Rozgrywka #270 – Risercz
Sto procent rozgrywki w Rozgrywce, czyli odcinek po brzegi wypełniony grami, wśród których znajdziecie sporo chińskich bajek, bardziej i mniej udane powroty znanych serii, oraz kolejny ciekawy platformer od Kazza. Jest też garść newsów, dużo kiepskich żartów i Cascad z gościnnym występem! GRY: Company of Heroes 3 (00:24:37) Wanted: Dead (00:43:49) The Settlers: New Allies (01:00:56) Like a Dragon: Ishin! (01:25:57) Pharaoh: A New Era (01:47:38) Trek to Yomi (02:03:20) Lunistice (02:16:47) Scars Above (02:30:28) SEASON: A Letter to the Future (02:50:23) WILD HEARTS (03:04:47) ODCINEK KOMENTUJECIE TUTAJ! Jesteśmy na Spotify! Tu znajdziecie naszego Discorda. Profil facebookowy: Bądź na bieżąco! Grupa facebookowa: Komentuj, hejtuj, śmiej się z nami Chcecie napisać do nas maila? To piszcie tu: [email protected]! iTunes: Masz „ejpla”? Znajdziesz nas tutaj Materiał reklamowy otrzymaliśmy od Ubisoft Polska, EA Polska, Cenega, PLAION, Cosmocover, Plan of Attack, Scavengers Studio. Otrzymane pozycje oznaczamy jako materiał reklamowy zgodnie z rekomendacjami UOKiK, ale nie ma to żadnego wpływu na nasze opinie.
Więc dla mnie na co dzień tego typu strategii wychodzi po prostu mało. No i premiera Campaign of Heroes 3 to było wielkie wydarzenie, ponieważ serię kocham, a tego typu gier jest niewiele. Pisałem zresztą o tym nawet na naszej grupie rozgrywkowej, że jakiś czas temu, nie wiem czy Deusz pamiętasz, przekopałem się przez kilkanaście różnych strategii, żeby znaleźć coś dla siebie, bo akurat miałem na to ochotę. Tak się złożyło, że graliśmy też w tym czasie w Faraona i w Settlersów, o których dzisiaj obaj opowiemy. Ale tak naprawdę żadna gra na dłużej mnie nie zatrzymała. No i wyszło wtedy Company of Heroes. I teraz uwaga, uwaga, to jest bardzo dobra wiadomość przede wszystkim dla Kaza. Twórcy z Relic postarali się za wszelką cenę, żeby dorównać dzisiejszym standardom w branży growej i nie bacząc na renomę ani dobrą opinię, wydali nieskończony produkt, który tak naprawdę powinien co najwyżej znaleźć się dzisiaj w Early Access.
A jeszcze miotłu nie ma, mam 10 godzin. No dobra, słuchajcie. W każdym razie Cascade powiedział Wam, że Wanted Dead jest fajne. Kaz powiedział, że jemu się podoba i chętnie zagra. Ja mówię, że tyle co sprawdziłem... Streama obejrzy. Albo streama obejrzy, tak. Ja mówię, że tyle co sprawdziłem to gameplayowo było dla mnie okej. A teraz przechodzimy do gry, w którą grałem ja i Amadeusz. Gra nazywa się The Settlers New Allies i wyszła w zasadzie bez echa, dlatego że rok temu po betcie... Ona wyszła bez zapowiedzi i bez echa. Tak, ona rok temu po betcie została bardzo skrytykowana. Twórcy mocno przysiedli, poprawili to i owo i gra ukazała się niedawno, ale tak jak mówisz, nawet bez jakichś większych zapowiedzi, po prostu pojawiło się The Settlers New Allies, Ubisoft podesłał nam grę do recenzji.
Ja byłem wtedy w tym szale takim szukania jakiejś strategii, która do mnie dotrze. Nigdy nie byłem domkowy, ale tych starych oryginalnych Settlersów, zwłaszcza 2 i 3, wspominam ciepło. To były takie czasy, że człowiek miał więcej czasu, więc mógł patrzeć, jak ci settlersi to drewno jebane noszą. Bardzo ładnie określiłeś, bo tak bym też to określił. I teraz mamy The Settlers New Allies. Deusz, jaka jest twoja opinia na temat tej gry? Moją opinię na temat tej gry ustawiłbym po pierwsze w kontekście dwóch gier, które będziemy dzisiaj omawiali, czyli Settlersi i w późniejszej części podcastu będziemy mówili o remake'u Pharaona.
