Rozgrywka #272 – Domena Zła
W dzisiejszym odcinku udało nam się zmieścić całą Dokładkę - mamy więc prelekcję o serii Resident Evil, obszerne omówienie i dyskusję o filmach, która przeniosła się nawet do działu z pozdrowieniami. Poza tym są też newsy i inne gry, serio! Jak zawsze od zawsze, razem z Grzegorzem na mikrofonach występują Tomek i Szymon. GRY: Resident Evil 4 (00:32:30) Forza Horizon 5: Rally Adventure (02:04:30) Sifu (02:17:20) Supplice - Early Access (02:36:05) ODCINEK KOMENTUJECIE TUTAJ! Jesteśmy na Spotify! Tu znajdziecie naszego Discorda. Profil facebookowy: Bądź na bieżąco! Grupa facebookowa: Komentuj, hejtuj, śmiej się z nami Chcecie napisać do nas maila? To piszcie tu: [email protected]! iTunes: Masz „ejpla”? Znajdziesz nas tutaj Materiał reklamowy otrzymaliśmy od Microsoft Polska, Cenega, Cosmocover, Hyperstrange. Otrzymane pozycje oznaczamy jako materiał reklamowy zgodnie z rekomendacjami UOKiK, ale nie ma to żadnego wpływu na nasze opinie.
To znaczy ja pierwsze słyszę, żeby tam było aż tyle kombinowania, natomiast nie bardzo interesowałem się tematem. Znaczy nie, na pewno jest wiele gier, które działają z miejsca, są zweryfikowane i jest super zabawa, tylko po prostu ta frustracja wobec mojej własnej biblioteki, która po prostu nie była zbyt kompatybilna z tym urządzeniem spowodowała, że Poza tym jest dla mnie za duży jakiś taki po prostu... That's what she said. Gdzieś tam, no widzę, że to ten odcinek, tak? No nie mogłem się powstrzymać, przepraszam. Słuchaj, nikogo więcej nie ma z oryginalnego składu. Grzesiu spuszczony ze smyczy, tak? Tak. Ktoś musi te głupie żarty tutaj dzisiaj zapodawać. Nie, no więc... No po prostu nie trafiło to do mnie.
A powiedz tylko Szymon szybko, czy Village jest jedynie w trybie FPP czy też w trybie TPP? VR jest tylko w trybie FPP. Okej, okej, mam nadzieję, że wyjdzie kiedyś aktualizacja. No bo to nie miałoby sensu, żeby było TPP. Oj nie, były gry TPP, w które się grało w VR-ze i były świetne. Była taka gra od Insomniac, bazująca na Lovecraftcie, ona się nazywała Edge of Nowhere, czyli Ion. Ja ją przeszedłem dawno temu, świetna gra w trzecioosobowej kamerze, grało się bardzo dobrze, także można, można. Okej, słuchajcie. Czyli tak, konsole przenośne i VR przy okazji mamy już zaliczony. Następna rzecz, świeżuteńka jak ciepłe bułeczki, bo sprawdzaliśmy to z Szymonem w tym tygodniu. Gran Turismo 7 dostało tryb 120 Hz.
Chociaż są też takie gry jak Call of Duty, które śmigają w 120 klatkach i różnica w grafice jest praktycznie niezauważalna. Ale hej, to jest bardzo fajna opcja, to jest darmowy update i jeżeli wprowadzili coś takiego i ktoś ma ochotę grać w 120 klatkach i ma możliwość, bo posiada taki telewizor, to taka opcja zawsze jest. Zresztą bez tej opcji Gran Turismo 7 w 60 klatkach nadal chodzi płynnie, a wygląda też dosyć lepiej. Także do wyboru, do koloru, im więcej takich opcji, tym lepiej dla nas graczy. Tak, znaczy jeżeli już dało się obniżyć wizualia pod kątem VR-a i zwiększyć framerate, no to to był kolejny naturalny krok. I fajnie, że po roku ta gra jest tak mocno wspierana. Właśnie też warto zauważyć, jak wracamy do VR-a, że zarówno Gran Turismo 7, jak i Resident Evil Village będą zauważalnie brzydsze w VR-ze, ale nie ma w tym niczego dziwnego.
