Mentionsy Mentionsy
Reportaż Radia Lublin
Reportaż Radia Lublin

Katarzyna Michalak „Muzyka jest pamięcią”

28.01.2026 ·40 min 40 s

"Gdzie rodzi się muzyka? W uchu, rozumie czy w pamięci"? - pytała w jednym ze swoich felietonów Dorota Gonet, dodając za chwilę: "Muzyka jest pamięcią. Potrzebny jest impuls, żeby ją otworzyć". Audycja o Dorocie Gonet - zmarłej w styczniu 2016 roku naszej koleżance, wybitnej dziennikarce muzycznej, osobie wielkiego serca i głębokiej wiary. Kim była? Co zmieniła w nas?

Szczuplutka, drobniutka, siwa kobieta. Ale jak zaczęłam mówić, to z taką potęgą, z taką siłą, z taką mocą, że mówię, to to jest pani Dorota. I nie wiem, jak to się stało, ale od pierwszego naszego spotkania, od pierwszego naszego kontaktu natychmiast ta relacja między nami tak zaiskrzyła, że my już od tego momentu na stawe mieli kontakty. Gdy mówimy o tych relacjach, To takim drugim etapem był moment, kiedy, bardzo też ważny etap, kiedy przyszła wieczorem do mojego kościoła św. Wojciecha na Podwalu ze starszym panem. Mówi, to jest pan Piotr Szczepanik.

Ja tak spojrzałem, rzachnąłem się. I znowu, od tego momentu to było coś przedziwnego. Ilekroć Piotr przyjeżdżał do Lublina, przyjeżdżał bardzo często. Najpierw spotykaliśmy się na podwalu, bo u mnie spał wtedy Piotr, na mszy świętej. To był już stały, regularny plan naszych działań. Odprawialiśmy mszę świętą, modliliśmy się, później piliśmy kawę, szliśmy na obiad, no i później każdy do swoich zajęć i później znowu się spotykaliśmy. Ale za każdym razem każde nasze spotkanie Między Dorotą, Piotrem a mną zawsze zaczynało się msza u świętów i to oni chcieli. Dorota bardzo lubiła muzykę i piosenki Piotra Szczepanika i pamiętam jak kiedyś przed laty przygotowywała taki wywiad rzek z artystą.

To była niezwykła przyjaźń i myślę, że porozumienie dusz, spojrzenia na piękny świat. On miał koncert w Starym Teatrze. Po dziesięciu latach go nie widziała, bo dziesięć lat temu nagrywała z nim wywiad. Jak mam do niego podejść? Co mam mu powiedzieć? Jak mam ten wywiad rozpocząć? Taka choroba już była bardzo zaawansowana. Wchodzi do pokoju, do garderoby na ten wywiad. Mówi, słuchaj, pamiętasz mnie? No pewnie, że pamiętam ciebie, tak podpowiada Piotr.

Mówi, wiesz co, mam raka. Mówi, tak? To witaj, też mam raka. I to spowodowało, że ta relacja na nowo ożyła i myślę, że żadno jest tajemnicą. Piotr tego nie ukrywa w ogóle. Dorota była takim drogowskazem odkrycia pogłębionego życia duchowego Piotra, gdy chodzi o relację z Panem Bogiem. Ten dzień mojego występu w Teatrze Starym, oczywiście zaczęliśmy się kontaktować luźno bardzo, ale każdy mój pobyt w Lublinie był równocześnie spotkaniem z Dorocą. No i tak ta sympatia, empatia to nas łączyło.

Pokazano wszystkie 4 dopasowania. Transkrypcja generowana automatycznie i niesprawdzana ręcznie — może zawierać błędy.