I teraz ci settlersi nowi, którzy tak jak powiedziałeś wyszli bez zapowiedzi, to jest w ogóle, to chyba w ogóle funkcjonuje jako reboot tej serii? Nie wiem, tam było już tyle części. I chyba w sumie, ja w ogóle w te nowsze części za bardzo nie grałem powiem szczerze, bo one wychodziły, ten ostatni, ten ostatni, ja myślę, że chyba 2015? Jakieś tam te Settlersi 7, 8 czy jakkolwiek je nie nazywać, nie robię nazywu researchu tak jak nasz tutaj, jak Kaz, więc strzelam, że... Ja na Nintendo DS grałem ostatnio. Że te ostatnie części to 2000, między 2010 a 2015 wychodziły.
W każdym razie zakładając, że to jest reboot tej serii, to rzeczywiście jak się odpala tą grę i się włącza i się zaczyna grać, to rzeczywiście czuć, że to jest takie współczesne podejście do Settlersu. W sensie ta gra ma bardzo dużo współczesnych elementów, jeśli chodzi w ogóle o gry wideo. Przede wszystkim ma bardzo ładną oprawę. Byłem w ogóle totalnie zaskoczony. Tylko przerwę. Risercz, ostatnia gra, która wyszła to 2010. To była siódemka? Risercz. Dziękujemy. Czyli 2010. W takim razie ta gra wygląda naprawdę. I zarówno otoczenia, jak również wszystkie elementy, budynki, postacie, ale i w ogóle ona ma też swój fajny charakter.
Więc rzeczywiście to mnie zaskoczyło. Tam tam nawet woda, masz dno, przez tą wodę prześwituje dno. Pływają rybki. Coś tam pływa. To nie jest może poziom Anno 1800, ale to jest kolejna gra tego typu od Ubisoftu, która po prostu tą oprawę graficzną wnosi na najwyższe poziomy. Tak, tam się ciągle coś dzieje, jak ci nasi settlersi to, jak to powiedziałeś, pieprzone drewno noszą, czy transportują je na wózkach, czy na jakichś takich wózkach z osiołkami i tak dalej, to miasto zaczyna żyć i ono rzeczywiście naprawdę żyje i się dużo dzieje i efekty świetlne. Cienie rzucane, no naprawdę to jak się zmienia w ogóle otoczenie, czyli tam gdzie wycinamy drzewa, jak się zmienia otoczenie, gdzie są kopalnie, gdzie zaczynamy osiedlać tereny, naprawdę ta oprawa wygląda
Wygląda świetnie według mnie. Nawet w przypadku kulejących potyczek, o czym może zaraz powiemy, w momencie kiedy się nasze rzeczy walą, palą, zamieniają w zgliszcza i popiół i mamy takie zwęglone belki, spośród których przebijają się rozżarzone jakieś węgle, to wszystko Naprawdę wygląda aż za dobrze jak na taki tytuł, który w ogóle nie był zapowiadany, nie miał żadnego większego marketingu. Jeśli chodzi o ten element settlersowy, Tak jak mówię, w nowych Settlersów, w te nowsze edycje nie grałem, w stare grałem już bardzo dawno temu, więc może źle pamiętam, ale również wydaje mi się, że on jest taki w miarę oparty na tych oryginalnych założeniach Settlersów.
Tak, nasi mieszkańcy nie popadają w głód, nie popadają w jakieś tam choroby, czyli ta gra nas nie... nie musimy w tej grze gonić i optymalizować tego miasta na 10 różnych statystykach jednocześnie. Ale, ale, ale, ale... I to jest dla mnie skandal, że nie ma takiej opcji w tego typu grze. Tutaj nie można przyspieszyć czasu. Tak, nie można, no. I to jest... W ogóle kto wpadł na ten pomysł, żeby tej opcji nie było? Przecież tam są takie sekwencje, podczas których twoi settlersi aneksują kolejne tereny. Zaczynają rąbać to drewno, robią, jak odnajdziesz tereny, gdzie są możliwe wykopaliska, to robią research, tak jak Kaz dzisiaj nam robi research, żeby zobaczyć, czy tam jest węgiel, a może tam jest kamień. I to wszystko trwa.
