Mentionsy Mentionsy
Rozmowy w Radiu RMF24
Rozmowy w Radiu RMF24

Niemcy uruchamiają Arrow. "To system przetestowany w boju"

03.12.2025 ·11 min 17 s · 1 rozdział · 1 sponsor

Niemcy wdrożyły dziś izraelski system obrony powietrznej Arrow, który może przechwytywać nowoczesne pociski balistyczne średniego zasięgu, takie jak rosyjski Oriesznik. "To jest system przetestowany w boju" - mówił w Radiu RMF24 Mariusz Marszałkowski, zastępca redaktora naczelnego portalu Defence24. "To są systemy dosyć unikalne i mało państw na świecie jest w stanie się pochwalić posiadaniem takiego rozwiązania" - dodaje gość Marcina Jędrycha.

0:00 · Kler 8

Sponsorem programu jest Kler. Salony Kler zapraszają na Black Days. To tylko kilka dni okazji. Black Days w salonach Kler. Słuchajcie wieczornego programu w Radiu RMF 24. U nas w ten środowy wieczorny czas porozmawiamy o ważnym temacie związanym z, no przede wszystkim z bezpieczeństwem, bo Niemcy wdrożyły dziś izraelski system obrony powietrznej, który nazywa się Arrow, który może przechwytywać nowoczesne pociski balistyczne średniego zasięgu takie jak na przykład rosyjski orjesznik. Berlin podjął tę decyzję i działania w związku z rosnącym zagrożeniem ze strony Rosji. Z nami teraz pan Mariusz Marszałkowski, zastępca redaktora naczelnego portalu Defense24. Dobry wieczór panu. Dobry wieczór panie redaktorze, dobry wieczór państwu.

Może zacznijmy od tego, co to jest ten system Arrow, jakiego typu to jest broń, która pozwala na takie właśnie zabezpieczenie. Żeby wytłumaczyć w najprostszy sposób słuchaczom, obrona powietrzna składa się z kilku elementów, z kilku pięter, możemy to tak nazwać. Są niskie piętra, czyli takie, które dotyczą zagrożeń typu drony, typu pociski manewrujące, samoloty, śmigłowce. I one przychodzą w zależności od zasięgu zastosowanego systemu uzbrojenia. I na przykład jeżeli drony powiedzmy są zagrożeniem tego bliskiego zasięgu, no to zwalczamy go tak zwanym krótkim zasięgiem, czyli na przykład do 10 kilometrów.

z takimi systemami przeciwlotniczymi. 10 kilometrów wysokości, tak? To są różne. 10 kilometrów od wyrzutni, ale także to jest ważne, na jakim pułapie zestrzeliwujemy cel. I te systemy idą w kolejnym obszarze w górę. No i jest krótki zasięg, średni zasięg, dalekiego zasięgu. No i żeby tak uzmysłowić słuchaczom, to system Arrow, czyli strzała, to jest system tego najdłuższego zasięgu, to górne piętro, które jest dedykowane zwalczaniu zagrożeń właśnie takim, o których Pan wspomniał, czyli na przykład pociski średniego, pociski średniego zasięgu balistyczne o znaczeniu strategicznym, czyli właśnie tego typu jak rosyjski orierznik.

Czyli Arrow, jeżeli będzie zestrzeliwał orysznika, to będzie to robił właśnie w tym najwyższym paśmie, tym kiedy jeszcze ta rakieta przebywa w kosmosie. Na przykład pociski balistyczne typu Iskander walcza się w końcowej fazie lotu, czyli kiedy on już spada w kierunku celu, no to zawsze powoduje to, że jest mniej czasu na zastrzelenie, mniej czasu na reakcję. I pewnie też pocisk ma większą prędkość, prawda? No bo to przy spadaniu też się pewnie ta prędkość zwiększa. Dokładnie i np. pociski typu Patriot są w stanie zestrzeliwywać cele na wysokości około 30 km, czyli 30 km od ziemi są w stanie neutralizować cele. Dla porównania właśnie Arrow to jest około 100 km od ziemi. I teraz przechodzimy do tej najistotniejszej części, to jest system izraelski.