Jeśli chodzi o gameplay, ale to też spowodowało, jakby podsyciło tą ambicję za bardzo i część z wersji po prostu poszła do kosza, bo twórcy nie dawali rady zrealizować tej wizji. Tam była nawet taka jedna, po jakimś czasie pojawiła druga wersja upubliczniona Residenta 4, która miała zawierać, nie wiem, z tego jeśli dobrze pamiętam i zrozumiałem, to przenikanie się pomiędzy dwoma światami naraz. Że miał być świat właśnie omamów i takich właśnie zvidów i świat realny. I te zagrożenia miały się rozgrywać na dwóch tych płaszczyznach. Czyli coś, co było rozegrane potem w The Medium. Nie do końca w ten sposób, bardziej Kurczę, nie wiem, mi się akurat Zelda kojarzy, która miała elementy podróży w czasie, że można było przeskakiwać pomiędzy przeszłością a przyszłością, coś takiego.
Ja wiem, że powiem coś teraz z innej parafii, ale tak jak teraz Tomek mówi, to mi się przypomina jak grający w The Last of Us Left Behind zdają sobie sprawę, że mogę napuścić zombiaki na ludzi. Tak, tak, to jest tak. I to był przełom w mojej głowie. Tak, i ja mam wrażenie, i oczywiście to jest takie ogólne, że gry współczesne, czy w ogóle, lubią ci o tym mówić. Że masz taką opcję, nie? I tam, nie wiem, Far Cry'e czy coś takiego. Tymczasem, tymczasem Resident Evil ci wiele rzeczy nie mówi. Po prostu ci daje to do zabawy. I to co miałbym, to do czego bym porównał w ogóle tą, taką wrażenie z ukończonej powiedzmy potyczki z jakiejś, na jakiejś arenie z wrogami w Resident Evil 4, to ja bym to porównał do Halo.
W Halo też miało w założeniach takie place zabaw, w których po prostu te potyczki potrafiły się przerodzić w niesamowite scenariusze. Tak, i za każdym razem działo się coś innego. Tak, i tak samo mam wrażenie, że na tym polega magia Resident Evil 4. I że porównam go na przykład do Zeldy trochę, tej Breath of the Wild, która też trochę polega na eksperymentowaniu. To już najwyższa liga porówna, ale to już tak trochę... Jak już jadę po bandzie, to jadę jeszcze bardziej po bandzie. Uwaga. Ostatnią grą, którą grałem przed Residentem 4 remake'iem w tym roku, to był Horizon Zero Dawn. Okej. Przepraszam, nie Zero Dawn, tylko Forbidden West. I tam masz otwarty świat, pierdyliat broni,
I w ogóle ta minigierka polegająca właśnie na takim, taka gra w grze, ta mechanika znajdowania tych klejnotów i bawienia się nimi i podbijania ceny tych przedmiotów. Bawienia się klejnotami? Ha, that's what she said. Double combo. Jest niesamowicie wciągająca dla mnie, w sensie byłem zaskoczony. W ogóle właśnie, bo ja też mam to takie wrażenie, co było, czego nie było. Na przykład to, o czym rozmawialiśmy już przez telefon jakiś czas temu. Delikatny wątek romansowy między Leonem a Ashley, czyli córką prezydenta, po którą Leon tam przyjechał, żeby ją uratować. No i jak grało się w oryginał, to miało się wrażenie, że Ashley to jest jakaś licealistka w ogóle.
Rozgrywka 272 Domena Zła. A Ashley krzyczy, Leon! I jest game over. W ogóle, wiesz, ja mówię, what the fuck? Okej, śmieszne. No to tak, ale to... Równouprawnienie, my ass. Tak. No i tam oczywiście często, znaczy często zdarzają się sytuacje, w których musimy ją chronić. Zdarzają się takie sytuacje, w których ona jest daleko i na przykład, nie wiem, przełącza gdzieś tam Tak. Jakiś przełącznik, a my musimy w danej sekwencji po prostu zabijać przeciwników, którzy atakują ją i nas, żeby było jeszcze trudniej. I tak ona biega z nami dosyć często i gęsto i potrafi być zraniona i potrafi być porwana, ale mimo wszystko
Nie, absolutnie. I to jest jeszcze jedna uwaga odnośnie współczesnych towarzyszy. Ellie z The Last of Us, prawda? Tak, Ellie z The Last of Us, tak. Jeszcze jedna uwaga odnośnie współczesnych towarzyszy. Powiedziałeś o tym, w jaki sposób Ashley się zwraca do Leona, czy tam do gracza. Te takie raz na jakiś czas dialogi wybijają mnie z tego i przypominają mi to, jak współczesne postacie towarzyszące niesamowicie często rozmawiają z głównymi bohaterami, bo tutaj tego nie ma. Ten dialog się zdarza raz na jakiś czas, typu, nie wiem, jakaś śmieszna rozmowa w stylu wsiadają razem do wagonika, Ashley pyta w ogóle znikąd, ale nie masz Leonie, mój zawodowcu choroby lokomocyjnej, na co Leon odpowiada bardzo przytomnie, zaraz się przekonamy.
