Mentionsy Mentionsy
Rynek Hejterski
Rynek Hejterski

Trzaskowski w Telewizji Polskiej. Propaganda, o której będą uczyć studentów

16.05.2025 ·29 min 45 s

Miała być czysta woda. Jest... Trzaskobus. Miała być BBC. Jest... TVP z teleobiektywem i dzióbkiem z ukrytej kamery. Obiecywano koniec propagandy. Ale Telewizja Polska – jak zawsze – jest „na posterunku”. Tyle że teraz zmienił się właściciel posterunku. W tym materiale analizujemy podręcznikowy przykład propagandy, który powinien trafić na każde zajęcia z dziennikarstwa. Tylko nie jako wzór. 📺 Zobacz, jak buduje się przekaz. Jak dobiera się kadry. Jak podmienia się rzeczywistość. I dlaczego wszyscy politycy – kiedy już dorwą się do TVP – zaczynają ją kochać.

Kiedy przeczytałem książkę Rafał, myślałem, że nie ma człowieka bardziej zakochanego w Rafale Trzaskowskim niż sam Rafał Trzaskowski. Ale okazuje się, że są ludzie, którzy pana Trzaskowskiego kochają nawet bardziej niż pana Trzaskowskiego kocha pan Trzaskowski. To dziennikarze Telewizji Polskiej w likwidacji. Oni pana Trzaskowskiego kochają chyba nawet bardziej niż dziennikarze Telewizji Polskiej przed likwidacją kochali pana Dudę. Wierzycie? Obejrzyjmy materiał z wczorajszych wiadomości. Obejrzyjcie go ze mną. Uśmiechnijcie się, brygada, hej! Mamy 2022 rok. Andrzej Duda walczy o drugą kadencję z Rafałem Trzaskowskim. A Telewizja Polska jest na posterunku.

Rafał Trzaskowski walczy o prezydenturę ponownie, tym razem z Karolem Nawrockim i ze Sławomirem Męcenem, a nie z Andrzejem Dudą, a Telewizja Polska znowu jest na posterunku. No bo taka jej natura, że jest na posterunku u tego, kto jej płaci. I wczoraj w wiadomościach w głównym wydanie serwisu informacyjnego puszczono takie miasta, gminy i wsie, tylko na odwrót. Takie, w których głównym bohaterem jest Rafał Trzaskowski. Obejrzyjmy ten materiał, bo i on będzie pokazywany na zajęciach studentom, których uczy się jak robić lub jak rozpoznawać propagandę polityczną. Absolutnie fenomenalny jest. Jedziemy!

Jedźmy razem w Prince Polo, drodzy Państwo! I zwróćcie od razu uwagę na zdjęcie, którym ten materiał wjeżdża. Trzaskowski sfotografowany z dołu, dzięki czemu wygląda statecznie. Mądrze, poważnie, jak prawdziwy mąż stanu i napis w trasie, no bo on w trasie po Polsce walczy o Polskę, walczy o nią całą dobę jeżdżąc swoim trzaskobusem. No ale do tego jeszcze dojdziemy, bo to nie ja wymyśliłem, to jest z materiału, ale zwróćcie uwagę, że materiał, który był wcześniej, bo ten materiał o Trzaskowskim nie otworzył wydania wiadomości, Przed nim był równie długi materiał o Nawrockim. Do niego też parę razy tutaj wrócimy. Ten materiał o Nawrockim Też wprowadzono w podobny sposób, z tym tylko, że zdjęcie pana Karola Nawrockiego no wykadrowano nieco inaczej.

No i pożyczka na wysoki procent. To najnowsza odsłona spektaklu z polityczną kawalerką w tle. Wybrano nie takie, które jest zrobione z dołu, żeby wyglądał jak mąż stanu, no tylko raczej takie, że wielkiej sympatii to on koniecznie nie wzbudzi. Zwłaszcza, że towarzyszy mu napis, nie w trasę. Nie o kampanii wyborczej, tylko na wysoki procent, czyli lichwiarz jakiś po prostu. I wsłuchiwanie się w głosy tych, którzy przychodząc na spotkania wierzą w zmiany. Wsłuchuje się w głos ludzi, jeździ po Polsce i wsłuchuje się w głos ludzi, ale jakich ludzi? Takich, którzy chcą zmiany. Tylko teraz pytanie, jakiej zmiany chcą ci ludzie, skoro od półtora roku premierem jest człowiek z partii, której wiceprzewodniczącym jest pan Trzaskowski?

