Rozgrywka #292 - Maciek Schrodingera
Tym razem dyskutujemy o dobrych serialach, branżowych nowinkach i powrocie do gier z dzieciństwa oraz frustracjach z tym związanych. Przy okazji Prez sprawdza ile ciastek da radę zjeść podczas nagrania, a kibicują mu Deusz, Simplex i Yohokaru. GRY: Tomb Raider I-III Remastered (1:12:35) Mario vs Donkey Kong (1:45:02) Terminator: Dark Fate - Defiance (1:53:43) Into the Necrovale - Early Access (2:05:09) Suika Game (2:14:40) SPRAWL (2:22:06) Severed Steel (2:31:15) Goodboy Galaxy (2:40:22) ZOSTAŃ MECENASEM SZTUKI NA PATRONITE ODCINEK KOMENTUJECIE TUTAJ! Jesteśmy na Spotify! Tu znajdziecie naszego Discorda. Profil facebookowy: Bądź na bieżąco! Grupa facebookowa: Komentuj, hejtuj, śmiej się z nami Chcecie napisać do nas maila? To piszcie tu: [email protected]! iTunes: Masz „ejpla”? Znajdziesz nas tutaj Muzyka w tle na podstawie Creative Commons License pochodzi z https://www.bensound.com/ albo z omawianych produkcji. Materiał reklamowy otrzymaliśmy od GOG.COM. Otrzymane pozycje oznaczamy jako materiał reklamowy zgodnie z rekomendacjami UOKiK, ale nie ma to żadnego wpływu na nasze opinie.
Co by się bardziej opłacało? Czy jeśli taki tytuł jak Pentiment wyszedłby na wszystkie konsole, jaka by była sprzedaż wśród graczy, którzy ogólnie posiadają różne systemy? A takiego systemu sprzedażowego powiedzmy jakby był teraz, czyli Pentiment wyszedł na Xboxa, on był zresztą chyba w Game Passie, więc trochę zły przykład, bo trochę ta sprzedaż trudno jest liczyć razem z Game Passem, ale powiedzmy, jeśli by nie był w Game Passie, czyli sprzedaż na swojej docelowej konsoli i później jak wszyscy o grze zapominają i ten ogon sprzedażowy praktycznie się wypłaszcza... To wychodzi na PS5 i PS4 i dostaje tego takiego, jakiego by nie dostało, to jednak dodatkowego kopa. Gdzie by ta suma po latach sprzedaży byłaby wyższa? Czy to też nie jest dobry sposób na podbicie tego takiego ogona sprzedażowego, kiedy on już dogasa praktycznie?
Dodałem je do konta i nawet na trailerze, który lata po YouTubie jest powiedziane, że wszyscy posiadacze podstawki dostają dodatek za darmo. Także musisz tam spojrzeć, wiesz? Musisz poklikać. No i słuchajcie, moje pytanie brzmi. Czy to nie jest dziwne, że wychodzi sobie gra, która przez lata jest rozwijana, do tego już jesteśmy przyzwyczajeni. To nie są gry games as service, a mimo wszystko producenci i twórcy przyzwyczaili nas do tego, że taki cyberpunk rozwijany jest przez trzy lata po premierze, Dying Light 2 rozwijany jest tak samo, zresztą jedynka już była, tylko to wynikało po prostu z dobrych chęci twórców, a nie z tego, że z grą były problemy. Tutaj też oczywiście zakładamy dobre chęci twórców, natomiast tyle czasu po premierze dostajemy tak niesamowicie zmieniający całość feature, jak możliwość używania broni palnej.
Każdy z nas ma jakieś swoje nostalgiczne tytuły, do których lubi powracać. I ostatnio na dokładce odcinek 24, dokładce o grach rajdowych, panowie Johokaru i pan Deusz mówili o stronce Magipack Games. Na której można dostać tytuły Abandonware, ale nie tylko. I tu jest niestety moje zastrzeżenie. Nie będziemy uszukiwać, że jest inaczej. Natomiast możemy dostać tytuły, które są praktycznie już niedostępne. Tak, bo wytłumaczmy też, że dostaliśmy też komentarz, że nie ma czegoś takiego jak Abandonware. Tak, od Łukasza Gorosza, którego pozdrawiamy. Istnieje, znaczy nie ma. Właśnie jest, bo mówimy o tym. Tylko, że to nie jest zdefiniowane prawnie, że okej, to jakby nie obowiązuje licencja, nie?
