Spór o SAFE. Orędzie NAWROCKIEGO. Atak KOALICJI
Orędzie Nawrockiego ws. SAFE wywołało histerię obozu Tuska. Pojedynek na spojrzenia dobiegł końca – zaczęła się prawdziwa naparzanka. Prezydent Karol Nawrocki zawetował program SAFE, a w obozie rządzącym wybuchła prawdziwa histeria. Czy mamy do czynienia z „kredytem frankowym” dla całego państwa, czy z zaprzepaszczoną szansą na szybkie zbrojenia?Rozwinięcie:W dzisiejszym materiale analizuję bokserski face-to-face między prezydentem a premierem. Rozkładam na czynniki pierwsze spór o miliardy:Wersja rządu: Kredyt w euro, miliardy od sojuszników i szybkie zakupy sprzętu.Wersja prezydenta: SAFE 0%, wykorzystanie zysków NBP i obrona suwerenności złotówki.Przyglądam się też „cepeliadzie” w mediach społecznościowych – od oskarżeń o zdradę stanu, przez występy Włodzimierza Czarzastego, aż po internetowe spoty Platformy. Czy moralny szantaż, który działał przez ostatnie 30 lat, tym razem zawiedzie w starciu z „bokserem”, który nie spuścił wzroku?Zapraszam do oglądania i merytorycznej dyskusji w komentarzach.
Karol Nawrocki wyszedł dzisiaj i zapowiedział, że zawetuje SAFE. I skończył w ten sposób pojedynek na spojrzenia, taki bokserski face to face między dwoma zawodnikami wagi ciężkiej, prezydentem Nawrockim i premierem Tuskiem oraz jego koalicją, która za nim stoi. Pojedynek związany z tym, w jaki sposób mamy finansować bezpieczeństwo Polski. I jak to zrobił? To Platforma Obywatelska Politycy rządowi dostali prawdziwej histerii i teraz próbują wziąć go na huki. Pierwszy raz w historii mamy taki przypadek. Spór między prezydentem i rządem o SAFE, mówiąc najkrócej, to spór o to, w jaki sposób finansować rozwój polskiego wojska, różnych polskich służb mundurowych.
Najogólniej mówią o tym, jak finansować bezpieczeństwo kraju. Jedni mówią, że jak jest okazja wziąć kredyt w euro, no to trzeba go brać i z tych pożyczonych pieniędzy kupować czołgi, sprzęt dla armii. Drudzy mówią, że lepiej w tym celu wykorzystać pieniądze, które już w kraju są, Na przykład zysk uzyskany przez Narodowy Bank Polski. Obie opcje mają swoich zwolenników. Zwolennicy tego, żeby brać kredyt w euro, pożyczyć pieniądze z Unii Europejskiej, mówią, że warto pożyczać od sojuszników, szczególnie kiedy te pożyczki mogą być brane na dobrych warunkach, no i że dzięki temu, jak wyliczał na przykład Adam Szłapka, będzie można wydać naprawdę ogromną kasę na to, żeby kupić sprzęt dla Wojska Polskiego. Systemy altereryjskie 47 miliardów. Obrona przeciwlotnicza i przeciwrakietowa 44 miliardy złotych.
Walka naziemna i system wsparcia 32 miliardy złotych. Amunicja i pociski rakietowe 23 miliardy złotych. Transport powietrzny i zasoby kosmiczne 13 miliardów złotych. A to nie wszystkie wydatki z programu SAFE. Łącznie przeznaczamy... Na polską obronność prawie 190 miliardów złotych. Ale te argumenty spotykają się z odporem polityków, ludzi z prawicy. Argumenty są różne, ale najważniejsze, najistotniejsze podniósł dzisiaj właśnie Nawrocki, wygłaszając orędzie w sprawie SAFE. I powiedział co? I powiedział, że taki kredyt to jest trochę taki kredyt frankowy. Nie przez przypadek wybierając taki przykład, no bo przecież wszyscy pamiętamy jak skończyły się kredyty frankowe. Szanowni Państwo, mechanizm SAFE jest ogromnym kredytem zagranicznym zaciąganym na 45 lat w obcej walucie, którego koszt odsetek może wynieść nawet 180 miliardów złotych.
Polacy będą musieli więc zwrócić drugie tyle, co wartość udzielonego kredytu, a zarobią na tym zachodnie banki i instytucje finansowe. Można porównać to do kredytów frankowych. Wszystko miało być bezpieczne, a potem raty rosły tak bardzo, że prowadziło to do potężnych finansowych kryzysów. I strona prezydencka ma tutaj oczywiście swoją propozycję. Ma propozycję, no bo to nie jest tak, że nic nie proponuje w zamian za ten SAFE. Spór nie dotyczy tego, czy rozwijać Wojsko Polskie. Aktualnie sytuacja jest taka, że wszyscy mówią, że trzeba je rozwijać. Spór dotyczy tego, skąd brać na to pieniądze. No i strona prezydencka proponuje, żeby nie pożyczać w obcej walucie, tylko wykorzystać złotówkę. Co jest o tyle sensowne i istotne, że na kurs złotówki to my mamy wpływ jako państwo, a na kurs euro no za bardzo go nie mamy.