No to ja nie wiem, jakiej zmiany oni chcą, ale oczekiwanie zmiany w polityce przez ludzi i wsłuchiwanie się w to jest na pewno pozytywne. No więc odpowiednio nastawieni wchodzimy w materiał. A materiał zaczyna się też bardzo optymistycznie. Zobaczcie. Trzaskowóz wjeżdża na ostatnią prostą. To dzisiejszy wiec na placu Solidarności w Szczecinie. Rafał Trzaskowski! Jeden z wielu w tym tygodniu. Zawsze można na was liczyć! Zobaczcie z jakim wielkim uśmiechem pan Trzaskowski wyszedł z tego autobusu. Jak wielki tłum ludzi go witał. Jak wiele osób było na jego wiecu. A wiecie dlaczego tych ludzi na ekranie jest tak bardzo wiele? Dlaczego wrażenie jest takie, że jest tam naprawdę bardzo, bardzo gęsty tłum?

Bo użyto odpowiedniego obiektywu. Teleobiektywu, który spłaszcza perspektywę. Oczywiście można powiedzieć, że no taki warsztat, taki obiektyw dziennikarz miał ze sobą. Ale w materiale o Trzaskowskim nie ma pustych przestrzeni na tych wiecach. No nie mieszczą się, wszędzie jest tłum. A jak pokazują Nawrockiego? No to akurat idealnie w kadr wpada zwykle to miejsce, w którym ludzi nie ma. Prezydent Warszawy w trasy wyruszył tuż po debacie, jadąc przez Kraków, Brzeg i Międzyrzecz. Dziś dotarł do Szczecina. Jutro wyjedzie w drogę powrotną. To, jak mówi, mają być 24 godziny dla Polski. Włączamy telefony na trybie selfie. I takie spotkania z wyborcami. Nie dość, że szalenie pracowity.

Objeżdża całą Polskę, wszędzie spotykając się z ludźmi, którzy chcą zmiany. To jeszcze robi to dla Polski. 24 godziny dla Polski. Tytan pracy. No i prawdziwy patriota. A tutaj znowu teleobiektyw, który pomaga uwidocznić, jak wielkie tłumy witają pana Trzaskowskiego. Z tym, że może warto tutaj wspomnieć o tym, jak niekiedy, kiedy akurat obok tłumu witającego pana Trzaskowskiego trafi się jakiś dociekliwy internauta, te tłumy wyglądają w rzeczywistości. Uważam, że ten kandydat, dla którego dzisiaj tutaj przyszłam, spełni moje nadzieje na to, do czego cały czas dążyłam.

Do tego, żeby ktoś kto mnie reprezentuje na świecie był człowiekiem wykształconym, którego ja nie będę się musiała wstydzić. No więc pani przyszła tutaj, akurat wpadła przed kamerę Telewizji Polskiej. Żeby powiedzieć, że ona zagłosuje na Trzaskowskiego, bo chce, żeby jej prezydentem był człowiek wykształcony. Żeby człowiek wykształcony reprezentował Polskę na świecie. Ale co to oznacza, kiedy dobiera się coś takiego, taką wypowiedź? To oznacza, że wszyscy inni nie są wykształceni. Buduje się w ten sposób kontrast między kandydatem, którego telewizja pokazuje, A całą resztą. No bo skoro Trzaskowski to jest ten wybór, który nas będzie godnie reprezentował na świecie, no to chyba oznacza, że cała reszta nas nie będzie godnie reprezentować.

Ja jestem też ciekawy, czy to czasem nie jest jakaś pani polityk z Platformy, ale nie wiem tego. Jak wiecie, jak poznacie, kto to jest, to napiszcie w komentarzach. No i jest to dość słabe jednak, powiedziałbym, dlatego... Że kontrkandydaci pana Trzaskowskiego, wbrew temu, co Telewizja Polska wpycha ludziom do głów, no to też są na ogół ludzie wykształceni. Może z wyjątkiem marszałka Hołowni, któremu nie udało się skończyć nawet Collegium Humanum, no to jednak taki pan Nawrocki na przykład to ma doktorat, tak? Mnie się wydaje, że człowiek z doktoratem to jest człowiek wykształcony. A na pewno, jeżeli Trzaskowski jest wykształcony, a jest doktorem, no to inni doktorzy też są wykształceni. Mencen też ma przecież doktorat. Nie wiem, dlaczego oni nie mieliby nas godnie reprezentować na świecie.