Niestety jest wiele tytułów, które tkwią w cudzysłowie abandonware i nie mamy fizycznej możliwości, żeby zakupić go za pieniądze i żeby wydawca, deweloper mógł na nim zarobić. Ani nawet nie fizycznej, nawet cyfrowo nie można bardzo często danego tytułu dostać. No cyfrowo, chodzi o cyfrowo, no bo fizycznie jeżeli kupię na Allegro, jeżeli kupię na Allegro Need for Speed Most Wanted od Janusza Iksińskiego, to zarobi na tym Janusz, nie Electronic Arts, nie Black Box Games, który już nie istnieje. Natomiast jakby w to już nie ma co wchodzić, tak? Ja wiem, tylko chcę opowiedzieć. Plus jeszcze wsparcie systemowe, jeśli już nie masz komputera z Windowsem 98 albo, nie wiem, tam jakimś innym Windowsem, powiedzmy, no to tak samo, co ci po płytce?
Z przełomu wieków, bardzo dobre zresztą, których po prostu nie da się nigdzie dostać. I dlatego ostatnio jak posłuchałem Was na dokładce, zacząłem przeglądać to Magipack Games. I oczywiście wiecie, to jest tak, że ja nie gram w te gry za bardzo, bo jest zbyt dużo nowych gier, w które nie ma czasu grać. Ale muszę, wiesz, że mógłbyś zagrać. Ale mógłbym. Otóż to, mój drogi. I wiecie, co ja najczęściej robię? Wiesz, że masz taką możliwość. Ściągasz i zapominasz. Nie, nawet nie ściągam. Wchodzę na przykład i... Lecę literki. D. Gapisz się na te okładki. Descent 2, 96. Ale się grało, człowieku! Potem Destruction Derby 2. No to faktycznie było i na PSX, i na PS... A, się grało! Potem wchodzę w screenshot i mówię, nie, nie, nie, nie, nie.
Więc musiałem oglądać w słuchawkach, bo czasami w ogóle nie rozumiałem, co oni mówią, nie? To byś się czułeś jak na polskich filmach. Dokładnie, jak na polskich filmach. I znowu, to o czym mówimy. Płacisz pieniądze i nie masz najlepszego możliwego doświadczenia. Otóż to. Chociaż Miami Vice na Piracie to chyba w ogóle się nie da nigdzie dostać, bo w cyfrze ten serial nie istnieje. No, nieistotne, moi drodzy. Także tak, Magipack Games. Deusz, coś byś chciał dorzucić od siebie? Znalazłeś jakąś fajną grę tutaj? Albo lubisz sobie czasami popatrzeć na listę tytułów? Myśmy sobie ostatnio przerzucali się tymi rajdówkami. Tam Relitrophy była z nami razem. Revolt. Sprawdzałem i widziałem, że ostatnio też... Revolt akurat jest na GOG-u, więc... Wpadło. Ale jest na tej liście, więc nie wiem. Też Konflikt Wietnam widziałem, że ostatnio wpadło i też się zastanawiałem, czy sobie nie sprawdzić Konflikt Wietnam.
Updated Game Engine 2v12238 na przykład, bo mogli. Wipeout to akurat jest też w przeglądarce grywalny. Jakiś Polak to w ogóle zrobił. Tego co wiem. Jestem ciekaw czy też miał takiego dużego siusiaka jak tamten w solare. Pewnie tak. Pewnie tak. No, słuchajcie. I dlaczego w ogóle chciałem, żebyśmy o tym porozmawiali? Bo tak jak już tutaj napomknąłem podczas naszej rozmowy, zauważyłem, że niestety zdecydowana większość tych gier jest nadal piękna tylko i wyłącznie w naszej pamięci, w naszych wspomnieniach i w nostalgii. Wspomnienia w HD. Tak jest, pięknie to powiedziałeś. Wspomnienia w HD, bo jak niestety...
