Mentionsy Mentionsy
Rynek Krakowski
Rynek Krakowski

PLATFORMA i jej media chcą nas zniszczyć

16.09.2025 ·47 min 30 s

Prezydent Krakowa, Aleksander Miszalski, oskarżył nas o… rozpylenie drażniącej substancji w Urzędzie Miasta. Tak – właśnie tak zrobił. Happening, w którym ogłosiliśmy "strefę epidemii kolesiostwa" – jako reakcję na partyjne rozdawnictwo stanowisk w mieście – został przez Miszalskiego przedstawiony jak atak na mieszkańców i urzędników, a do ataku na nasz kanał dołączyły też lokalne media. Miszalski, wspierany przez stare, lokalne media, rozkręcił kampanię ataków i dezinformacji, która miała jeden cel: przykryć nepotyzm, układy i fatalne decyzje kadrowe. A wszystko to przy wsparciu dziennikarzy, którzy nie zadali ani jednego pytania, nie sprawdzili faktów, nie zweryfikowali doniesień u źródła. Po prostu przekleili kłamstwa z Facebooka prezydenta. W tym materiale:opowiadam, jak wyglądała cała akcja – naprawdę,tłumaczymy, dlaczego powstała seria „Stref Epidemii Kolesiostwa”,i punkt po punkcie demaskujemy manipulacje Platformy oraz jej zaprzyjaźnionych mediów.

Policja powiedziała, że osoby zastane na miejscu nie skarżyły się na problemy zdrowotne. No nie mogły, bo po czym? I nie było ewakuacji budynku. W ogóle to, że ktoś wpadł na pomysł o to, żeby zapytać o ewakuację budynku, to świadczy o tym, jak bardzo Miszalski przegiął pałę, podkręcając tego szczuja, podkręcając tą nieprawdę, którą napisał na Facebooku, żeby co zrobić? Żeby zaatakować nas. Żeby nas obrzydzić ludziom. No ale dziennikarze są od tego chyba, żeby weryfikować tutaj fakty. No i jak ja bym odbył taką rozmowę z policją w takim temacie, to by mi się zapaliły wszystkie lampki alarmowe, że może ten Miszalski to jednak kłamie, bo nic się w tej jego wersji nie trzyma kupy i nie jest zgodne z tym, co mówi rzeczniczka policji.

Nie o sobie pisałeś wprawdzie, tylko o Wojtku Harpuli, który teraz pracuje w urzędzie u Miszalskiego zresztą. No ale pisząc ten tekst to chyba zdradziłeś trochę, że znasz i wiesz jak to środowisko działa. No więc mordka powiedz, czy to teraz ty jesteś na kolanach? No ale ten Mortka to jest jedno. Jest jeszcze jeden gość, o którym Wam chciałbym tutaj powiedzieć, bo on świetnie pokazuje priorytety krakowskich dziennikarzy. To pan redaktor Jakub Kusy, który zgodnie z moimi oczekiwaniami nie zachował tym razem milczenia. W sensie zrezygnował z prawa do zachowania milczenia i tego, by nie pokazywać co ma...

Pan Kusy to jest taki gość, co jest obecny w krakowskich mediach od wielu, wielu lat, ale ja nie jestem w stanie wskazać nawet jednego materiału, który zrobił. Ani jednego nie jestem w stanie wskazać. Nie pamiętam, czym się gośc zajmuje. Może dlatego, że trudno zrobić materiał, który zapada w pamięć i coś w mieście zmienia, kiedy na prezydenta Miszalskiego patrzy się tak, jak patrzy na niego Jakub Kusy. No i tym razem, pan Kusy, panie Kusy, nie zawiodłeś mnie. Wystąpiłeś w tej sprawie, ogłosiłeś, że oczyszczacz powietrza w dużych stężeniach to może szkodzić i kretynem trzeba być, żeby coś takiego rozpylać. No i ja się generalnie zgadzam, że trzeba by było być kretynem, żeby nawet odświeżaczem powietrza ludzi psikać, dlatego nikt nie psikał.

Znaczy nie zginęło ogółowi społeczeństwa, bo sądząc po komentarzach ludzie to widzą i reakcjach. Ale zginęło wam, szanowni panowie redaktorzy, panie redaktorze kusy, panu zginęło. Chce pan pokazać, że pan nie jesteś kretyn, tak jak mnie kretynem nazywasz? Zajmij się pan tym, co się dzieje w Krakowie. Zajmij się tymi hawrankami, zajmij się tymi konkursami, w których ludzie przegrywają testy, a i tak dostają stanowiska. I wsparcie pana, panie Kusy, byłoby tu szczególnie cenne. Szczególnie cenne, bo przecież jest pan człowiekiem, jak pan sam mieszkańcom w internecie tłumaczył, o wysokim poziomie inteligencji i ponadprzeciętnej zdolności rozumienia przepisów. No to przecież taki człowiek, który nie jest kretynem, jest inteligentny, rozumie przepisy, no to byłby tutaj jak złoto.

Więc może właściwie wiecie co, mówcie jak najwięcej, panie redaktorze kusy, jak najwięcej, jak najgłośniej, jak najczęściej. Im więcej będziecie robić takich rzeczy, tym lepiej dla nas. I my będziemy robić te rzeczy, których wy nie chcecie robić. My będziemy robić z siebie, jak to panie pankusy ujął, kretynów dla dobra wspólnego, a wy w tym czasie możecie sobie chodzić na te konferencyjki, na te rauciki, na te śniadanka prasowe z tymi bułeczkami z cateringu i cieszyć się, że was jakiś Miszalski albo jakiś inny Sęk albo jakiś jeszcze ktoś inny z tych wszystkich świętych po plecach poklepie i pochwali, że rzetelne i zajebiste materiały robicie. Tylko wiecie, jak jest. Jak was Miszalski i jego koledzy chwalą, że robicie rzetelne i zajebiste materiały, to znaczy, że gówno są te materiały warte i na pewno nie są rzetelne.

Pokazano wszystkie 5 dopasowań. Transkrypcja generowana automatycznie i niesprawdzana ręcznie — może zawierać błędy.