Monika Malec "Tajemnica obrazu"
Józef Pankiewicz to malarz urodzony w Lublinie, związanym z Kazimierzem Dolnym i Francją. Jego malarstwo było przełomowe dla historii sztuki w Polsce. A do tych przełomowych dzieł należy: "Targ na jarzyny" (1888), który wzbudził szczególne zainteresowanie historyka sztuki profesora Michała Haake. Badając twórczość Pankiewicza zauważył rozbieżność obrazu z jego oryginalnym zdjęciem zrobionym przed wojną. Stwierdził, że w Muzeum Narodowym w Poznaniu wisi kopia, a nie oryginał. Dowody na słuszność swojego twierdzenia zawarł w książce "Utracone arcydzieło. Losy obrazu "Targ na jarzyny" Józefa Pankiewicza". Przez wiele lat trwały prace konserwatorskie nad obrazem mające na celu zbadanie, czy prof. Haake ma rację. Badania konserwatorskie prowadzone w Muzeum Narodowym w Poznaniu w końcu potwierdziły, że obraz jest kopią. Od 25 września do 7 grudnia 2025 roku w Poznaniu można było zobaczyć kopię obrazu oraz zdjęcie oryginału podczas wystawy prezentującej wynik badań konserwatorskich w Muzeum Narodowym w Poznaniu "Ulec złudzeniu. Badania i konserwacja obrazu „Targ na jarzyny na placu Żelaznej Bramy w Warszawie”. Oryginał obrazu był w kolekcji hrabiego Ignacego Korwin Milewskiego. Na wystawie w Muzeum Narodowym w Warszawie poświęconej kolekcji hrabiego Ignacego Korwin Milewskiego było prezentowane zdjęcie oryginału tuż obok kopii z muzeum poznańskiego. Dziś nie wiadomo gdzie znajduje się oryginał obrazu. Czy zostanie odnaleziony? To pokaże czas.Fot. Czarno białe przedwojenne zdjęcie oryginału obrazu "Targ na jarzyny" Józefa Pankiewicza oraz kopia obrazu autorstwa nieznanego artysty na wystawie "Kolekcjoner. Ignacy Korwin-Milewski" w Muzeum Narodowym w Warszawie.
No właśnie, sprawy falsyfikatu są zawsze bardzo zawikłane. Po części odpowiedzi na to pytanie znajdujemy już w książce Michała Hacke, kiedy on przedstawia okoliczności zakupu tego obrazu, które były dosyć tajemnicze. I rzucają cień na osobę pana dyrektora ówczesnego muzeum, niestety. Pojawia się tam również sławna, niesławna osoba Tadeusza Wierzejskiego. Jest to postać wielkiego formatu, wielki znawca, donator muzeów, ale już dzisiaj wiemy, że nie był postacią kryształową. Postać Tadeusza Bierzejskiego. To był kolekcjoner przedwojenny.
Postać, która ma wiele na sumieniu, mianowicie ona zaraz po wojnie była oskarżana o współpracę z takim zbrodniarzem niemieckim, Mentenem, zbrodniarzem pochodzenia holenderskiego, który przed wojną już mieszkał w Polsce, działał w Krakowie, tam gdzie Bierzejski, i oskarżono jednego, zresztą i drugiego o to, że uczestniczyli w rabunku mienia zarówno polskiego, jak i żydowskiego i potem je spieniężali. Pośrednio, chociaż nie było tego rodzaju oskarżenia, ale to mienie było często brane z rabunku i także w następstwie morderstw czy egzekucji było przejmowane. Więc kiedy wyszła sprawa na jaw, zgodził się na współpracę z UB w zamian za zakopanie sprawy pod dywan. I jeszcze kolejnym elementem działalności Bierzeckiego po wojnie było uczestnictwo w procederze wykonywania falsyfikatów na podstawie oryginałów i sprzedawania tych falsyfikatów do zbiorów publicznych i oskarżone było o wywożenie oryginałów za granicę, między innymi przez dyplomatów brazylijskich.
No to był szczególnie atrakcyjny dla Kępińskiego. Bez mała mógł go traktować jako kamień milowy tej kolekcji. No i któż by go nie kupił. A zwłaszcza, że muzeum tak mocno zniszczone przyjmowało wszystko to, co tylko udawało się odnaleźć. I to była ta okoliczność. No ale właśnie można było uznać, że tutaj oko Kępińskiego zawiodło. No ale przy tych wszystkich wątpliwościach związanych ze stanem archiwów trzeba było pytać dalej. Kępiński znał Wierzejskiego. Po wojnie mieli kontakt. Kępiński odwiedzał Wierzejskiego w Warszawie. Zresztą wtedy otrzymał od niego jeden obraz, który okazał się obrazem skradzionym z Muzeum Krakowskiego. Mówiąc krótko, Niemcy w czasie wojny przejmowali zbiory z muzeów polskich. I jeden z tych obrazów, właśnie przyjętych z Muzeum Krakowskiego, jakoś wszedł w ręce Wierzejskiego.