Sugerują więc, mówią więc, proponują, żeby rozwój wojska finansować z nadprogramowego, z gigantycznego zysku Narodowego Banku Polskiego, który ten osiągnął dzięki gigantycznym zakupom złota, które przez ostatnie lata robił Adam Glapiński, prezes NBP. Ale analiz tego, o co chodzi w samym sporze o SAFE, jest już od groma, bo sam spór toczy się od tygodni. Większość ludzi ma więc już wyrobione zdanie, a jak nie, no to jest wiele, wiele miejsc, gdzie można sobie to zdanie wyrobić, zobaczyć, co inni o tym myślą i jakie są argumenty. Ale w tym, co się wydarzyło dzisiaj, w tym, jak Nawrocki wyszedł i powiedział, że się nie zgadza na SAFE, I w tym, jak zareagował na to rząd, chodzi nie tylko o samo SAFE, nie chodzi nie tylko o to, jak Wojsko Polskie ma być finansowane.
No i stanął, zrobił zakrok i wyprowadził prostego. Tego prostego wyprowadził w dzisiejszym orędziu, przedstawiając trzecią opcję. No i ten cios wyglądał w dzisiejszym orędziu tak. Historia uczy nas prostej prawdy. Naród, który nie chce płacić na własną armię, prędzej czy później będzie musiał płacić na armię cudzą. Dlatego inwestycje w obronność są konieczne. Ale muszą być prowadzone mądrze, odpowiedzialnie i w sposób, który nie ogranicza suwerenności państwa. Przedstawiłem więc realną alternatywę dla eurokredytu SAFE. To Polski SAFE 0%, czyli koncepcja Polskiego Funduszu Inwestycji Obronnych. Ten projekt ustawy jest już w Sejmie. I wywołał absolutnie przewidywalną reakcję, no bo obóz rządowy, narożnik obozu rządowego nie bardzo potrafi zmieniać to, jak się zachowuje w zależności od sytuacji.
Jesteśmy w takim stanie. Prezydent naszego kraju dokonał moim zdaniem zdrady stanu. Co w ogóle jest paradne? No bo paradne jest to, jak wychodzi gość, który do Polskiej Zjednoczonej Partii Robotniczej zapisał się w 1983 roku, w czasach stanu wojennego, no i zarzuca komuś zdradę narodową. Ale cepami waliła nie tylko lewica swojego przeciwnika, cepami chciała zalać także Platforma Obywatelska. I wypuściła na przykład przygotowany wcześniej, prawdopodobnie przygotowany wcześniej, spot, w którym ogłosiła, że Nawrocki to nie jest prezydent. To nie jest prezydent. Nie wiem, czy to oznacza, że ciągle jest jakiś plan, żeby pan Giertych z panem Kontkiem liczyli znowu albo dalej głosy w wyborach prezydenckich. Wydawało mi się, że to już upadło i że takiego pomysłu więcej nie ma.
A czy ten sierpowy będzie nokautujący? Czy przeciwnik ustoi na nogach i odda jeszcze mocniej? To zobaczymy. Na pewno najbliższe tygodnie będą w polskiej polityce niesamowicie ciekawe. Ciekawy jestem, co Wy myślicie o tym, kto wygra tę walkę. Piszcie w komentarzach. Ja dziękuję pięknie naszym patronom. Dzięki Wam możemy robić to, co robimy. I dziękuję za wszystkie komentarze, lajki, podbicia i polecenia. To ogromnie pomaga nam rozwijać kanał. Dzięki, do zobaczenia.
Pokazano wszystkie 8 dopasowań. Transkrypcja generowana automatycznie i niesprawdzana ręcznie — może zawierać błędy.
Kliknij, aby znaleźć fragmenty, w których pada.
Rozwinięcie:
W dzisiejszym materiale analizuję bokserski face-to-face między prezydentem a premierem. Rozkładam na czynniki pierwsze spór o miliardy:
Wersja rządu: Kredyt w euro, miliardy od sojuszników i szybkie zakupy sprzętu.
Wersja prezydenta: SAFE 0%, wykorzystanie zysków NBP i obrona suwerenności złotówki.
Przyglądam się też „cepeliadzie” w mediach społecznościowych – od oskarżeń o zdradę stanu, przez występy Włodzimierza Czarzastego, aż po internetowe spoty Platformy. Czy moralny szantaż, który działał przez ostatnie 30 lat, tym razem zawiedzie w starciu z „bokserem”, który nie spuścił wzroku?
Zapraszam do oglądania i merytorycznej dyskusji w komentarzach.