Chociaż nie wiem dlaczego, bo akurat w momencie... Bo to zatrzymuje Rozgrywkę. Ale wiesz co, tylko że w trakcie rozmów i tak postać Leon porusza się niesamowicie powolnie i nic się nie da z nim zrobić. Jak w Gears of War. Więc tak naprawdę to mogli już to zostawić. Ale jeżeli już tego nie zostawili i po prostu ta... Pani z centrali się po prostu nam wyświetla na ekranie w postaci prostokącika. Ona się wyświetla kompozycyjnie na środku ekranu, na dole. To jest tak absurd, taki totalny, to jest tak nieestetyczne, że nie jestem... Czemu nie na lewym rogu? Na lewym albo na prawym, żeby było tak jakby wektorowo i żeby ta kompozycja kadru miała jakikolwiek sens, no cokolwiek. Ona się wyświetla na zasadzie takiej Jakby ktoś... Wyobraźcie sobie, że malujecie Monalizę i macie ostatnie pociągnięcie pędza zrobić, ale zamiast tego kichacie na ten obraz i stwierdzacie, a nie, spoko, to niech tak będzie.
Swoją drogą, to jest zabawne, że ja ciągle mówię o horrorach na Rozgrywce albo na Dokładce, mimo tego, że nie jestem właśnie o to chodzi. Ale jeżeli chcecie wiedzieć, co jest uroczego, cudownego, zabawnego, rozrywkowego, rozgrywkowego w Residentach, to chciałbym polecić kanał The Sphere Hunter. Jego autorka jest w ogóle fanką survival horrorów, ale do Residentów ma wyjątkowe serce i jeżeli chcecie się zakochać, żeby ktoś was przekonał do tego, że Residenty to jest coś dla was, to polecam ten kanał. Po prostu nich tak pięknie
Chciałoby się rzec domena. Domena. Domena szutru. Druga drużyna, czyli druga kategoria rajdów to są, uwaga, uwaga, rajdy na asfalcie. Domena asfaltu. Trzecia kategoria, w ogóle... Jesteście na to gotowi? Trzecia kategoria to są rajdy w nocy. W ogóle what the fuck? Domena nocy. Jakby wiesz, co to są kurcze za kategorie? Poza tym w rajdach chodzi o to, żeby jednak ta nawierzchnia się często zmieniała. Ona się tu trochę zmienia, ale nie spodziewajcie się nie wiadomo czego, nie spodziewajcie się śniegów i jakichś nie wiadomo trudnych... Jakby dalej poruszamy się w ograniczonym obrębie Meksyku, nie? Tak, tak, to jest Meksyk, więc jeżeli oczekujecie prawdziwych rajdów i chcecie różnorodności terenu, to jednak sięgnijcie po WRC Generations. To totalnie nie ten adres.
Każdy epizod będzie wychodził teraz co około 10 tygodni, więc mamy taki typowy Early Access. Boomer Shootery z tego słyną, więc powinniście już być przyzwyczajeni do tego po tych wszystkich Wrath, Aeon of Ruin, Graven i innych. Także jeżeli jesteście zainteresowani i macie smaka na takiego dumiaka, ha, smaka na dumiaka, to warto po to sięgnąć. Gra już zaczyna zdobywać pierwsze oceny użytkowników i są one pozytywne. Natomiast z mojej perspektywy... Z mojej perspektywy jest okej. W skali od 1 do Prodeusza. Wiesz co, do Prodeusza jest daleko. Wydaje mi się też, że to nie jest poziom Ion Fury.