Czy Wierzejski o tym nie wiedział, że to był obraz z muzeum? Należy wątpić, skoro przecież z Krakowem był związany. Kiedy wyszło na jawę, że to jest obraz skradziony przez Niemców, to ten obraz został zwrócony do Krakowa. I krótko później pojawia się w muzeum w Poznaniu kolejny obraz, właśnie ten obraz uchudzący za obraz Pankiewicza. Więc tak jedynie wnioskowałem, że być może Wierzejski miał ten obraz. To są sprawy bardzo trudne. Dzisiaj nie dojdziemy do tego, jak to się stało. Możemy domniemywać. Natomiast taka decyzja zapadła. Obraz trafił na ekspozycję Muzeum Szacownej Instytucji, która go uznała, autoryzowała jego autentyczność. I tak trafił z powrotem tenże obraz do kanonu malarstwa polskiego.
Pokazano wszystkie 4 dopasowania. Transkrypcja generowana automatycznie i niesprawdzana ręcznie — może zawierać błędy.
Podróż do tajemnicy obrazu Józefa Pankiewicza, który nie jest oryginałem.
Przegląd historii obrazu, jego znaczenia w polskim malarstwie i kontekst historyczny.
Badania historyka sztuki o autentyczności obrazu Targ na Jarzyny Józefa Pankiewicza.
Opis postaci historycznych związanej z obrazem, takich jak Józef Czapski i Aleksander Gierymski.
Historia kolekcjonowania i muzealizacji obrazu Targ na Jarzyny przez Ignacego Korwin-Milewskiego.
Obecne badania konserwatorskie obrazu i ich wyniki.
Rozdziały i streszczenia generowane automatycznie. Pełna transkrypcja nie jest publikowana — wyszukaj frazę, aby zobaczyć dopasowane fragmenty.
Kliknij, aby znaleźć fragmenty, w których pada.
Józef Pankiewicz to malarz urodzony w Lublinie, związanym z Kazimierzem Dolnym i Francją. Jego malarstwo było przełomowe dla historii sztuki w Polsce. A do tych przełomowych dzieł należy: "Targ na jarzyny" (1888), który wzbudził szczególne zainteresowanie historyka sztuki profesora Michała Haake. Badając twórczość Pankiewicza zauważył rozbieżność obrazu z jego oryginalnym zdjęciem zrobionym przed wojną. Stwierdził, że w Muzeum Narodowym w Poznaniu wisi kopia, a nie oryginał. Dowody na słuszność swojego twierdzenia zawarł w książce "Utracone arcydzieło. Losy obrazu "Targ na jarzyny" Józefa Pankiewicza". Przez wiele lat trwały prace konserwatorskie nad obrazem mające na celu zbadanie, czy prof. Haake ma rację. Badania konserwatorskie prowadzone w Muzeum Narodowym w Poznaniu w końcu potwierdziły, że obraz jest kopią. Od 25 września do 7 grudnia 2025 roku w Poznaniu można było zobaczyć kopię obrazu oraz zdjęcie oryginału podczas wystawy prezentującej wynik badań konserwatorskich w Muzeum Narodowym w Poznaniu "Ulec złudzeniu. Badania i konserwacja obrazu „Targ na jarzyny na placu Żelaznej Bramy w Warszawie”. Oryginał obrazu był w kolekcji hrabiego Ignacego Korwin Milewskiego. Na wystawie w Muzeum Narodowym w Warszawie poświęconej kolekcji hrabiego Ignacego Korwin Milewskiego było prezentowane zdjęcie oryginału tuż obok kopii z muzeum poznańskiego. Dziś nie wiadomo gdzie znajduje się oryginał obrazu. Czy zostanie odnaleziony? To pokaże czas.Fot. Czarno białe przedwojenne zdjęcie oryginału obrazu "Targ na jarzyny" Józefa Pankiewicza oraz kopia obrazu autorstwa nieznanego artysty na wystawie "Kolekcjoner. Ignacy Korwin-Milewski" w Muzeum Narodowym w Warszawie.