O nie, ona jest jakby, ta kampania jest jakby znikoma pod względem fabularnym, ona jest o tyle powiedzmy jeśli chodzi o poziom jej zainteresująca, że po prostu mamy nowe wyzwania jeśli chodzi o mechaniki gry. No tak, ale jednak chodzi też o to, że bez tego przyspieszenia czasu trzeba nastawić się na to, że każda kolejna misja, mimo tego, że tam też jest warstwa militarna, o której zaraz będziemy rozmawiać, to jednak każda z tych kolejnych misji są takie same z grubsza. Pojawiają się nowe mechaniki, ale jednak to będzie w kółko to samo, ale Settlersi tak mieli zawsze, więc to nie powinno być zaskoczeniem dla kogoś, kto zna serię czy zna tego typu produkcję. Tak, no zdecydowanie ona się robi nudnawa.
W ogóle wydaje mi się, że jeśli ktoś od tej gry by oczekiwał jakiejś rozbudowanej strategii albo właśnie jakiejś fabuły, jakichś wyzwań, to wydaje mi się, że tu się znudzić może dość szybko. Jeśli w ogóle nie jest przyzwyczajony do takiego gameplayu albo oczekuje zupełnie czegoś innego. To ta gra nie wciąga, jeśli nie oczekujesz od niej takiej spokojnej strategii i tego spokojnego budowania domków. Możesz oczekiwać od niej spokojnej starości. Zdecydowanie ta gra nie ma takiego pierwiastka, że może wciągnąć graczy od początku niezainteresowanych tym tytułem. Z tym, że mam wrażenie, Deusz, że bardzo wiele osób, które uzna siebie za fanów serii i którzy grali więcej i znają ją lepiej niż my, powiedziałaby ci teraz, że to w ogóle nie są Settlersi.
Tfu! Wiesz. Oczywiście. Oczywiście. I głos tego, że to nie są Settlersi jest dość powszechny w internecie, bo ta gra jest bardzo średnio oceniana. Albo nawet bym powiedział, że ona jest poniżej średniej oceniana, bo ona ma poniżej 60 punktów w ogóle na Metacritic. Czyli więcej niż Wanted Dead, a Wanted Dead jednak może się podobać. Ej, to szkalowanie... Ale ja nie szkaluję właśnie Wanted Dead, no przecież... Właśnie szkalujesz, bo jest dużo lepsze. Ja kocham Settlersów i jeszcze mówiłeś coś o pływających deskach i o Kazie. Kaz też siedzi jak Ed, Ed i Edi z panem Deseczką i to nie było potrzebne. Wanted Dead ma 58. O czym ty mówisz, Kaskad, w ogóle? Nie wiem.
A potem się okazuje, że Łucznicy, Woje i cała reszta tego tatałajstwa idzie w jednym szeregu po prostu. I po prostu oni idą i walczą. I się biją. Jak kibice podstadione po prostu. Ci na tych i tyle. Legia Warszawa to najlepszy klub. I łucznicy stoją troszkę z tyłu, a ci co mają miecz są troszkę z przodu. Czasami ci łucznicy stoją też z przodu. Ci tak walą jak z karabinów z tych łuków. No piękni są, piękni są, tak. Jeżeli pytacie mnie czy walka jest lepsza w Company of Heroes 3 czy w Settlersach, to jednak w Company of Heroes 3 jest lepsza. Ta walka jest naprawdę... Ona chyba jest, bo była w poprzednich Settlersach i to chyba tyle, ile można o niej powiedzieć bez kitu.
Tymczasem przez wąwóz wejdą wojowie. Ci z tarczami przodem, z tyłu ci z mieczami, coś tam, coś tam. I mówię, już będzie jak w Myth The Fallen Lords. I oni weszli ci łucznicy na górę, jak wydałem rozkaz ataku łucznikom, to oni zaczęli iść z powrotem w dół, żeby wejść w wąwóz, stanąć koło rycerzy i zacząć strzelać z łuku. No bo to były termopile w Settlersach. Widzisz, jakie to było historyczne. W każdym razie, pomijając ten aspekt bitewny i wracając do tych bardzo średnich ocen na Metacritic, to ogólne wrażenie z settlersów i głos internetu mówi o tym, że to nie są ci starzy settlersi, to nie są ci nasi settlersi.