Czyli Dark Messiah of Might and Magic. To się w sumie ciekawa sytuacja nam zrobiła, bo Hyper Strange wypuściło swoją pierwszą grą, którą wydali i którą stworzyli. Była gra Elderborn, którą ja bardzo chwaliłem i bardzo lubię. I ona ma bardzo dużo z Dark Messiah, więc powinieneś koniecznie zagrać w Elderborna. Koniecznie, naprawdę, to jest dobra gra. Grzegorz jest jak te strony, jeżeli podoba mi się ta piosenka, to... Jestem algorytmem. Grzegorz jest algorytmem. Does this unit have a soul? No dobra, słuchajcie, zamykamy dział recenzji, mamy bardzo króciutki już na samym finiszu dział pozdrowień. Myślałem nad tym, żeby go olać, bo tak naprawdę pozdrowień w tym odcinku nie ma, ale właśnie.
I jak czytam to albo z The Action, albo z PSX Extrema, albo nawet ostatnio ekrany od swojej dziewczyny, Ekrany? No ale ekrany to jest zajebista rzecz. Ekrany to jest filmowy taki kwartalnik. Nie tylko filmowy, bo tam czasami też o grach się coś znajdzie. Prasa, nazwijmy to hobbystyczna ogólnie, czy branżowa, ale ta związana z kulturą typu kino, No to ona obecnie przetrwały, tak, znaczy przetrwały naprawdę wyjątkowe rzeczy, dobre rzeczy i z takiej prasy tradycyjnej, no to czytam, no to kino, które przetrwało tylko dlatego, że z tego co mi wiadomo, może się mylę, ale z tego co mi wiadomo to jest dotowane przez państwo.
Zgadzam się z Tomkiem w kwestii The Last of Us. Przez te sześć odcinków, które oglądałem, nie czułem tego związania między Joem a Ellie, jakie czułem grając w grę. W serialu mam wrażenie, że oni nadal są dla siebie obcy. Przeżyli trochę rzeczy, ale to nadal nie jest coś, by Joel traktował ją jako swoją córkę. Sam serial podobał mi się przez trzy pierwsze odcinki. Dwa pierwsze były bardzo dobre, trzeci nadal był dobry, mimo że w sumie nie miał znaczenia. To życie tych typów bardziej mi przypominało życie osadnika w Fallout 4. Do tej pory zmiany w serialu mi się podobały, ale od czwartego odcinka to się zmieniło. Ta cała Kathleen mnie wkurzała i w sumie nie wiem po co ona była. Bracia według mnie byli trochę za młodzi. Finał szóstego odcinka w szkole mnie mocno rozczarował i od tego momentu przestałem oglądać ten serial. Według mnie sekwencja w szkole to był jeden z najlepszych fragmentów gry, a tutaj skrócili to do 5 minut.
Masz coś do powiedzenia Tomek w tej kwestii? Zgadzasz się, nie zgadzasz? Na poszczególne elementy mam inne zdania, ale co do zasady pewnego zawodu to chyba 5 godzin rozmawialiśmy ostatnim razem, więc odsyłam. Zainteresowanych skąd w ogóle komentarz Sasintona to w poprzednim odcinku z Tomkiem i Razerem omawialiśmy ze szczegółami serialu The Last of Us. Dodam, że zgadzam się, że finał 6 odcinka mnie rozczarował to na pewno. A ja dodam, że dzisiaj wypłynął news, który mnie bardzo zasmucił, ponieważ już teasują spin-off, będący originem Kathleen i jej ekipy, więc chcą już teraz z The Last of Us zrobić kilka innych seriali. Rozględzili, chcą z tego zrobić. Tak, albo The Walking Dead. Mam nadzieję, że to jest tylko plotka, zupełnie niepotrzebne, ale co ja tam wiem.
Czy on faktycznie uważa adaptację The Last of Us za najgorszą? Czy to przejęzyczenie tylko, ale że ze wszystkich, włączając w to np. Street Fightera, Assassin's Creed czy adaptację U-Bowla? Serio pytam z czystej ciekawości. Ja tylko odpisałem, Tomasz, że ty tak powiedziałeś, bo chodziło ci o to, że jest to głównie adaptacja scen przerywnikowych, a nie gameplayu, natomiast jeżeli chcesz coś od siebie dodać, to właśnie teraz. Znaczy tak, oczywistym wyolbrzymieniem było nazwanie tego najgorszą adaptacją. Aczkolwiek chciałbym, żebyśmy się odbierdolta się od Street Fightera. Natomiast nie, no oczywiście filmy wymienione w większości przez autora posta są, przez Bartłomienia są, to są po prostu fatalne filmy, zwłaszcza u Webowla.
