Mentionsy Mentionsy
Rysław i UV - GRUV
Rysław i UV - GRUV

O Switchu 2

03.04.2025 ·1 godz 42 min

Podcast niemal w całości poświęciliśmy wczorajszej prezentacji nowego Switcha i pierwszych gier, które na niego trafią. Wysokie ceny tytułów, exclusive od From Software, entuzjazm Rysława i obojętność UV-a oraz tradycyjne skoki w bok.

Nawet nie gra, tylko program przewodnik po konsoli pokazujący jej elementy z punktu widzenia takiego małego ludzika w izometrii. Ładnie to wygląda. Ale kurczę, za to też chcą pieniądze. Pewnie jakieś niewielkie, ale pewnie z 10 dolarów będą chcieli. Coś, co powinno być elementem dorzucanym jako zachęta jeszcze do odbiorców. No tak, a wczoraj rzuciłeś na streamie takie hasło, pierwsze skojarzenie Astrobot, a to nawet koło Astrobota nie stoi. W tym kontekście, że to nie będzie taka pełnoprawna gra. No właśnie, bardziej koło tego Astrobota, który był też dołączany do PlayStation 5 Playroom. Bardziej coś takiego, wydaje mi się. Tam też jest takie pomieszczenie, gdzie masz historię Sony.

To odstawmy, ale Donkey Kong jest dobrym przykładem. Wygląda fajnie, bardzo ładnie, wygląda, że to jest gra dopracowana, pewnie taka będzie, w końcu to jest Nintendo. Mówiłeś o tym znaku jakości, dla mnie ten Nintendo ma taki domyślny znak jakości, powiem Ci szczerze. Nie musi nic przybijać, żadnego stempla, żebym miał świadomość, że te ich gry na ich konsolę są masakrycznie dopracowane. Bo grałem, nie tylko na Switchu. Znaczy dobra, na Switchu grałem tylko w Zeldę, ale wiesz o tym. Ale jakoś to mnie kompletnie nie jara. I tak wczoraj oglądałem te materiały, to stwierdziłem po prostu, że... Ta konsola oferuje gry, które sprawiałyby mi dokładnie tyle samo radości, co Astrobot, czyli niewiele, plus to, co wychodzi na innych platformach.

Co mam ograne, albo będę mieć ograne na innej platformie. Nie mam żadnego punktu styku, jeśli chodzi o taką chęć posiadania tego sprzętu, inną niż fakt bycia handheldem, którego nie używam. Dobra, o tym duskplac sobie pogadamy na pewno za moment, ale chodzi mi o sam fakt. I wiesz co? Nawet pisałem to wczoraj na Discordzie, że z tej prezentacji chyba wreszcie dotarło do mnie, dlaczego po prostu nie podobał mi się Astrobot. Albo inaczej, dlaczego Astrobot przyjąłem z totalnym takim... No nie wiem, nie byłem ani zachwycony, ani degustowany. Obojętność, tak? Obojętność, dokładnie, to jest dobre słowo. Był mi totalnie obojętny.

No cholera, kiedyś bym sobie pograł w takie gry. Mówię Ci, ten przykład Astrobota. Ludzie się tym jarają, a ja po prostu w to gram jak w każdą inną zręcznościówkę bez totalnego zaangażowania. Moim zdaniem Astrobot, tutaj podzielam raczej Twoje zdanie, bo o ile mi się Astrobot podoba, to na pewno nie na tyle, żeby uważać go za ósmy cud świata. To jest bardzo porządna gra, ale obok najlepszych platformówek w historii to nawet nie stał. Ale fajnie się w niego gra. Tylko, że powiem Ci tak, ja go nie wymaksowałem. Skończyłem, ale go nie wymaksowałem. Pewnie to zrobię, ale jakoś nie ciągnie mnie. Czasami mnie nawet irytuje Astrobot. Ja wymaksowałem i najfajniejsze rzeczy to były te najtrudniejsze.

Bo to były jedyne rzeczy, przy których tak naprawdę posiedziałem dłużej. A tak to przechodziłem. No i fajny był jeden moment, kiedy się zmienialiśmy w takiego dużego stwora. Ja lubiłem, jak się zmieniał w tego malutkiego i wchodził do norek, mysich itd. Jest tam dużo super pomysłów, tylko te najlepsze są przez bardzo krótki czas. Stryk i już często się do nich nie wraca. ale pewnie jeszcze do Astrobota mimo wszystko wrócę, bo kto wie, może będę chciał go splatynować. No platynka to raczej łatwy temat, tylko trzeba te wyzwania pociągnąć, bo one w sumie są największym blokerem, jeśli chodzi o content.

Pokazano wszystkie 5 dopasowań. Transkrypcja generowana automatycznie i niesprawdzana ręcznie — może zawierać błędy.