Główne zarzuty są też o interfejs, że wygląda jak z komórek, że oni również graficznie nie wyglądają jak settlersi. Graficznie, jak już ustaliliśmy, jest super. I powiem szczerze właśnie, że... Ale nie wyglądały jak Settlersi. Ale jak wyglądają Settlersi? Słuchaj, ja specjalnie przed nagraniem zrobiłem taki research i obejrzałem sobie jednego youtubera, który leciał przez historię wszystkich części, opowiadając co nieco o każdej z nich. No i ja sobie tak obejrzałem z grubsza, jak to wyglądało na przestrzeni lat. I co to znaczy nie wyglądają jak Settlersi? Zobacz jak wyglądają pierwsi Settlersi, zobacz jak wyglądają ostatni Settlersi, zobacz w międzyczasie jak wyglądał remake dwójki chociażby. Te gry wyglądają różnie i ten zarzut dla mnie jest bardzo dziwny. No tak, ale na przykład wiesz, tak samo powiem Ci, że dla mnie zarzut interfejsu, że to nie jest interfejs z Settlersów, tylko jak z komórek.
Trochę mnie denerwuje fakt znowu zarzucania jakiemuś tytułowi, że robi coś innego niż dotychczas przyjętego w danej serii. Albo że jeśli to jest tytuł, który wychodzi po latach w danej serii, to że on nie odnosi się po prostu w każdym swoim aspekcie do tego oryginału, wiernego oryginału. Że ci fani zawsze tych poszczególnych serii po prostu tak są okopani na tych swoich pozycjach, że każda jakaś nowość to im w ogóle psuje ich ten ukochany tytuł. A tak naprawdę ci settlersi wychodzą, tak naprawdę w niego zagrają ludzie, którzy nie mają pojęcia czym są settlersi. A podejrzewam, że patrząc na to jak ta gra wygląda, to podejrzewam, że ona jest nawet adresowana do ludzi, którzy i nie mają pojęcia w ogóle jak się gra w gry też strategiczne albo w budowania domków, bo tutaj sobie bez problemu w ogóle poradzą po tym takim rozbudowanym tutorialu i patrząc na poziom skomplikowania tej gry, to bez problemu to jest, jeśli chodzi o próg wejścia w budowanie domków, to to jest chyba jedna z najprostszych gier, żeby w ogóle wejść i pojąć te mechaniki.
Rozgrywka, Riserc. Ja podbijam, to co mówi Deusz, to to, że gra wychodzi po latach i nie zachowuje się tak jak jej poprzednik, nie powinno być bazą do krytyki. Jeżeli Settlersi są po prostu nudną strategią, no to okej, ale nie porównujmy to już przez wzgląd na to, co było 15 lat temu w serii albo 20, albo na Amidze 600, bo akurat tam się spotkałem z Settlersami pierwszy raz. I to było fascynujące, ale wtedy jarałem się samym tym, że ten ludzik idzie do lasu i wraca z deską i to mi po prostu mózg rozjebało, a w tym momencie niestety już tak nie ma i teraz trzeba wybrać, czy da się to jeszcze zrekonstruować, to uczucie, czy nie, ale chyba się nie da.
Wiesz, bo jak zarzucamy grze, że ona w tym miejscu nie ma podnoszenia deski, w którym były w Settlersach i wybudowania konkretnego domku ma na dole ekranu, a nie po lewej z lewej, to to jest w ogóle absurdalna dyskusja. A poza tym ta gra ma najbardziej ambitnych łuczników, jakich w życiu widziałem. I na przykład taka ambicja, odwaga i brawura powinny być bardziej nagradzane niż tylko... Każdy głupi może wejść na górę kanionu, patrzeć jak tam mufasę rozjeżdżają antylopy i się cieszyć, a oni po prostu tam weszli i chcieli walczyć. Dla mnie to jest na przykład coś, co mi podbija wrażenia z tego, że chciałbym zagrać w Settlersu. Dodatkowo, jeśli ktoś by chciał zagrać Settlersów, to to jest tytuł, który, on nie jest chyba w pełnej cenie, prawda?