Na przykład, na przykład. I to też zależy od gry, oczywiście macie rację. Zależy od gry i zależy też od systemu, bo ja ostatnio też grywam sobie na tym... Nie, tylko na Mio Mini, czy jakkolwiek się to czyta, czyli na tych retro konsolkach, które emulują masę sprzętu z dawnych lat i o tyle, o ile rzeczywiście część tytułów się zestarzało, to na przykład takie systemy, powiedzmy, jak Game Boy Advance, I tytuły z Game Boy Advance się według mnie nie zestarzały kompletnie, w sensie one bez problemu mogłyby wyjść obecnie, szczególnie część gier zręcznościowych, te, o których opowiadał Kaz, czyli Kukurukurin odpaliłem z jego polecenia i to jest po prostu gra, za którą mógłbym teraz zapłacić, mogłaby być w tej formie bez żadnego remasteru, upgrade'u, grafiki, bez niczego, żadnego, wiecie, ulepszonego sterowania i jest kapitalną grą zręcznościową w ogóle.
Więc Advanced Wars się gra dalej świetnie na takim systemie, tylko z tego względu, że system Game Boya miał to sterowanie cyfrowe, dwa przyciski plus D-pad i gry były projektowane akurat pod takie cyfrowe sterowanie. Więc jakby to się nie zestarzało, w momencie kiedy do gier weszły bardziej skomplikowane sterowanie, nie wiem, sterowanie albo na PC-cie myszką, albo weszły analogi, no to technologicznie zarówno analogi, jak i w ogóle przestrzeń 3D prezentowana w grach wideo się rozrosła, więc to sterowanie bardzo mocno wyewoluowało. Natomiast jakby w sterowaniu cyfrowym, na przykład, natomiast sterowanie cyfrowe z tych bardzo, z tych starszych systemów właśnie, na przykład jak Game Boy Advance,
Gdzie obsługiwałem karabin na Humvee i po pierwszym zakręcie jak nie zastrzeliłem odpowiednio szybko pana przeciwnika to jedna rakieta z RPG po prostu pokazała mi obraz Game Over. A następnie odpaliłem inną misję, gdzie wybiegłem na środek placu strzelając do przeciwników w Call of Duty i dwie szybkie kulki pokazały mi napis Game Over i wtedy sobie przypomniałem, mówię kurde kiedyś to było. Te stare Rainbow Sixy, te Delta Force'y, te Spec Ops'y, Ghost Recon'y. Człowieku! Dawać mnie teraz te gry! Jestem przekonany, że ten nowy Delta Force, który ma wyjść, nie będzie wcale takim skomplikowanym czy też wymagającym tytułem, tylko będzie raczej oscylował gdzieś tam w granicach Call of Duty.
I mnie to na maksa dziwi, bo mi się wydaje, no ale jak to? Przecież Diablo 2 jest takie współczesne, wiesz. No i jako koniec końców to jest gra z 2000 roku. No, czyli to jest faktycznie kwestia tylko i wyłącznie mojego przyzwyczajenia, a niczego innego. Tak. Tak myślę. No. To co? A czemu my o tym w ogóle gadamy? Magipack Games. Nie, nie, nie. To jest też wprowadzenie do działu gier od razu. To jest wprowadzenie do działu gier. Oczywiście wszystko w rozgrywce jest zawsze przemyślane, rozpisane. Otóż przechodzimy do działu gier i do omówienia gry Tomb Raider 1.3 Remastered, czyli zestawu trzech pierwszych gier o przygodach Larry Croft, które w latach 90. stworzyło studio Core Design.
Więc to jest niestety problem, ale największą... Zaraz tego powiesz, tylko jeszcze jedna rzecz. Największym moim zdaniem grzechem tego remastera jest fakt, że nie ma autosave'u. Tak, nie ma autosave'u ani quicksave'u. Quicksave jest, autosave'u nie ma. Nie, nie ma quicksave'u. Aha, klawiszem osobnym. W ogóle to jest problem, bo tak już było w oryginale i to jest po prostu... Ktokolwiek wpadł na ten pomysł i że to nie zostało poprawione w remasterze, to jest po prostu skandal. Otóż... Przed każdym skokiem, przed każdym trudnym momentem w grze polecam wszystkim wcisnąć przycisk Escape, wejść w opcję, wybrać gra, następnie otworzyć książeczkę, żeby grę zapisać. Ale uważajcie, bo za każdym razem pierwsza rzecz, która jest dostępna to jest Load Game, a nie Save Game.