To co, to co w tym takim wyolbrzymieniu, to o co mi chodziło, to, to to żeby pod, czy, Żeby podkreślić mój zawód tym, że nie został wykorzystany potencjał po prostu tego, tej możliwości, którą dała ta adaptacja, że tak naprawdę właśnie, tak jak powiedziałeś prezes, że zekranizowano te cutscenki, A nie pokuszono się o coś więcej, o to, czym The Last of Us było dla graczy, żeby przenieść tą wyjątkowość tego przeżycia na ekran i pod tym względem, moim zdaniem, ten serial zawodzi. Zdejmujesz z niego całą interaktywną warstwę, która wzmacniała tą relację.
No bo to jest adaptacja Mortal Kombat, w sensie kocham tą serię, kocham tą historię, ale wiecie o co mi chodzi. Tam nie ma potencjału na wybitne kino. Tak, ale ten nowy film naprawdę był zły. Tak, tak, ale chodzi o to, że więc tak samo filmy Uwe Bolla typu, nie wiem, House of the Dead. Far Cry. Tak, no Far Cry to miał jeszcze odrobinę czegoś, ale to tak naprawdę też jest, więc to nie oczekiwałem, nie miałem żadnych oczekiwań i w ogóle te filmy powstały, o Jezu, ten, Alone in the Dark chyba też, nie? To był koszmar. No to może od tego odrobinę oczekiwałem czegokolwiek, ale chodzi o to, że The Last of Us dla graczy, dla gier jako medium jest w jakiś sposób wyjątkowe i marnując tą szansę doznałem tak dużego zawodu, że uważam, że
Po prostu takie kampowe historyjki o zombiakach, czy tam pasożytach. Czy widzisz, co zrobiłeś Bartłomieju? Musiałeś zadawać to pytanie. Więc ja nie wiem, do czego zmierzam generalnie. Chodziło mi o to, że to nie jest tak, że coś ma być wierne albo niewierne, tylko po prostu albo coś jest dobre, albo niedobre i tyle. Nie, oczywiście się nabijam. Chodziło mi nie o to, że przynudzasz, tylko o to, że jest późno. Wiem, że przynudzono. Ja zawsze lubię słuchać, moglibyśmy jeszcze z dwie godziny nagrywać o Resident Evil, tylko po prostu niestety czas nas nagli, odcinek jeszcze trzeba zmontować i rano wstać. Ja wycinam fragment, kolejne dwa akapity komentarza Bartłomieja, który nie zgadza się tutaj ze mną w kwestii The Last of Us z kolei z tego, co ja powiedziałem i przedstawia swoje argumenty dlaczego.
Takie dyskusje bardzo lubię, natomiast sorry, ale nie będziemy dalej gadać, bo jak zaczniemy znowu gadać The Last of Us, to znowu będziemy przez 15 minut o tym mówić, a tak jak Tomek już wspomniał na poprzednim odcinku, jest ogromny spoiler cast o tym serialu, który nagraliśmy z Tomkiem i z Maćkiem. Ja tylko przeczytam ostatni akapit, czy też dwa ostatnie akapity. Pozdrawiam całą ekipę. Jak ktoś wcześniej podawał swojego ulubieńca, to ja też napiszę, że najlepiej słucha mi się Razera, a zaraz po nim Deusza. Press najlepiej sprawdza się w grubych rozmowach, bo w Giereczkowie i lekkiej popkulturze jednak moje poglądy są daleko odmienne, ale jak już wcześniej pisałem, oczywiście szanuję. Ja również szanuję, natomiast to nie są poglądy, chyba tylko bardziej upodobania. Natomiast oczywiście możemy się wszyscy pięknie nie zgadzać, zwłaszcza jak kulturalnie się rozmawiamy. Bartomiej ci po prostu ładnie napisał, że się nie znasz.
