Mentionsy Mentionsy
Samiec Beta
Samiec Beta

#65 — JAK TO SIĘ ROBI W AMERYCE? || GOŚCINNIE: JACEK KNAUR [+18]

27.07.2023 ·1 godz 8 min · 6 rozdziałów

W dzisiejszym odcinku gościmy Jacka, naszego słuchacza, który studiował w Stanach Zjednoczonych Ameryki Północnej. I należał tam do bractwa. Odwiedźmy kampus i zobaczmy, czy "Uniwersytet Potworny" pokazał prawdę. ••• Zapraszamy do wsparcia na: https://patronite.pl/samiecbeta Nasza grupa „Samiec Beka" (memy, komentarze itd.): https://www.facebook.com/groups/736889207766543\ Nasz Discord: https://discord.gg/7VK2pUUXHQ

1:09 · Wiersz Andrzeja Saramonowicza 1

To są amerykańskie bractwa studenckie, ale w Stanach określa się to jako Greek Life, czyli... Tradycja jest grecka, tak? Zaraz do tego przejdziemy, ale ja mam dzisiaj, kurwa, ja mam taki kąsek dla was. O Boże, co ja mam wspaniałego. Ja uważam, że trzeba od tego zacząć odcinek. Jacek, mam nadzieję, że docenisz. Uwaga, to jest świeża rzecz sprzed 4 godzin. Andrzej Saramonowicz codziennie wrzuca wiersze. Wszyscy to wiemy, tak? Przerabialiśmy Andrzeja Saramonowicza. Wiem, że wrzuca wiersze. Ale słuchajcie, wrzucił swój wiersz. Ja ten wiersz przeczytam. Nie słyszałeś tego wiersza, nie? Magda też nie słyszała. Jacek też nie słyszał. Reagujcie jak wam się chce. Możecie przerywać, żebyśmy omówili na przykład daną część, bo to może interpretacyjnie być dość istotne.

31:43 · Kolonia i inicjacja do bractwa 5

Kto jest jakby tą instancją? Jeżeli na przykład... Przypuśćmy, że dzieje się coś pojebanego tam, nie? I to trzeba na przykład gdzieś zgłosić, to co wtedy? To znaczy, jeżeli dzieje się coś takiego, że już trzeba naprawdę to eskalować, bo na przykład, nie wiem, mieliśmy sytuację, że ktoś wezwał na nas policję, bo twierdził, że przytrzymywaliśmy nielegalnie jego kobietę. O, czy to była prawda? Nie, ona chciała, że po prostu nie chciała do niego iść, bo facet był W takiej sytuacji pierwszy telefon to jest ochrona kampusu. Ochrona kampusu przeważnie zajmuje się takimi rzeczami i oni to przejmują, a jeżeli są jakieś takie sytuacje, które są dalej eskalowane, bo odwaliło się coś takiego naprawdę problematycznego, no to uniwersytety mają osobny oddział właśnie do Greek Life, gdzie jest osoba delegowana specjalnie do zajmowania się tymi problemami.

Czy chcesz powiedzieć? Że system akademicki w Polsce jest przestarzały i do rozjebania, twoim zdaniem? Tak, najbardziej. Znaczy, tak. Zdecydowanie, to tutaj nie ma. Dlatego nie ma na stopce żadnych uniwersytetów na świecie? Warszawski jest i w jednej chyba. Chyba, w jednej. Gdzieś tam na dole, ale jest problematyczny nasz system, tak. Ale nie mogę się za dużo wypowiedzieć, ponieważ tutaj nigdy nie studiowałem, a nie można wypowiadać o rzeczach, o których się nie ma pojęcia. Jeszcze, ale też może być tak przecież, że jako osoba, bo też tutaj warto powiedzieć, że Jacek, jak powiedział nam przed nagraniem, jest po prostu Jackiem, albo pewnie jak w Ameryce na niego mówili Jackiem. I nie robi nic w internecie i nie jest jeszcze personą, ale może zacznie i może jakieś uniwersytety chcą go ściągnąć do siebie na przykład, żeby poopowiadał, nie wiem, co byś miał robić tam, ale mógłbyś chyba coś robić, tak mi się wydaje.

Kanibale. A powiedz mi jeszcze jedną rzecz. Jeśli chodzi o rzeczy popkulturowe, kulturowe, co jest otoczone kultem w bractwie? Jakie dzieła popkultury, kultury, co rzeczywiście się traktuje jako kult? Czy słuchanie Joe Rogana albo coś w tym stylu? No Joe Rogan to jest... Joe Rogan to jest bro alfa, nie? To jest bro prime. Tam ludzie mieli plakaty, to był standard, że jak się przechodziło i wychodził nowy odcinek Joe Rogana z kimś, to było go słychać w całym bractwie. To Joe Rogan to był najbardziej. Czyli sami symetryści wychodzili po tych bractwach, którzy mówili, no tu tak po środku ta prawda gdzieś musi być. Nie, tak jeżeli miałbym ocenić rozkład, no to 70% to byli republikanie.

Bo sam powiedziałeś o tym, że wchodzisz gdzieś na imprezę, rozdają ci browary, jakby leci melaż ten. I też rozmawialiśmy o tym, że no, że tam się przelewa, nie? W sensie przez to, że te studia są drogie, uniwersytety mają pieniądze, mogą... W bractwach są absurdalnie bogaci ludzie. Kurde, ja miałem gości w bractwie. W sensie studenci, tak? Studenci, tak. Ja miałem gości w bractwie, którzy, znaczy gości, no braci, bliźniakami. Którzy byli tak dziani, że oni brali sprzątaczkę do swojego pokoju w bractwie. Pokój w bractwie ma jakieś 15 metrów kwadratowych, oni tam brali sprzątaczkę. O kurwa. To był ten poziom hajsu. A czym oni się zajmowali, ich rodzice? Nie wiem, w sumie nigdy nie pytałem. Ale tam dużo było takich osób, które miały po prostu, nie wiem, rodzice byli lekarzami na przykład, no w Stanach lekarze zarabiają bardzo dobrze, nie?

Tak, tak. No ja mam też pytanie, które pewnie zadaje sobie 99,9%. Podoba mi się, że zawsze żegnamy i dopiero potem są jeszcze 5 pytań. Pół godziny temu powiedziałem, że tam żegnamy tych, co stracili pół odcinka. No nic. Napiszę, bo piszę. Nie napiszę. Ale ja mam takie pytanie, bo pewnie większość osób zdecydowana się nad tym zastanawia. Ja jako już taka osoba w średnim wieku. Czy wy mieliście wszyscy tam ubezpieczenie, jak robiliście te głupoty? Tak, jak jesteś studentem, to masz ubezpieczenie, ale ja i tak nie chodziłem do lekarza, jak mi się coś wydarzyło, ponieważ za każdą wizytę i tak bym musiał zapłacić. To jak masz ubezpieczenie, to to nie znaczy, że masz za darmo wizytę. Darmowe wizyty na ubezpieczeniu człowieka. I jakie urzędy to były pieniądze właśnie? 100 dolarów najtaniej, żebym wszedł gdzieś. Ja byłem biednym studentem, więc tam liczyłem się działami i wódką, co miałem robić.

Pokazano wszystkie 6 dopasowań. Transkrypcja generowana automatycznie i niesprawdzana ręcznie — może zawierać błędy.