Także fajnie jakby Telewizja Polska jednak szanowała kontrkandydatów pana Trzaskowskiego i nie budowała kontrastów w tak ordynarny sposób. To Nowa Sól w Lubuskiem. Zofia, Mirosława, Małgorzata, Marlena i Danuta mówią o sobie lokalne aktywistki, bo zarządów PiS wielokrotnie wyrażały swój sprzeciw. Teraz czekają na zmiany i liczą na to, że przyspieszy je nowy prezydent. Które te projekty ustaw są dla pani najważniejsze? To znaczy tak, no te dla kobiet, chociaż ja już o wnuczkach myślę. Czekamy na rozliczenia, czekamy na zmianę ustaw, czekamy na zmianę w Trybunale Konstytucyjnym, w Sądzie Najwyższym. To są tak poważne rzeczy, że chyba większość społeczeństwa nawet sobie z tego nie zdaje sprawy.

Najmądrzejsi z mądrych wyborcy Platformy Obywatelskiej wiedzą, czym żyją ludzie. Więc Telewizja Polska zwraca się do nich w taki sposób i adresując te potrzeby, które u nich widzi. Ale przede wszystkim ludzie na wiecach Trzaskowskiego to jest prawdziwa elita, która rozumie więcej niż ta tłuszcza, która w poprzednim materiale odwiedziła wiec Nawrockiego. Widzicie, że nawet z dziennikarzem rozmawiają dużo mniej sympatycznie. Tu jest atakowany, tu pani jest... Inteligentna, sympatyczna, rozumiejąca świat, rozmawia z ludźmi równymi sobie.

O dziwo u pana Trzaskowskiego nigdy, nigdy w kadrze nie zmieścił się ktoś, kto go pilnuje. Może on ochroniarzy po prostu w ogóle nie ma. I teraz jest jedno, co łączy materiał o Nawrockim z materiałem o Trzaskowskim. Otóż i w materiale o Nawrockim, i w materiale o Trzaskowskim ekspertami są politycy Platformy Obywatelskiej. Nawrockiego komentuje pan Kierwiński, o dziwo bez pogłosu. Przecież to jest lichwa, to jest lichwa. Nawrocki tak naprawdę na początku pożyczał pieniądze na lichwiarskich warunkach.

A? Trzaskowskiego i to, jak ważne jest to, żeby wygrał, komentuje pani Elżbieta Polak. Podpisali ją Koalicja Obywatelska. Ja pojęcia nie mam, kto to jest, ale wiecie co? Sprawdzę. Elżbieta Polak. Była burmistrz Małomic, wicemarszałek i marszałek województwa lubuskiego, a ostatnio tak się składa posłanka Platformy Obywatelskiej. Czyli Nawrockiego komentują ludzie Platformy Obywatelskiej i Trzaskowskiego też komentują ludzie Platformy Obywatelskiej. Jak ma wyjść nie na korzyść Platformy Obywatelskiej? No ja nie wiem, jak może wyistnie na korzyść Platformy Obywatelskiej. Proponuję może, żeby w ogóle zatrudnić polityków Platformy Obywatelskiej jako zawodowych komentatorów w Telewizji Polskiej.

Patrzcie uważnie. Druga strona sceny politycznej zarzuca panu, że jeśli wygra pan wybory, to będzie pan bezkrytyczny wobec rządu. Jeśli pan zostanie prezydentem, to jak będzie wyglądała pana współpraca z rządem? Widzicie ten kadr? To wygląda jak billboard. Wygra twarz Trzaskowskiego. Znaleźć taki kadr to naprawdę trzeba chcieć. A teraz? Oczywiście jestem gotów na współpracę, zwłaszcza jeżeli chodzi o politykę zagraniczną i politykę bezpieczeństwa, bo tutaj naprawdę w tych trudnych czasach nie jest nam potrzebny kolejny konflikt. Natomiast jeżeli chodzi o inne rzeczy, ja będę wymagał od rządu, żeby wywiązywał się ze swoich obietnic. Będę inspirował rząd do działania. Piękny efekt odjazdu kamery. Co on powoduje? Patrzycie w sam środek. Co jest w samym środku?

Usta pana Trzaskowskiego, można spijać jego słowa. I można powiedzieć, że jest to okej, że kadr jest okej, że ten odjazd jest okej, że jest to po prostu wyraz profesjonalizmu ekipy robiącej wiadomości, czyli 19.30, ten program, w którym nie ma propagandy. Inaczej niż w wiadomościach. Tylko że kontrkandydat pana... Trzaskowskiego, pan Nawrocki, no nie może akurat liczyć na taką uprzejmość ekip telewizyjnych. On w materiale, który poprzedził ten, wyglądał, no bo był tak pokazywany, jak pospolity debil. I zobaczcie, że tu już nie ma tego...