Jeżeli się zamyślicie... Jeżeli się zamyślicie i nie przeskoczycie tej kartki jeszcze jedno w prawo, to wciśniecie Enter i cofniecie swój progres do jeszcze jednej trudnej przepaści, którą już przeszliście. I to jest tak głupie, że Load Game jest pierwszy i dopiero potem jest Save Game i taka wielka szkoda, że nikt nie dodał przycisku Quick Save, bo niestety, widzisz, Szymon się dobrze bawi, cieszy się, że obcuje z tą grą po raz pierwszy, że poznaje ją i daje radę, a ja naprawdę, naprawdę się męczyłem momentami, I nawet w pierwszych lokacjach, na przykład w dwójce, nad jedną z pierwszych przepaści, czy też murków, nad którymi trzeba przeskoczyć, musiałem powtarzać ten fragment chyba 10 razy. Ja już naprawdę byłem gotów wyłączyć grę, gdyby nie to, że dostałem ją do recenzji od GOG, to bym ją wyłączył.
Tak, powracam do was z opowieściami z nintendowego świata, bo to nie jest jedyna gra, o jakiej wam opowiem dzisiaj w kontekście Nintendo Switch. Ale dobrze, Mario vs. Donkey Kong, czyli remake na dwudziestolecie, klasyczka z Game Boya Advance. I co ciekawe, widzę, że na liście też będzie dzisiaj gra z Game Boy Advance, więc co za wątki się tutaj łączą. Mario vs. Donkey Kong. Jest to bardziej nowoczesne podejście na temat klasycznego Donkey Konga z 1981 roku. Krótkie wprowadzenie fabularne jest takie, że Donkey Kong, wyobraźcie sobie, ogląda sobie telewizję, żre banany,
Remake to są wspomnienia w HD po prostu. Tak jak ja bardzo lubiłem tę grę z Game Boya Advance i prawdopodobnie byłem jedyną osobą, która na ostatnim Nintendo Direct'cie kwiknęła, jak zobaczyła, że robią ten remake. Byłem bardzo szczęśliwy. I ten remake naprawdę dowozi, jest jakby mokrym snem każdego z pięciu fanów Mario vs Donkey Kong. Dwa tylko takie zgryźliwe uwagi. Pierwsza. W oryginale był do tego system punktowy, który opierał się na tym, że im szybciej ukończyliśmy poziom,
Nie dyskutują z tym. Aczkolwiek to jest bardzo króciutka gra i po prostu jeżeli gdzieś tam chcielibyście te 200 zł wydać, to może warto gdzieś tam pomyśleć te 5 minut dłużej, czy rzeczywiście warto. Mi się ta gra podoba, ja bardzo ją lubię, uwielbiam. Gram sobie w nią dalej i jestem szczęśliwy, że ten remake wyszedł, bo to była, inaczej, dla mnie to była jedna z niewielu już gier na Game Boya Advance, do których rzeczywiście tak warto sobie wrócić. No a teraz już nie warto, bo jest remake. Ja mam pytanko. Ibaja. Masz pytanko. Do tego, do naszej rozmowy o tym, czy powroty do starych gier, jak się w nią nie grało. Czy myślisz, że ktoś, kto ogólnie lubi gry Nintendo, a nigdy nie grał w tę grę, wiesz, na premierze, nie ma nostalgii, wspomnień, czy będzie się dobrze bawił?
No, słuchajcie, to było Into the Necrovail Early Access. Na Bernarda oczywiście czekamy, a teraz Szymon opowie nam o czymś, o czym nie mam pojęcia, bo nie wiem co to jest w ogóle. Ja myślę, że masz pojęć, tylko ty sobie nie zdajesz sprawy z tego, że ty wiesz, co to jest za gra. Proszę państwa, kolejne wieści z nintendowego świata. Suica Game. Suica Game, czyli po angielsku Watermelon Game. To jest... A to Grzegorz lubi takie. Ja myślę, że Grzegorz by polubił. To jest proszę Państwa hit, który kilka miesięcy temu zdominował e-shopa i mówię to z pełną powagą tych słów.
