Miasta dla ludzi: Architektura codzienności | Agnieszka Labus, Grzegorz Piątek
Czym jest architektura codzienności i dlaczego to właśnie ona ma największy wpływ na jakość naszego życia w mieście? Rozmowa koncentruje się na projektowaniu wychodzącym od ciała, rytmu dnia i zmieniających się stylów życia. To spotkanie o dostępności, długowieczności i projektowaniu dla różnorodności – rozumianych nie jako dodatki, lecz jako fundament współczesnego miasta. Agnieszka Labus . Architektka, badaczka i edukatorka, Architektka Długowieczności™, adiunktka na Wydziale Architektury Politechniki Śląskiej oraz założycielka i prezeska Fundacji LAB 60+. Grzegorz Piątek. Pisarz, publicysta, z wykształcenia architekt, autor książek poświęconych historii i przemianom polskich miast, w tym Warszawy i Gdyni.
Różne rzeczy. Słuchasz podcastu Łódź Design Festival. Witamy w kolejnym odcinku wideopodcastu Miasto dla ludzi. Dzisiaj moim i państwa gośćmi są Agnieszka Labus i Grzegorz Piątek. Dzień dobry, cześć. Agnieszka Labus, wykładowczyni, przede wszystkim od wielu, wielu lat propagatorka kwestii projektowania długowiecznego, czy też uwzględnieniem potrzeb osób starszych, ale dzisiaj też będziemy mówili sobie o tym trochę, nie tylko o osobach starszych, ale generalnie o projektowaniu przez całe życie. Grzesiek. Pisarz, właściwie teraz chyba głównie to mogłabym powiedzieć, krytyk architektury. Posłuchajcie, trochę na backstage'u, a trochę poza naszą rozmową, poprosiłam was o to, żebyście przypomnieli sobie albo nazwali w swoich głowach taką przestrzeń, być może taki mebel miejski, który waszym zdaniem jest idealnym spełnieniem takiej jakości życia w mieście.
Czyli jakby gdzie Gdzie szukać, czy to jest jakaś recepta, przepis? W jaki sposób w ogóle możemy sprawdzić, kto będzie potencjalnymi mieszkańcami tego miejsca? Skoro mamy te czynniki jednak rynkowe, nie tylko światowy wybór tego, że ktoś po prostu na przykład nie chce jeździć samochodem, więc wybierze osiedle, które jest bezsamochodowe. W Polsce nie mamy takich przykładów, w Niemczech na przykład mamy. To może zacznę od tego w ogóle sposobu podejścia związanego z projektowaniem osiedla pod konkretne grupy wiekowe. Ja w ogóle mam takie wrażenie, że zresztą Grzegorz to również w swojej książce Świątynia Śmietnik Poruszasz, że architektura nie nadąża za naszymi potrzebami, zmianami społecznymi i tym co w ogóle się dzieje.
Chodzi o to, że znaczna większa część wpływu na długość naszego życia to jest styl życia i otoczenie, w którym funkcjonujemy, czyli tak zwany ekspozom. I to dla mnie było rewolucyjne, jak to zobaczyłam, bo stwierdziłam, że architektura jakby jest głównym kluczowym, ta nasza codzienność, ta architektura codzienności jest naszym kluczowym lekarstwem, można rzec, do tego, żebyśmy właśnie byli szczęśliwsi, żebyśmy byli zdrowsi i teraz jak tę przestrzeń oprojektować, żeby to się wydarzyło. I zaraz do tego wrócimy. Tylko ja bym się chciała jeszcze, Grzegorzu, ciebie dopytać. Agnieszka mówiła o tym, że to ten styl życia, czyli to projektowanie dla stylu życia tak naprawdę może sprawić, ta architektura codzienności, w której funkcjonujemy, że będziemy żyli dłużej i przede wszystkim w lepszym zdrowiu.
Klienci z punktu widzenia tego, że kiedyś kupowało się tą inwestycję, powiedzmy, jeszcze łopata nie była wbita w ziemię, Dzisiaj klienci są dużo bardziej świadomi i świadomi też po części niektórzy może ci bardziej świadomi swojego stylu życia. W większości społeczeństwa, zgodzę się z Grzegorzem, że sytuacja wygląda tak i co wyszło też w naszych właśnie tych badaniach nawet ankietowych, że ludzie się wprowadzają w dane miejsce, bo to było ich marzenie, bo takie jest wyobrażenie, nie wiem, z mediów społecznościowych super jest mieszkać w kamienicy, ale potem się przeprowadzają na przykład do tej kamienicy, okazuje się, że tam jedna z respondentek opowiada, że te Wybudzanie o 6 rano, bo dostawy do sklepów. Zupełnie się tego nie spodziewała, a to jej bardzo jakby przeszkadza i zakłóca. Czy ktoś, kto w dzieciństwie wychował się na wsi, przeprowadził się do ścisłego centrum, bo to było to spełnienie marzeń, a po czasie okazuje się, że jednak się mylił.
Właśnie kilka, tam dwa miesiące temu byłam w tym Groningen w Holandii, gdzie też swoje badania właśnie prowadzę. I zaskoczyło mnie, że te osiedla mają tak różną skalę. To jest to, o czym Grzegorz mówi, że jak mam ochotę w większym wieżowcu, to na terenie tego sąsiedztwa mam ten większy wieżowiec. I nawet w jednym bloku jakby projekty są bardzo zróżnicowane wysokościowo, nawet balkony są zróżnicowane. Są większe, są mniejsze, są mieszkania w różnych konfiguracjach, o różnej wielkości. Nawet z procentowym udziałem, że część jest właśnie na najem powiedzmy krótkoterminowy i na dłuższe zamieszkiwanie i te części są odpowiednio względem siebie zaprojektowane. ...żeby nie przeszkadzały pod względem akustyki, a u nas zdarza się tak, że na jednej klatce schodowej mamy mieszkanie na najem krótkoterminowe i rdzennego mieszkańca, który dostaje spazmów, bo ciągle mu się ten najemca zmienia i tak naprawdę nie może się nawet zakolegować, nie może się nawiązać ta sąsiedzkość, bo to nie funkcjonuje.
I teraz, no właśnie pytanie, czy to jest architektura dla śmierci Grzegorza, czy dla życia? Dlatego to warto przypominać, że to życie mamy jedno. I to ciało mamy jedno na całe życie, prawda? Dlatego architektura powinna temu ciału dobrze służyć. Bo, no... Tylko to mamy, tak naprawdę. Agnieszka Labus i Grzegorz Piątek. Ze swoimi ciałami. Ze swoim całym anturażu. Bardzo. Dziękujemy za wysłuchanie. Więcej odcinków naszego podcastu znajdziesz
Pokazano wszystkie 6 dopasowań. Transkrypcja generowana automatycznie i niesprawdzana ręcznie — może zawierać błędy.
Kliknij, aby znaleźć fragmenty, w których pada.