Sympatycznego odjazdu, który powoduje takie wrażenie otwartości, że ludzie słuchają tego, co mówi człowiek w centrum kadru. Tu jest dokładnie na odwrót. Jest wręcz komediowy dojazd kamery na głupi uśmiech polityka. Kandydat PiSu szeroko się uśmiecha. Ale równie ważne jest pytanie, które padło. Wiecie dlaczego? Bo to jest takie pytanie, które Trzaskowskiemu w komfortowych i bezpiecznych warunkach pozwala odpowiedzieć na wątpliwości, które się pojawiają. Bez żadnej kontry ogłasza ekskatedra, że wszystko jest w porządku. A kontry nie tylko nie ma, ale jest ciąg dalszy. I ciąg dalszy to jest drugi najlepszy fragment tego materiału. Najlepszy jest na końcu, to zaraz do niego dojdziemy.

Tutaj pan Rafał Trzaskowski wpada na Orlen. To krótkie spotkanie z dziennikarzami na stacji benzynowej. Przerwie między wyborczymi spotkaniami. Kawa i hot dog na Orlenie to już stały element kampanii. I na tym Orlenie co robi? Je hot doga. Dlaczego? Bo tak robią miliony zwyczajnych Polaków. A pan Trzaskowski, jak wiadomo, to jest Polak najbardziej zwyczajny ze zwyczajnych. Chociaż też najfajniejszy i najlepszy we wszystkim, co robi, o czym wiem dlatego, że przeczytałem książkę Rafał. I też ją możecie ze mną przeczytać. Tu wam wrzucamy link do materiału o książce Rafał. Zapraszam. A teraz szczęśliwa rodzina.

Przed momentem kręcili ich tam z bliska w normalnym telewizyjnym kadrze. Za moment kamera jest tylko trochę cofnięta, tak żeby było widać fotel, żeby robiła wrażenie ukrytej. I co? Jest dzióbek. W końcu kobieta też będzie miała coś do powiedzenia. Czyli co? Czyli gramy na stereotypach, tak? Uderzamy w obecną pierwszą damę, Agatę Kornhauser. Dudę uderzamy pokazując, że pani Gośka Trzaskowska to jest swoja babka, która ma swoje zdanie i zawsze będzie mówić, co myśli. Ale w ten sposób robimy coś takiego, jak zrobiono też na początku. Kiedy powiedziano, że pan Trzaskowski to jest ten kandydat, który wstydu na świecie nie przyniesie. No bo jeżeli tutaj do powiedzenia coś będzie miała kobieta, to w domyśle żona pana Nawrockiego lub żona pana Mencena nie będzie miała do powiedzenia absolutnie nic.

A skąd oni to wiedzą? A teraz wjeżdża najlepszy w Polsce prezydent miasta. Najlepszy. W Warszawie to zrobił takie cuda, że w całej Polsce na pewno je powtórzy i będzie fenomenalnie. Do kobiet na wiecach zwraca się też Rafał Trzaskowski. Te wybory są o prawach kobiet. One są o tym, czy zakończymy... Ten era, w której poprzednia władza deptała prawa kobiet i wprowadziła to średniowieczne prawo antyaborcyjne, czy to wreszcie zmienimy? Rafał Trzaskowski proponuje też, by w całej Polsce wprowadzić rozwiązania, które sprawdziły się w Warszawie. To darmowe żłobki, wyrównywanie płac, centrum zdrowia dla kobiet. Zobaczcie, jak wygląda ekran.

Ekran wygląda jak ulotka wyborcza Trzaskowskiego. Co będzie, jak wygra Trzaskowski? No jak wygra Trzaskowski, to będą darmowe żłobki, wyrównanie płac i Centra Zdrowia Kobiet. Nie wiem, czy w gminie każdej, czy w każdym powiecie. Ja powiem tylko tyle, że na tej liście to brakuje tylko tego, że jeszcze benzyna będzie po 5,19. No bo wiecie, on zna te mechanizmy. Zobaczcie ten kadr, który przed chwilą pojechał. Podręcznikowo kamera powinna dojechać do końca. On się tutaj kończy dokładnie w tym miejscu, w którym zaczyna pojawiać się pusta przestrzeń. Dzięki temu, że ucięto go w tym miejscu, to w ogóle tego nie widać i mamy wrażenie gigantycznego tłumu.

