Mentionsy Mentionsy
Reportaż Radia Lublin
Reportaż Radia Lublin

Mariusz Kamiński "Życie w ciągłym biegu"

27.09.2026 ·40 min 1 s

Opowieść o marzeniach, cenie sukcesu i niezwykłej miłości do ziemi. To historia małżeństwa Zofii i Witolda Kowalczuków zamieszkujących w powiecie chełmskim, którego codzienność przez dekady była wypełniona bardzo ciężkąpracą na roli. Ona doświadczyła bolesnych prześladowań wpowojennej Polsce. On z kolei postawił wszystko na jedną kartę i popłynął statkiem do Kanady, gdzie ciężkopracował, aby zarobić na własny kawałek roli. Ich życiowe ścieżki splotły się w dawnym majątku dworskim, który do dziś skrywa ślady dawnych właścicieli i rodzinne tajemnice. Dziadkowie są dumni z wnuka Konrada, który przejął ponich miłość do ziemi i pracowitość.

I tak było, że pozwolili nam tam zobaczyć się z ojcem. Mama ugotowała rosół, dała mu w słoik. Ten słoik mu upadł, pobił się ten rosół, nic nie zjadł. Ręce mu się trzęsło, cały się bał. My płakaliśmy. Panie, to było, bo to kółak. To zniszczyć Kułaka. No i zabrali go. Wywieźli go do Nowogardu na trzy lata do więzienia. Przyszła amnestia, trzy lata w więzieniu w siedział i puścili go. Mój ojciec też komuna zamknęła. W kupalni był. Kontyngentu nie dodał. I na zamku był w więzieniu. Pradziadek mój, Tolek, Antoń. Wsadzili, bo nie dodał parę metrów z boku.

Niewielkie, ale, ale tam coś płacili. Chodziłam do szkoły na Sławinek w Lublinie. Był taki nauczyciel i przyszedł do ławki i mówi tak, ty kułacka, nie wiem jak on to powiedział na mnie, spekulacja kułacka i mówi tak, krzyknijcie na nią kułak. A 45 osób jak krzyknęło w klasie, to wie pan co się robiło? Ja nie wiedziałam co się dzieje ze mną. Jeszcze podszedł do mnie, jak mnie wziął, rąbnął głową o pół pisławki, to mnie krew żalała. Wychodzę ja ze szkoły, idę sobie tak z góry ze Sławinka, podchodzi do mnie kolega z tej samej klasy i mówi do mnie, ty kułakuć,

I kopnął mnie. A ja miałam taki plecak drewniany i zdziałem ten plecak, jak się obkręciłam tak naokoło, jak rąbnałam go, to upadł. Ja mówię, mało ci kółaka, to jeszcze ci dodam, jak zechcesz. Już od tamtej pory mnie nie zaczepiał. Panie Witoldzie, Pana rodzina tu od pokoleń mieszkała w tym Łukówku? Pierwszy Kowalczuk, którego no tu się w ogóle pamięta tak najdalej, no to był Wojciech.

Pokazano wszystkie 3 dopasowania. Transkrypcja generowana automatycznie i niesprawdzana ręcznie — może zawierać błędy.