Niemcy uruchamiają Arrow. "To system przetestowany w boju"
Niemcy wdrożyły dziś izraelski system obrony powietrznej Arrow, który może przechwytywać nowoczesne pociski balistyczne średniego zasięgu, takie jak rosyjski Oriesznik. "To jest system przetestowany w boju" - mówił w Radiu RMF24 Mariusz Marszałkowski, zastępca redaktora naczelnego portalu Defence24. "To są systemy dosyć unikalne i mało państw na świecie jest w stanie się pochwalić posiadaniem takiego rozwiązania" - dodaje gość Marcina Jędrycha.
Czy taki komunikat o zakupie systemu Arrow to też jest jakiś taki polityczny sygnał np. do Putina w kontekście nawet jego ostatnich słów, że jeżeli Europa jest gotowa do wojny, to my oczywiście też możemy ją zacząć? To znaczy na pewno jest to sposób jakiegoś, może nie odstraszania, bo pamiętajmy, że ARO to jest system defensywny, czyli to jest system, który neutralizuje zagrożenie oraszników. Natomiast takim systemem odstraszania, który Niemcy sygnalizują, że pragną nabyć, to jest np. lądowa wersja pocisków Tomahawk, czyli tych osławionych, o których ostatnio dużo mówimy w kontekście Ukrainy. Niemcy zaplanowały czy zapowiedziały zakup tego typu systemów od Amerykanów i to już jest sygnał odstraszania, czyli nie dość, że teraz Niemcy wzbogacają się o systemy, które będą w stanie neutralizować oryszniki, to jeszcze w najbliższej przyszłości mają nabyć systemy, które będą w stanie odpowiedzieć Rosji właśnie na takiego orysznika, bo pamiętajmy, że Tomahawk w tej wersji lądowej ma zasięg około 1600 kilometrów, czyli z terytorium Niemiec jest w stanie dosięgnąć terytorium Rosji.
Pokazano wszystkie 1 dopasowanie. Transkrypcja generowana automatycznie i niesprawdzana ręcznie — może zawierać błędy.
Sponsorem programu jest Kler.
Rozdziały i streszczenia generowane automatycznie. Pełna transkrypcja nie jest publikowana — wyszukaj frazę, aby zobaczyć dopasowane fragmenty.
„Sponsorem programu jest Kler."
Kliknij, aby znaleźć fragmenty, w których pada.