Także spokojnie możesz sobie pay to win i pieniążki kupować. Ale to jest Ubisoft, nie? Oni to chyba już wszędzie wypchnęli, co? Chyba do każdej gry to wypchnęli. No, nawet się nie spodziewałem, że to tak do strategii, w ogóle nagle kredyty, wiesz, że w ogóle tu, wiesz, kasz w Settlersów i masz kredyty po prostu. Dlatego ona tyle lat, gra powstawała, bo oni tyle lat wymyślali, jak to wepchnąć do strategii. Jak tu wepchnąć strategię i kredyty. Także, no mówię, ja się jeszcze akurat po, akurat takim grą online nie jestem zainteresowany i tutaj Pogrywam sobie kampanię, więc mnie to nie dotyka, ale z takiego kronikarskiego obowiązku trzeba o tym wspomnieć. Ja w ogóle sobie nie wyobrażam tego optymizmu, którym pałałeś jakiś czas temu, jak mówiliśmy o tej grze, a mianowicie o tym, że nowi gracze w tę grę zagrają, dlatego że po tym, jaki był marketing, czyli zerowy, po ocenach, jakie są, wszyscy wiemy,
Tak, to to przepadnie w ogóle ta gra. Że wiesz, że nawet ludzie nie zauważyli, że była premiera, to niestety ta gra przepadnie, a szkoda, bo skoro miał to być powrót po 13 latach od ostatniej odsłony, to fajnie by było, gdyby się udał. A jest jak jest i wszyscy mogliście to przed chwilą usłyszeć. The Settlers New Allies. A teraz przechodzimy do gry, która nazywa się Lyca Dragon Isshin z wykrzyknikiem. Opowiedzą nam Kaz i Kaskad. I zanim zaczniecie, panowie, ja mam takie pytanie. To jest jakaś starsza gra, która wychodzi teraz jako port albo remaster, dobrze rozumiem? Remake. Remake nawet. Ja bym powiedział, że remaster Kaz. To jest podbicie rozdzielczości. Mimo że moim zdaniem tam nie ma nowego assetu w ogóle, to jest raczej remake, a nie remaster.
To jest taki treatment trochę jak remake Settlersów II. Interfejs jest bardzo... Okej, niech będzie interfejs stary, ale tutaj chociaż sam opis w ogóle tego interfejsu, fontu, wszystkiego... Tu jest Times New Roman użyty w tej grze, także tu w ogóle nie było designera. Comfort food, żebyś się czuł jak w domu. Można było jeszcze Comic Sansa użyć, a nie wiem, czy Comic Sans to by już nie był jakimś mrugnięciem okiem do lat 90-tych, no bo po prostu jak lecą tony tekstu wprowadzających w misję Times New Roman, no to tego designu tu jest mało. I ta gra wygląda i w ruchu wygląda według mnie bardzo słabo. Ona według mnie jest pozbawiona stylu, to tak jakby zaczynając od remake'u.
I ta gra, w przeciwieństwie do Settlersów, z uwagi na to, że jest tą samą grą, już jest oceniana bardzo dobrze. Mimo, że tak jak mówię, według mnie to, że nie wnosi żadnych zmian jest problemem i przede wszystkim mi się w ogóle oprawa graficzna tej gry nie podoba. Ta oprawa jest specyficzna. Rzeczywiście jest takie podejście jak w remake'u drugich Settlersów. Nie jest ona ujmująca. Mi to nie przeszkadzało w ogóle, ale faktycznie nie ma tam takiej duszy, którą miał oryginał. W ogóle te city bouldery wtedy pod koniec lat 90. Bardzo ładnie wyglądały. Jak sobie odpalisz w ruchu jak to wygląda i sobie pomyślisz, że te tytuły mają dwadzieścia kilka lat, to jest w ogóle niewiarygodne, że one mają dwadzieścia kilka lat.