Wiadomo, że Izrael ma sporo doświadczeń, jeśli chodzi o obronę, zwłaszcza powietrzną. I tutaj według, powiedzmy, nawet takiej rekomendacji Izraela, no to on, ten system pozwolił udaremnić ataki Iranu na Izrael w październiku i chyba w kwietniu 2024 roku. No więc to chyba jest dobry zakup, choć pytanie, czy nie mają Niemcy własnego? No Arrow to jest system przetestowany w boju, tak jak Pan zauważył, już na irańskich pociskach średniego zasięgu, czyli tym wymagających celach. Jedynym problemem, jeżeli chodzi o system Arrow i w zwalczaniu irańskich celów, były dostępność pocisków, bo pamiętajmy, że te antyrakiety, czyli pociski... do systemu Arrow są bardzo drogie.

To są bardzo drogie systemy, bardzo drogie rakiety, które jednak są ograniczone, ich się dużo nie kupuje, dużo się ich nie zamawia. Jeżeli przeciwnik ma dużą liczbę pocisków tego typu jako rierznik, to czasami może przedrzeć się przez tą obronę. Natomiast pyta pan, czy Niemcy mają swój system. Nie, Niemcy nie mają swojego systemu. W zasadzie odpowiednikiem Arrowa jest tylko amerykański TAD, czyli taki system, o podobnych możliwościach. Ich też nie jest dużo, one też nie są popularne nawet w Stanach Zjednoczonych. Amerykanie muszą np. nimi bardzo mocno żonglować, jeżeli chcą gdzieś je wykorzystywać, więc to są systemy dosyć unikalne i mało państw na świecie jest w stanie się pochwalić posiadaniem systemu, który nie dość, że funkcjonuje, to jeszcze do tego został przetestowany w boju.

Czy taki komunikat o zakupie systemu Arrow to też jest jakiś taki polityczny sygnał np. do Putina w kontekście nawet jego ostatnich słów, że jeżeli Europa jest gotowa do wojny, to my oczywiście też możemy ją zacząć? To znaczy na pewno jest to sposób jakiegoś, może nie odstraszania, bo pamiętajmy, że ARO to jest system defensywny, czyli to jest system, który neutralizuje zagrożenie oraszników. Natomiast takim systemem odstraszania, który Niemcy sygnalizują, że pragną nabyć, to jest np. lądowa wersja pocisków Tomahawk, czyli tych osławionych, o których ostatnio dużo mówimy w kontekście Ukrainy. Niemcy zaplanowały czy zapowiedziały zakup tego typu systemów od Amerykanów i to już jest sygnał odstraszania, czyli nie dość, że teraz Niemcy wzbogacają się o systemy, które będą w stanie neutralizować oryszniki, to jeszcze w najbliższej przyszłości mają nabyć systemy, które będą w stanie odpowiedzieć Rosji właśnie na takiego orysznika, bo pamiętajmy, że Tomahawk w tej wersji lądowej ma zasięg około 1600 kilometrów, czyli z terytorium Niemiec jest w stanie dosięgnąć terytorium Rosji.

Plus te pociski, które są wykorzystywane przez takie typy, przez właśnie Arrow'a czy TADA amerykańskiego, to są jednak bardzo kosztowne pociski, które kosztują 15-20 milionów dolarów za sztukę. Tak żeby porównać drogi dla nas Patriot, to jest około 5 milionów dolarów za sztukę. No i to jest zawsze ekonomia. Czyli to jest trzykrotnie drożej niż jeden patriot, znaczy jeden aru jest trzy razy tyle wart co patriot. Tak, no bo jakby jego cel jest znacznie bardziej trudnym przeciwnikiem niż na przykład Iskander, chociaż Iskander sam w sobie też jest wyzwaniem. Natomiast czy my powinniśmy jako Polska posiadać? No przede wszystkim my musimy zbudować tarczę, która będzie w stanie nas ochronić przed tymi najbardziej popularnymi systemami, czyli dronami typu Shahid, Gerbera czy Gierań.

Pokazano wszystkie 8 dopasowań. Transkrypcja generowana automatycznie i niesprawdzana ręcznie — może zawierać błędy.