Tak, tak, tak. Rozumiem. Bartomiej pisze, pozdrawiam i do następnego odsłuchu. Pozdrawiamy. Następny odsłuch właśnie następuje, drogi Bartomieju. Kmicki z kolei w odpowiedzi do Bartumienia odpisał tak. Mnie się najlepiej słucha preza w giereczkowych tematach, za to w co drugich grubych mi się krew w żyłach gotuje, co też jest zajebiste. Prez the best. Dziękuję, cieszę się, możemy się pięknie razem nie zgadzać. I faktycznie teraz chyba czas na pozdrowienia. I am Laniek. To co, Szymon, przeczytaj szybko nam te pozdrowienia. Już, już, już. Tylko powiedz mi, gdzie to jest, bo... Kawałek wyżej I am Laniek. Teraz sobie zrobię Ctrl F. Pod Evil Monkey.
Pokazano wszystkie 23 dopasowania. Transkrypcja generowana automatycznie i niesprawdzana ręcznie — może zawierać błędy.
Podstawowe informacje o odcinku i powitanie gości.
Komentarze o braku pracowników i przejście do tematów.
Reakcje gości na Asus ROG Eli i porównanie z Steam Deckiem.
Krytyka projektu PlayStation Coolite i porównanie z VR-em.
Komentarze na temat nowego trybu 120 Hz w Gran Turismo 7.
Przedstawienie gry Trepunk 2 i debata na jej temat.
Tomek przedstawia wstęp do analizy Resident Evil 4, podkreślając jego unikalne miejsce w serii i wpływ na gatunek gier akcji TPP.
Tomek szczegółowo omawia historię rozwoju serii Resident Evil, od pierwszych gier do Resident Evil 4, podkreślając kluczowe momenty i zmiany.
Podrobną analizę gry Resident Evil 4 Remake, w tym porównanie z oryginałem, oceny grafiki, walki i nowych mekaników.
Gracz omawia zmiany w systemie zadania poboczne i lootu w Resident Evil 4 Remake, podkreślając ich dodatki do gry i urozmaicenie.
Podróżnicy opowiadają o gry Shifu, która jest bijatyką w stylu beat'em up z elementami rogaliku. Gra oferuje piękne grafiki, dobrą muzykę i dynamiczną walkę. Autorzy podkreślają, że gra jest łatwiejsza na trybie łatwy, ale bossy nadal są trudne.
Podczas odcinka opowiadają o grze Supplies, klonie Dooma, która ma rozbudowaną fabułę i wiele sekretów. Autorzy oceniają ją jako dobre rozwiązanie, choć trudno wyróżnić się w takiej kategorii gier.
Podsumowanie odcinka 272 Rozgrywki, w którym Tomasz Pieniak i Grzegorz Wojewoda omawiali różne tematy, od recenzji czasopism do dyskusji o serialu The Last of Us i grach.
Rozdziały i streszczenia generowane automatycznie. Pełna transkrypcja nie jest publikowana — wyszukaj frazę, aby zobaczyć dopasowane fragmenty.
Kliknij, aby znaleźć fragmenty, w których pada.
W dzisiejszym odcinku udało nam się zmieścić całą Dokładkę - mamy więc prelekcję o serii Resident Evil, obszerne omówienie i dyskusję o filmach, która przeniosła się nawet do działu z pozdrowieniami. Poza tym są też newsy i inne gry, serio! Jak zawsze od zawsze, razem z Grzegorzem na mikrofonach występują Tomek i Szymon.
GRY:
Resident Evil 4 () Forza Horizon 5: Rally Adventure () Sifu () Supplice - Early Access ()ODCINEK KOMENTUJECIE TUTAJ!
Jesteśmy na Spotify!
Tu znajdziecie naszego Discorda.
Profil facebookowy: Bądź na bieżąco!
Grupa facebookowa: Komentuj, hejtuj, śmiej się z nami
Chcecie napisać do nas maila? To piszcie tu: [email protected]!
iTunes: Masz „ejpla”? Znajdziesz nas tutaj
Materiał reklamowy otrzymaliśmy od Microsoft Polska, Cenega, Cosmocover, Hyperstrange.
Otrzymane pozycje oznaczamy jako materiał reklamowy zgodnie z rekomendacjami UOKiK, ale nie ma to żadnego wpływu na nasze opinie.