Znowu można powiedzieć, że taki warsztat, okej, jakby robiono tak dla wszystkich kandydatów. No ale Nawrocki akurat na tak przychylnego operatora zupełnie przypadkowo liczyć nie mógł. Robimy coś takiego jak Centra Aktywności Międzypokoleniowej w Warszawie. Ja bym chciał, żeby to się stało standardem w całej Polsce. Do tego potrzebna jest inna niż obecnie współpraca rządu z prezydentem. Tutaj jakie wrażenie tłumu, jak kręcą go za głów mieszkańców, którzy przyszli go przywitać. Zobaczcie. Bez prezydenta, który rozumie to, co trzeba zmienić i nie trzyma tylko partyjnej strony, nie można zmienić prawa. Mamy Rafała Trzaskowskiego, którego ludzie znają od lat i mogą wierzyć w jego uczciwość.

A tutaj o tym, dlaczego tak ważne, by wybrać w tych wyborach pana Trzaskowskiego, opowiada jakaś pani z serduszkiem Platformy Obywatelskiej. Nie wiem, kto to jest. Może wy wiecie. Jak wiecie, to ponownie zapraszam. Napiszcie w komentarzach. Może to jakaś posłanka Platformy, a może nie. Jedno jest pewne, nie pojawił się w tym materiale żaden komentarz pochodzący od kogokolwiek, kto byłby krytykiem. Krytykiem Trzaskowskiego. Czyli zupełnie na odwrót niż w materiale o Nawrockim, gdzie pojawił się komentarz tylko polityka Platformy Obywatelskiej. No, polityka Platformy Obywatelskiej i dziennikarza Telewizji Polskiej w likwidacji, co pewnie się różni, ale jak bardzo?

Puszczały spoty, W których atakowano Nawrockiego, atakowano Mencena i wychwalano Trzaskowskiego i wydawano na to gigantyczne pieniądze. Pieniądze większe niż jakikolwiek sztab wyborczy w tym samym czasie wydawał na promowanie swoich legalnych materiałów wyborczych. Więc wiecie, afera na cztery fajerki. O niczym innym się nie powinno chyba wczoraj w wiadomościach mówić, a na pewno powinno się je zacząć od tego tematu. Ale co robi? Program 19.30, który chyba bardziej tak naprawdę to dziennik telewizyjny przypomina niż wiadomości, które były później, chociaż niewielka różnica. Mówi o tym temacie, ale mówi o nim w taki sposób, że po pierwsze niczego się nie dowiecie, a po drugie emocjonalnie odbierzecie to w taki sposób, że ofiarą tej afery to jest Trzaskowski, że ofiarą jest Platforma Obywatelska.

Że ofiarą są, nie sprawcą. Zobaczcie zresztą. Ale niektórzy wyborcy otrzymali smsy podważające uczciwość kandydata. Jego sztab złożył w tej sprawie zawiadomienie do prokuratury. I to jaką ofiarą? Taką ofiarą, która złożyła doniesienie do prokuratury. W ogóle zaczęto od czegoś innego, bo to, o czym powiedziano, to nie ta afera. To jest zupełnie coś innego. To są jakieś smsy, które gdzieś ktoś wysłał. Jakaś rzecz nieładna, ale bez większego znaczenia. W sumie to nawet nie wiadomo, kto to wysłał. Ja bym się w ogóle nie zdziwił, jakby to był jakiś sposób na to, żeby odwrócić uwagę. Natomiast w ogóle nie to, na to jest odpowiedź ze strony sztabu Trzaskowskiego, czyli co, mamy pierwszy krok.

Zaatakowano kandydata, sztab jest super uczciwy, bo poszedł do prokuratury i teraz wjeżdża prawdziwa afera. Odcina się też od spotów dyskredytujących innych kandydatów, za którymi stała akcja demokracji. Czyli ciąg opowieści jest taki. Trzaskowski jest ofiarą, Trzaskowski idzie do prokuratury i dotyczy to zupełnie innej afery i wchodzi afera do rozmontowania, do taka do załagodzenia, bo to oni wszyscy mówią i dowiadujemy się tyle, że platforma się, czy sztab Trzaskowskiego odcina się od tego, co robiła akcja Demokracja. Czyli nic się nie dowiecie. Od czego się odcina? Nie wiadomo. No chyba od tych SMS-ów, co jej ktoś wysłał, żeby zaatakować Trzaskowskiego. Temat poruszony. Ktoś by mógł nawet powiedzieć, że zaszczepiony, bo w socjologii czy psychologii społecznej jest taka teoria zaszczepienia, że jak chce się kogoś przygotować na odbiór informacji, które mogą na przykład zmienić jego pogląd na jakąś sprawę, to trzeba go trochę na nie wystawić.

Pokazano pierwszych 25 dopasowań — doprecyzuj frazę, aby zawęzić wyniki. Transkrypcja generowana automatycznie i niesprawdzana ręcznie — może zawierać błędy.