Pamięć miejsca - Alicja Kulik
Z inicjatywy byłych uczniów Liceum Ogólnokształcącego nr 1 w Olsztynie, a dziś studentów V roku Collegium Medicum Uniwersytetu Jagiellońskiego i Uniwersytetu Kardynała Stefana Wyszyńskiego zorganizowano spacer po Kortowie. Nie był to zwyczajny spacer. Prawie pięćdziesięciu uczestników tego wydarzenia przeniosło się do lat, gdy Kortowo było Kortau, a w stojących do dziś budynkach mieścił się szpital psychiatryczny, w którym na początku lat 40. miała miejsce akcja o kryptonimie T4. O tym, czym było T4 i jak są upamiętnione jej ofiary w reportażu Alicji Kulik.
Tak, bo były wolne miejsca w autobusie, dokładnie. No to jest straszne, ale tak to właśnie wyglądało. Na wszystko patrzono pod kątem czysto utylitarnym. Akcja T4 wyglądała tak, że przyjeżdżały kwestionariusze z Berlina, w Kortau dyrektor, który został wybrany w 1933, on się nazywał Hauptmann, Kurt Hauptmann. Ten dyrektor wypełniał te wszystkie formularze, tam pytaj, prawda. Czy odwiedza ktoś pacjenta, od ilu lat jest w zakładzie, jeżeli powyżej 5 to się kwalifikował do eutanazji, o czym jeszcze wówczas nie wiedziano. I te arkusze trzeba było szybko wypełnić i odesłać. Potem komisja ekspertów, najwybitniejszych profesorów niemieckiej psychiatrii, ustalała czy on się nadaje do eksterminacji czy nie i stawiono albo czerwony krzyżyk, albo niebieski minus.
Pokazano wszystkie 1 dopasowanie. Transkrypcja generowana automatycznie i niesprawdzana ręcznie — może zawierać błędy.
Kliknij, aby znaleźć fragmenty, w których pada.
Z inicjatywy byłych uczniów Liceum Ogólnokształcącego nr 1 w Olsztynie, a dziś studentów V roku Collegium Medicum Uniwersytetu Jagiellońskiego i Uniwersytetu Kardynała Stefana Wyszyńskiego zorganizowano spacer po Kortowie. Nie był to zwyczajny spacer.
Prawie pięćdziesięciu uczestników tego wydarzenia przeniosło się do lat, gdy Kortowo było Kortau, a w stojących do dziś budynkach mieścił się szpital psychiatryczny, w którym na początku lat 40. miała miejsce akcja o kryptonimie T4. O tym, czym było T4 i jak są upamiętnione jej ofiary w reportażu Alicji Kulik.