To były strategie, które też zasoby zżerały samą swoją mechaniką i obliczeniami w samym silniku mechaniki, więc też ta grafika była ograniczona nawet tym. Natomiast jeżeli chodzi o całą resztę, no to widzisz, ja tutaj zadaję się na Ciebie, bo ja nie jestem fanem domków. Po jakiejś tam misji z kolei już się znudziłem, ale no widzisz, Nowi Settlersi B, bo nowe, Stary Faraon, mimo tego, że brzydki, super, bo taki sam. Tylko pytanie brzmi, Zakładam, że ci ludzie, którzy go tak chwalą, to są ci sami ludzie, którzy grali w oryginał, więc skoro różnic nie ma żadnych, a oprawa oryginału jest tak naprawdę ładniejsza niż oprawa nowej wersji, to po co grać w nową wersję?
Pokazano wszystkie 22 dopasowania. Transkrypcja generowana automatycznie i niesprawdzana ręcznie — może zawierać błędy.
Wprowadzenie do odcinka z uczestnikami Kaz, Kaskad, Deusz i Razer.
Opis wersji mobilnej Street Fighter Duel i jej poziom graficzny.
Analiza odejścia Shinji Mikami z Capcomu i jego wpływ na przyszłość twórcy.
Przypomnienie o Yuji Naka i jego oszustwach finansowych.
Diskurs na temat dalszej kariery Shinji Mikami i jego wpływ na branżę gier.
Opis gameplayu Dead Island 2 i jego wydanie.
Opis wydania gry Postal Braindead i jego showcase.
Opis gry Campan of Heroes 3, jej kampanii i problemów graficznych.
Kontynuacja rozmowy i zamknięcie odcinka.
Kaskad opowiada o grze 'Wanted Dead', podkreślając jej ambicję i polaryzację ocen. Gra jest akcji, z dynamicznymi walkami i przyjemnym designem postaci. Kaskad podkreśla, że gra jest fun, ale polaryzuje i ma niskie oceny ze względu na voice acting i grafikę.
Podrobnie omówiono grę Risercz, analizując jej grafikę, mechaniki gry, kampanię i interfejs. Autorzy podkreślili, że gra nie jest tak intensywna jak jej poprzednicy, ale ma swoją unikalność.
Rozmowa o grze Pharaon A New Era, remake gry z 1999 roku. Autor opisuje jej grafikę, interfejs i system walki, podkreślając brak nowości i podobieństwa do starszych tytułów gatunku.
Rozmowa skupia się na grze Scars Above, która ma stylizację pod PSX i zawiera elementy Metroidvanii. Gracz podziela się doświadczeniem gry, opisując jej grafikę, system walki i przygodową narrację.
Podsumowanie pozdrowień słuchaczy, ich opinii o gierach i podcastie.
Rozdziały i streszczenia generowane automatycznie. Pełna transkrypcja nie jest publikowana — wyszukaj frazę, aby zobaczyć dopasowane fragmenty.
Kliknij, aby znaleźć fragmenty, w których pada.
Sto procent rozgrywki w Rozgrywce, czyli odcinek po brzegi wypełniony grami, wśród których znajdziecie sporo chińskich bajek, bardziej i mniej udane powroty znanych serii, oraz kolejny ciekawy platformer od Kazza. Jest też garść newsów, dużo kiepskich żartów i Cascad z gościnnym występem!
GRY:
Company of Heroes 3 () Wanted: Dead () The Settlers: New Allies () Like a Dragon: Ishin! () Pharaoh: A New Era () Trek to Yomi () Lunistice () Scars Above () SEASON: A Letter to the Future () WILD HEARTS ()ODCINEK KOMENTUJECIE TUTAJ!
Jesteśmy na Spotify!
Tu znajdziecie naszego Discorda.
Profil facebookowy: Bądź na bieżąco!
Grupa facebookowa: Komentuj, hejtuj, śmiej się z nami
Chcecie napisać do nas maila? To piszcie tu: [email protected]!
iTunes: Masz „ejpla”? Znajdziesz nas tutaj
Materiał reklamowy otrzymaliśmy od Ubisoft Polska, EA Polska, Cenega, PLAION, Cosmocover, Plan of Attack, Scavengers Studio.
Otrzymane pozycje oznaczamy jako materiał reklamowy zgodnie z rekomendacjami UOKiK, ale nie ma to żadnego wpływu na nasze opinie.