I tak grasz, aż uzyskasz liczbę 2048. Takie mnożenie cały czas uprawiasz. I Suica Game polega na podobnym koncepcie, tylko że tutaj są wykorzystane słodziutkie owoce. Słodziutkie owoce z uśmiechniętymi twarzami, które układasz w następującej kolejności. Wiśnia do wiśni, truskawka do truskawki, jagoda do jagódki i tak dalej i tak dalej, aż utworzysz tytułowego arbuza. I po prostu masz takie kwadratowe, prostokątne pole jak Tetris i te owocki sobie zrzucasz tak, żeby je łączyć. Ale to jest wbrew pozorom bardzo trudne, bo po pierwsze te owoce są okrągłe, więc jak coś wpadnie w dziurę na przykład, bo jest zapchane przez parę większych owoców, to trudno potem zmusić, zmanipulować te owoce tak, żeby
Ale na pewno jest to światowy fenomen, który gdzieś został przynajmniej przeze mnie zignorowany wcześniej, ale teraz wsiąkliśmy w wuchy i pomyśleliśmy, że... Ja ostrzegam przed wersją... Grzesiu, jedz te... Jedz ciastka. Słychać to, jak jem te ciastka cholerne? Ale to właśnie, wszyscy wiedzą, że przynajmniej jesteś człowiekiem honoru teraz. Tak, tak. No, dopiero ósme. Później będziesz rzygał, ale teraz... Ale jedz. Będę płakał i rzygał naraz. Coś czuję. Ja tylko ostrzegam przed tą wersją PC-tową. Watermelon Suica Game kosztuje na Steamie 4,5 zł, ale ma oceny mixt. 58% pozytywnych, także coś tam są w rozszerzaniu. Nie, nie, nie. Sprawdzaliśmy też na telefonach... Subskrybujcie kanał.
Ja bym nie powiedział. No my nie, ale no na pewno znaleźliby się biznesmeni, którzy by spiedzieli za mało. Także Suica Game polecamy. Znaczy ja polecam, nie wiem jak. Tylko uważajcie. Jak z narkotykami. Uważajcie co mówicie na poprzednich nagraniach, żeby potem nie musieć jeść ciastek na przykład. Także też uważajcie. Bo powiem szczerze, że dzisiaj absolutnie nie jest dzień na ciastka. No nie wiem. Spróbuję jeszcze trochę zjeść. Już mam dosyć. Myślę, że 10 będzie takim dobrym kompromisem. A resztę ciastek rozdam bezdomnym.
Nie, to głupi pomysł, wiem. W każdym razie, moi drodzy, to było Suica Game, a teraz przechodzimy do boomershooterów, na które czekaliście już dwie godziny i 21 minut, bo tyle trwa dzisiejszy odcinek jak na razie. A więc Sprawl i Severed Steel to są bardzo podobne do siebie gry. Zacznijmy od Sprawl, który jest... Nowszym tytułem. Właśnie chciałem powiedzieć, że mógłbym nie wpisywać w Google, ale jak widzę w rozpisce tytuł, jakieś duże litery i jest jakieś takie połamanie języka, to już wiem, że to będzie boomer shooter. Dużo spółgłosek i pisanych kapitalikami, to na pewno musi być boomer shooter. Jak my to nagrywamy, to w ogóle SPROL kosztuje, jest na przycenie 50%, kosztuje 34 zł. To jak za tę grę, to naprawdę jest mało.
Pipek na fajn. Grałem w demo Deadlink, bo jest demo. Jest demo, jest pełna wersja, chyba też w jakimś badlu było albo coś, w każdym razie ja kupiłem. Też jest niezła giereczka, naprawdę warto się zainteresować. O proszę, faktycznie, to też jest bardzo podobny tytuł. Szkoda, że Kaza nie ma dzisiaj na nagraniu, bo on by sobie notatki zrobił, by też z ciebie ograł. Na pewno, na pewno. Na pewno, na pewno. On by ograł tego Arbuza. No to tak, to bardziej. A może ograłby też kolejny, ostatni już dzisiaj tytuł growy, czyli Good Boy Galaxy. Tak, Good Boy Galaxy, czyli gra na Game Boy Advance, która wyszła w grudniu 2023 roku. Można? Można. Właśnie, można, można. Good Boy Galaxy był takim projektem kickstarterowym, żeby wypuścić grę właśnie po latach, żeby wypuścić grę na Game Boya Advance i ten projekt kickstarterowy się powycł, w sensie tam wszystkie progi nawet z dość dużym naddatkiem zostały ufundowane i w końcu deweloperzy właśnie w grudniu zeszłego roku tą grę dowieźli.
