Katarzyna Michalak „Muzyka jest pamięcią”
"Gdzie rodzi się muzyka? W uchu, rozumie czy w pamięci"? - pytała w jednym ze swoich felietonów Dorota Gonet, dodając za chwilę: "Muzyka jest pamięcią. Potrzebny jest impuls, żeby ją otworzyć". Audycja o Dorocie Gonet - zmarłej w styczniu 2016 roku naszej koleżance, wybitnej dziennikarce muzycznej, osobie wielkiego serca i głębokiej wiary. Kim była? Co zmieniła w nas?
Kiedy myślę Dorota. To ja słyszę wtedy jej odezwanie, bo to powtarzało się wielokrotnie. Piotruś, a to dawno nie widzieliśmy się, a to no patrz ten wczorajszy koncert, a to mówiłeś, że nowa płyta, no i jak, no i jak? Jak myślę Dorota? Co widzę najpierw? Jej oczy i uśmiech. Zawsze uśmiech i zawsze będzie dobrze. Na wiele obrazów, między innymi obraz lasu, obraz mego konia, do którego się Dorota przytulała, a poza tym wspólnie słuchana muzyka Rachmaninow, Górecki.
Ja mieszkam w lesie, to ją przywoziłem, a później, kiedy miała samochód, przyjeżdżała. No i stąd ten las, te konie, lektury pod wielką, piękną brzozą. Słuchaliśmy dużą muzykę, mam bardzo wiele płyt, przeróżnych i jazzowych, i muzyki poważnej. Wiem, że... Niesłychanie przeżywała wykonanie Rachmaninova. Kissin grał, taki młody, genialny pianista. Ponieważ mieszkam sam w Krzakach, to nagłośnienie tych moich profesjonalnych sprzętów było takie, że uszy łachlowały, ale to nam nie przeszkadzało, a wprost przeciwnie.
Pokazano wszystkie 2 dopasowania. Transkrypcja generowana automatycznie i niesprawdzana ręcznie — może zawierać błędy.
Kliknij, aby znaleźć fragmenty, w których pada.
"Gdzie rodzi się muzyka? W uchu, rozumie czy w pamięci"? - pytała w jednym ze swoich felietonów Dorota Gonet, dodając za chwilę: "Muzyka jest pamięcią. Potrzebny jest impuls, żeby ją otworzyć". Audycja o Dorocie Gonet - zmarłej w styczniu 2016 roku naszej koleżance, wybitnej dziennikarce muzycznej, osobie wielkiego serca i głębokiej wiary. Kim była? Co zmieniła w nas?