Putin się nie zatrzyma.
W tym przejmującym odcinku podcastu „Rozmowy w dresie” gościnią jest dziennikarka i ekspertka ds. Wschodu – Arleta Bojke, która przez lata relacjonowała wydarzenia z Rosji i Ukrainy. Rozmawiamy o najbardziej realnych i najbardziej niepokojących scenariuszach: co się stanie, jeśli Putin umrze? Czy Zachód jest przygotowany na chaos w Rosji? Jakie błędy popełniły kraje NATO i dlaczego ciągle działają z opóźnieniem?
Ukrainą, a Rosją. Tutaj była kwestia wydania jeńców wojennych. Myślisz, że to rzeczywiście są takie kroki pokojowe i takie wyciąganie ręki, czy to są takie raczej pozory, że coś się dzieje? Był taki moment, że rzeczywiście potem jak Donald Trump wrócił do Białego Domu, że mi się wydawało, że to się stanie. Że to jest tylko kwestia czasu, że on rzeczywiście ich zmusi do tego, żeby wynegocjowali to zawieszenie broni, bo w trwały pokój ja nie wierzę. Nie wierzę, że to rzeczywiście da się wynegocjować coś, co sprawi, że Rosja już nigdy nikogo nie zaatakuje. i że nigdy już nie wystrzeli żadne rakiety w kierunku Ukrainy.
No ale, że będzie jakiś umowny spokój przez jakiś czas, że ta Ukraina będzie mogła odetchnąć, ale chociaż oczywiście będzie to kosztem Ukrainy. Wydawało mi się, że to jest tylko kwestia czasu teraz, już po tych pierwszych i drugich rozmowach pokojowych tych w tym roku, no bo w 2022 roku oni się też spotykali na samym początku tej inwazji na pełną skalę, też w Turcji zresztą. To jednak są to ruchy pozorowane. No nic nie wskazuje na to, żeby Putin odpuścił, dostał palec, chce rękę, dostał rękę, chce jeszcze więcej, no i widzi, że może w to grać. Ale nie chce też tego Trumpa tak drażnić wprost, żeby mu powie nie, nie będę rozmawiać i koniec. Więc gra w ten teatrzyk, ale robi swoje. Robi absolutnie swoje.
Nie istnieje ten temat. I więc oni wtedy zawsze sobie, zawsze bardzo hucznie świętowali, a teraz robią taką bezpośrednią paralelę. Tamta święta wojna, kolejna święta wojna, walczymy o wartości, walczymy przeciw NATO, które chce nas zniszczyć. Tam Ukrainy nie ma w tej, znaczy bardzo mało jest Ukrainy w tej propagandzie. To jest zderzenie światów, a my jesteśmy ci jedyni sprawiedliwi i tak się mobilizuje tych ludzi. No do tego stopnia, nie wiem czy w jakimkolwiek innym kraju to by przeszło, na pewno nie w europejskim. Jeżeli Putin się spotyka z matkami poległych, nawet niezależnie już od tego, czy to były aktorki ze służb specjalnych, czy rzeczywiście matki i mówi, ale pani syn by umarł od wódki, to chyba lepiej jak umarł za ojczyznę. I to leci w rosyjskiej telewizji.
No ale jak on się z tymi umownie powiedzmy gubernatorami spotykał na takich online'owych konferencjach, oni byli wszyscy na ekranach, to też... Nikogo nie obchodziło, że ktoś ma drugą, czy trzecią w nocy, czy piątą, bo czas był wyznaczany według czasu, który pasuje Władimirowi Putinowi. Oni się musieli wszyscy do tego moskiewskiego czasu dopasować. Czyli realnie to, żeby umarł niedługo śmiercią naturalną, było raczej małe. Myślę, że pożyje długo, ale myślę, że rzeczywiście jego obsesją jest to, że coś mu się stanie i dlatego też mnóstwo jest informacji o tym, że już od tej agresji na Ukrainę to tylko krąg zaufanych ma do niego taki bezpośredni dostęp. To kiedyś naprawdę tak nie wyglądało. Ja stałam kilka razy na pewno w takiej odległości do Putina, jak teraz siedzimy my. I nie było, znaczy no wiadomo, że była jakaś kontrola bezpieczeństwa, ale nie było jakiegoś specjalnego cyrku z tym, że ci dziennikarze jakby stosunkowo blisko tego Władimira Putina byli i nie robiono wokół tego jakiegoś wielkiego, no tak, nie stał za pancerną szybą, do której nikt się nie mógł zbliżyć.
Ale jeżeli mamy już Donieck, Ługańsk, oni sobie ogłosili, że anektują terytorium ukraińskie do Rosji, bo to przecież oni to ogłosili, że anektują na podstawie granic ukraińskich obwodów, ale oni nie kontrolują całych tych obwodów. To znowu jest tak, że oni polecieli obwodami, ale nie mają kontroli nad całymi tymi obwodami i to już jest znowu... problem takiej tej granicy demarkacyjnej, no bo gdyby to miało zostać tak uregulowane raz na zawsze, no to trzeba wyznaczyć nowe granice państw i inne państwa musiałyby to uznać. I ja tego już nie widzę. Tego już nie widzę, żeby rzeczywiście, znaczy finalnie pewnie Zachód ma możliwości, żeby Ukrainę przymusić do tego, żeby odpuściła. że i tak jej zostaje całkiem spore terytorium, zachowują swoją państwowość.
Pokazano wszystkie 5 dopasowań. Transkrypcja generowana automatycznie i niesprawdzana ręcznie — może zawierać błędy.
Kliknij, aby znaleźć fragmenty, w których pada.
W tym przejmującym odcinku podcastu „Rozmowy w dresie” gościnią jest dziennikarka i ekspertka ds. Wschodu – Arleta Bojke, która przez lata relacjonowała wydarzenia z Rosji i Ukrainy. Rozmawiamy o najbardziej realnych i najbardziej niepokojących scenariuszach: co się stanie, jeśli Putin umrze? Czy Zachód jest przygotowany na chaos w Rosji? Jakie błędy popełniły kraje NATO i dlaczego ciągle działają z opóźnieniem?