KRÓL ZAPAŁEK skolonizował II RP. Jak kraj TRZECIEGO ŚWIATA
Szwedzki Król Zapałek skolonizował Polskę – dosłownie.Ivar Kreuger, twórca światowego monopolu zapałczanego, zbudował swoje imperium m.in. dzięki Polsce. Wykorzystał hiperinflację, tanią siłę roboczą, skorumpowanych urzędników i polityków II RP. Za niewielką pożyczkę uzyskał pełną kontrolę nad rynkiem i doprowadził do upadku polskich fabryk. Działał jak klasyczny kolonizator – przy pomocy pieniędzy, monopolu i wpływów.Brzmi znajomo? Bo historia lubi się powtarzać.🔍 Dowiesz się: – Jak Kreuger przejął polski przemysł zapałczany – Dlaczego Polska oddała monopol obcemu kapitałowi – Jak manipulowano cenami, ilością zapałek w pudełku i... politykami – Dlaczego ludzie zaczęli dzielić zapałki na czworo – Jak to wszystko przypomina dziką prywatyzację lat 90. 📌 Historia, która pokazuje, co dzieje się, gdy państwo przestaje dbać o interes własnych obywateli.Opowiada Tomasz Borejza. Montaż/realizacja: Mateusz Jaśko.
Ivar Kreuger był twórcą gigantycznej międzynarodowej korporacji zapałczanej. Zaczynał w 1911 roku od trzech fabryk w rodzinnej Szwecji. 20 lat później kontrolował już 80% światowego handlu zapałkami. Budując firmę, korzystał z korupcji, bezwzględnie wykorzystywał słabość krajów, w których działał. Zwłaszcza 15 z nich udało mu się zbudować monopol. Kompletnie nie zważał na dobro ludzi, których zatrudniał. A jego boiskiem treningowym była... Polska. W tej korzystał z niskich płac, taniego surowca oraz wysokiej inflacji. Opowieść o tym, jak budował swój monopol w dwudziestoleciu międzywojennym do złudzenia przypomina to, co w Polsce działo się także w latach 90.
XX wieku. Co potwierdza, że ci, którzy nie znają historii, są skazani na powtarzanie starych błędów. Zapraszam na tę opowieść. Słynny szwedzki przemysłowiec biznesową karierę rozpoczynał na początku XX wieku od przedsiębiorstwa budowlanego. Był zresztą inżynierem budownictwa. Szybko jednak dostrzegł, że prawdziwe pieniądze będzie mógł zarobić na czym innym. Na zapałkach. Znał się na tym, bo jego ojciec był jednym z krajowych pionierów produkcji zapałek. Powołał więc spółkę akcyjną i zbudował korporację, która zdominowała rodzimy rynek. Ten nie był jednak dość wielki jak na ambicje młodego wówczas szwedzkiego biznesmena. Kreuger wymyślił więc model biznesowy i rozejrzał się za krajem, w którym mógłby go przetestować.
Padło na bliską Polskę, która miała bardzo wiele atutów dla jego branży. Sam model do złudzenia przypominał kolonizację, w której najpierw z pomocą różnych środków dominowało się rynek jakiegoś kraju, by później wykorzystywać tę dominację do narzucania własnych warunków prowadzenia biznesu. Kreuger działał zresztą później z Brytyjczykami, I budował monopolę również w ich koloniach. Co więc przyciągnęło Kreugera do Polski? Na pewno niezamożność klientów. Kraj po zaborach, po I wojnie światowej, po wojnie polsko-bolszewickiej był biedny. Biedni byli więc także klienci. Nie mógł tu liczyć na duży zbyt. Ale Polska... Miała atuty dla przyszłego zapałczanego potentata. Przede wszystkim było tak, że szalała w niej hiperinflacja.
I kiedy ktoś przyjeżdżał tutaj, mając twardą walutę i mógł płacić dolarami, to wszystko było dla niego tanie. I właśnie z tego korzystał Ivar Kreuger. Bezwartościowa polska waluta powodowała, że np. bardzo tanio można było kupować zakłady. I z tego Kreuger korzystał. Ale nie było to wszystko. Było też tak, że były bardzo tanie surowce, w tym wypadku drzewo osikowe, A także tania praca. Ale pomagała także korupcja, bo Kreuger bardzo lubił z niej korzystać i lubił kraje, w których z klasą polityczną dało się sympatycznie i łatwo dogadać. W praktyce gospodarcza kolonizacja przebiegała tak, że pierwszym interesem Iwara Kreugera w II RP było wykupienie w 1923 roku 45% udziałów w Towarzystwie Akcyjnym dla Wyrobu Zapałek Silesia w Czechowicach.
Gdyby zrealizował swoje zapowiedzi, to oczywiście wzrosłoby bezrobocie. A tego nie lubi żaden rząd. Dbał też o to, by do polityków docierała informacja, że jeżeli nie wprowadzą monopolu państwowego, to Kreuger zrobi go na własną rękę. Przejściowo ograniczając ceny swoich produktów tak, żeby pozostała polska konkurencja musiała zaraz zwinąć swoje interesy. Rząd zdecydował więc, że monopol powstanie i wydzierżawi się go szwedzkiej firmie, by, jak tłumaczono, chronić krajowy przemysł przed wpadnięciem w obce ręce. To wywoływało uśmieszki i komentarze opozycji. Ale te nie mogły nic zmienić. Najważniejsza była ponoć proponowana pożyczka, którą nazywano zapałczaną. Minister finansów zaplanował już jak ją wyda, więc nie za bardzo chciano rozważać, że mógłby jej nie dostać. Do tego alternatywy, o których piszą np.
