#11 - Mój Stand-Up
Wygląda na to, że kawa była mocna, bo opowiadam o wizycie rodziców, jakbym przynajmniej na księżyc poleciał. Przy okazji chyba pierwszy raz wspominam też o sporcie, nie pamiętam kiedy to się wcześniej mogło wydarzyć, no może w książce. Pojawia się znienacka Iga Świątek w epickiej batalii z Eliną Switoliną o czym opowieść jest rozległa i emocjonująca, nawet chyba bardziej od samego meczu.
Ale mam dużo historii. A propos zegarka. Kupiłem sobie Apple Watcha. Jest super. To nie jest żadna niespodzianka. Ja oczywiście cały czas racjonalizuję sobie te zakupy, bo one są dosyć drogie. Pierwsza racjonalizacja to taka. Ty sobie nic, chłopaku, nie kupujesz. Tylko kupujesz żonie, dzieciom, kupujesz cały czas. Zrób sobie dobrze, okej? Zrób sobie dobrze w sklepie. W sensie zakupowym. Żeby nie było... Skup sobie coś fajnego. Zasłużyłeś. Schudłeś trochę. Pracę masz nie najgorszą. Ludzie jeszcze cię w miarę lubią słuchać. No to kup sobie coś fajnego. Kupiłem sobie iPhone'a, dwunastkę, jako parę do iPada, żeby obadać, jak to współpracuje ze sobą. I współpracuje cudownie. No i do tego kupiłem Apple Watcha i też jest fajny i mogę w sklepie płacić tym i jestem, się czuję taki science fiction, że szok, nie?
Pokazano wszystkie 1 dopasowanie. Transkrypcja generowana automatycznie i niesprawdzana ręcznie — może zawierać błędy.
Kliknij, aby znaleźć fragmenty, w których pada.
Wygląda na to, że kawa była mocna, bo opowiadam o wizycie rodziców, jakbym przynajmniej na księżyc poleciał. Przy okazji chyba pierwszy raz wspominam też o sporcie, nie pamiętam kiedy to się wcześniej mogło wydarzyć, no może w książce. Pojawia się znienacka Iga Świątek w epickiej batalii z Eliną Switoliną o czym opowieść jest rozległa i emocjonująca, nawet chyba bardziej od samego meczu.