludzie. Kurde, ja miałem gości w bractwie. W sensie studenci, tak? Studenci, tak. Ja miałem gości w bractwie, którzy, znaczy gości, no braci, bliźniakami. Którzy byli tak dziani, że oni brali sprzątaczkę do swojego pokoju w bractwie. Pokój w bractwie ma jakieś 15 metrów kwadratowych, oni tam brali sprzątaczkę. O kurwa. To był ten poziom hajsu. A czym oni się zajmowali, ich rodzice? Nie wiem, w sumie nigdy nie pytałem. Ale tam dużo było takich osób, które miały po prostu, nie wiem, rodzice byli lekarzami na przykład, no w Stanach lekarze zarabiają bardzo dobrze, nie?
Pokazano wszystkie 9 dopasowań. Transkrypcja generowana automatycznie i niesprawdzana ręcznie — może zawierać błędy.
Mateusz Płocha i Szymon Żurawski witają gościa Jacek Knaura i przedstawiają temat o amerykańskich bractwach.
Jacek Knaur czyta wiersz Andrzeja Saramonowicza o skręcaniu.
Jacek Knaur opowiada o swoich studiach w Ameryce, w tym o bractwach, Rush i doświadczeniach z imprez.
Zakładane kwestie dotyczące bractw, hazing i doświadczeń z koloniach.
Kontynuacja rozmowy na różne tematy, w tym o osobistych doświadczeniach Jacek Knaura.
Jacek opisuje bogactwo niektórych braci i ich zamożnych rodziców, a także rozmawia o znanym mu błędnym obrazie Polski w Ameryce.
Rozdziały i streszczenia generowane automatycznie. Pełna transkrypcja nie jest publikowana — wyszukaj frazę, aby zobaczyć dopasowane fragmenty.
Kliknij, aby znaleźć fragmenty, w których pada.
W dzisiejszym odcinku gościmy Jacka, naszego słuchacza, który studiował w Stanach Zjednoczonych Ameryki Północnej. I należał tam do bractwa. Odwiedźmy kampus i zobaczmy, czy "Uniwersytet Potworny" pokazał prawdę.
••• Zapraszamy do wsparcia na: https://patronite.pl/samiecbeta Nasza grupa „Samiec Beka" (memy, komentarze itd.): https://www.facebook.com/groups/736889207766543\ Nasz Discord: https://discord.gg/7VK2pUUXHQ