Zbigniew Landau i Jerzy Tomaszewski w książce anonimowi Władcy, też nie były różowe. Pojawiały się wtedy np. pomysły, że pieniądze pożyczą nam Niemcy. A zrobią to w zamian za naszą zgodę na rewizję granic. Monopol na zapałki wyglądał lepiej. Była to jednak rzecz, która jak się okazało wkrótce sens miała co najwyżej w krótkim terminie. W długim miała go o wiele mniej. Ale o tym za chwilę, ponieważ i w krótkim zrobiono jedną bardzo niemądrą rzecz. Otóż Kreuger zaproponował pożyczkę w wysokości 6 milionów dolarów, ale był gotów dać nawet 30 milionów. I dałby je, gdyby tylko dostał taką okazję. Nie dostał jej jednak, bo nawet nie negocjowano kwoty. Bano się spłoszyć w ten sposób dawce obcego kapitału.
Inni się nie bali i np. Węgry, w których zrobiono to samo, dostały od Kreugera 23 razy więcej pieniędzy na mieszkańca. I tak mu się to opłacało, Kiedy później zaczęto wyjaśniać, dlaczego akurat Polska otrzymała tak bardzo złe warunki Zapałczanej pożyczki to zaczęło się pojawiać słowo korupcja. Szybko okazało się, że stała za tym pomyłka jednego z ministerialnych urzędników, jakiego Mariana Głowackiego, który w imieniu kraju negocjował umowę przedwstępną. Ta była dla Polski bardzo zła, a do tego Głowacki przetrzymał tę umowę w taki sposób, żeby dalej do wyższych stopniom urzędników poszła w najlepszym możliwym momencie dla Kriegera. Kiedy jednak próbowano go pociągnąć do odpowiedzialności i wyjaśnić jak to wszystko wyglądało, to Głowacki, nie uwierzycie, zmarł w niewyjaśnionych okolicznościach.
Bardzo wygodnie dla wszystkich zaangażowanych w całą tę pożyczkę, z wyjątkiem może Polaków, którzy musieli kupować zapałki i już wkrótce, całkiem dosłownie, mieli zacząć je dzielić na czworo. Robiąc to wszystko, kompletnie nie zadbano bowiem o interes kraju i ten przehandlowano za niewielką dolarową pożyczkę. Robiąc wszystko w taki sposób, by zagraniczna korporacja Iwan Kreuger zarobili jak najwięcej. Król Zapałek bezwzględnie ograł polskie władze. Zrobiono więc na przykład tak, że planowano kontrolować cenę, ale punktem wyjścia dla tej kontroli był dzień 1 lipca 1925 roku. Kreuger dominował już wtedy na polskim rynku, więc mógł cenę ustalić w zasadzie dowolnie.
A od produkowanych w Polsce zapałek, boleli wywozić z kraju surowiec. Kreuger zresztą bardzo szybko zadbał o to, by zdobyć monopolistyczną pozycję także w ich wypadku. Jego trust przejął fabrykę chloranu potasu w Sosnowcu i doprowadził do tego, że Radocha, bo tak nazywał się ten zakład, stała się jedynym producentem w kraju, dzięki czemu kontrolował rynek jednego z głównych surowców potrzebnych do produkcji zapałek. Pozwalało mu to także na obniżanie wykazywanych zysków i zmniejszanie kwot przekazywanych do państwa z tytułu monopolu. Mechanizm był bardzo prosty. Szwedzi podnosili cenę chloranu potasu w kontrolowanej przez siebie jedynej w Polsce fabryce i drogo sprzedawali go do własnych fabryk zapałek. Te pierwsze osiągały więc zadziwiająco wysokie zyski, którymi nie musiały się jednak dzielić z budżetem państwa, zamiast te drugie produkujące
Pokazano wszystkie 9 dopasowań. Transkrypcja generowana automatycznie i niesprawdzana ręcznie — może zawierać błędy.
Kliknij, aby znaleźć fragmenty, w których pada.
Ivar Kreuger, twórca światowego monopolu zapałczanego, zbudował swoje imperium m.in. dzięki Polsce. Wykorzystał hiperinflację, tanią siłę roboczą, skorumpowanych urzędników i polityków II RP. Za niewielką pożyczkę uzyskał pełną kontrolę nad rynkiem i doprowadził do upadku polskich fabryk. Działał jak klasyczny kolonizator – przy pomocy pieniędzy, monopolu i wpływów.
Brzmi znajomo? Bo historia lubi się powtarzać.
🔍 Dowiesz się:
– Jak Kreuger przejął polski przemysł zapałczany
– Dlaczego Polska oddała monopol obcemu kapitałowi
– Jak manipulowano cenami, ilością zapałek w pudełku i... politykami
– Dlaczego ludzie zaczęli dzielić zapałki na czworo
– Jak to wszystko przypomina dziką prywatyzację lat 90.
📌 Historia, która pokazuje, co dzieje się, gdy państwo przestaje dbać o interes własnych obywateli.
Opowiada Tomasz Borejza.
Montaż/realizacja: Mateusz Jaśko.