Co ciekawe ona wyszła i możecie sobie kupić w różnych wersjach normalnie kartridż. Gra wyszła normalnie na kartridżu, można sobie kupić kartridż do Game Boy'a albo jeśli ktoś ma Game Boy Advance włożyć ten kartridż i wszystko powinno działać. Albo jeśli są te przynośne konsole, które obsługują różne kartridże, oj Pocket, już nie pamiętam nazwy, ale są te konsolki, które nie są Game Boyem, a obsługują kartridże Game Boyowe i tam również bez problemu sobie to możecie odpalić. Jeśli fizycznie oryginalnego sprzętu Nintendo nie macie, to po zapłaceniu 20 dolarów, bo gra kosztuje 20 dolarów,
Normalnie dostajecie ROM z tą grą. Czyli macie niezabezpieczony ROM z tą grą i możecie sobie odpalić na dowolnym emulatorze Game Boya. Czy to na emulatorze na komputerze, czy to na emulatorze na telefonie, czy to na emulatorze na jakiejś konsoli, na Mio Mini czy jakimś aberniku. Odpalałem, zaczynając od tego... Odpalałem tę grę i na PC-cie, i na telefonie, i na właśnie Mio Mini. I to jest, jeśli chodzi o odczucia grania, to jest w ogóle przepaść. W sensie, granie w to na komputerze, na dużym ekranie, jak to się odpali ładnie na emulatorze, nie ma najmniejszego sensu.
Na telefonie wygląda ok, ale dalej to jest, wiecie, udawany platformer i granie w gry Game Boy'owe nawet na tej przystawce takiej na Turtle Beach'u czy na Razer Kishi mija się trochę, w sensie mija się. Można grać i się gra bardzo fajnie, natomiast ten taki feeling, to uczucie grania jest zupełnie inaczej. Natomiast jak sobie to wgrałem na Mio Mini, która jest małą konsolką, którą sobie wrzucasz do kieszeni i sobie wyjmujesz i ona ma układ sterowania bardzo podobny do Game Boya i ten feeling i te przełączniki cyfrowe są bardzo podobne do Game Boya. Dodatkowo przy emulatorze Game Boya na tej konsolce mam na ekran nałożony taki overlay, filtr, który mi udaje ekran z Game Boya, czyli robi te takie duże piksele, które mają takie trochę... Przerwy.
Pokazano pierwszych 25 dopasowań — doprecyzuj frazę, aby zawęzić wyniki. Transkrypcja generowana automatycznie i niesprawdzana ręcznie — może zawierać błędy.
Kliknij, aby znaleźć fragmenty, w których pada.
Tym razem dyskutujemy o dobrych serialach, branżowych nowinkach i powrocie do gier z dzieciństwa oraz frustracjach z tym związanych. Przy okazji Prez sprawdza ile ciastek da radę zjeść podczas nagrania, a kibicują mu Deusz, Simplex i Yohokaru.
GRY:
Tomb Raider I-III Remastered () Mario vs Donkey Kong () Terminator: Dark Fate - Defiance () Into the Necrovale - Early Access () Suika Game () SPRAWL () Severed Steel () Goodboy Galaxy ()ZOSTAŃ MECENASEM SZTUKI NA PATRONITE
ODCINEK KOMENTUJECIE TUTAJ!
Jesteśmy na Spotify!
Tu znajdziecie naszego Discorda.
Profil facebookowy: Bądź na bieżąco!
Grupa facebookowa: Komentuj, hejtuj, śmiej się z nami
Chcecie napisać do nas maila? To piszcie tu: [email protected]!
iTunes: Masz „ejpla”? Znajdziesz nas tutaj
Muzyka w tle na podstawie Creative Commons License pochodzi z https://www.bensound.com/ albo z omawianych produkcji.
Materiał reklamowy otrzymaliśmy od GOG.COM.
Otrzymane pozycje oznaczamy jako materiał reklamowy zgodnie z rekomendacjami UOKiK, ale nie ma to żadnego wpływu na nasze opinie.