Mentionsy Mentionsy
Remigiusz "Pojęcia Nie Mam" Maciaszek
Remigiusz "Pojęcia Nie Mam" Maciaszek

#11 - Mój Stand-Up

15.05.2021 ·58 min 17 s

Wygląda na to, że kawa była mocna, bo opowiadam o wizycie rodziców, jakbym przynajmniej na księżyc poleciał. Przy okazji chyba pierwszy raz wspominam też o sporcie, nie pamiętam kiedy to się wcześniej mogło wydarzyć, no może w książce. Pojawia się znienacka Iga Świątek w epickiej batalii z Eliną Switoliną o czym opowieść jest rozległa i emocjonująca, nawet chyba bardziej od samego meczu.

Ale mam dużo historii. A propos zegarka. Kupiłem sobie Apple Watcha. Jest super. To nie jest żadna niespodzianka. Ja oczywiście cały czas racjonalizuję sobie te zakupy, bo one są dosyć drogie. Pierwsza racjonalizacja to taka. Ty sobie nic, chłopaku, nie kupujesz. Tylko kupujesz żonie, dzieciom, kupujesz cały czas. Zrób sobie dobrze, okej? Zrób sobie dobrze w sklepie. W sensie zakupowym. Żeby nie było... Skup sobie coś fajnego. Zasłużyłeś. Schudłeś trochę. Pracę masz nie najgorszą. Ludzie jeszcze cię w miarę lubią słuchać. No to kup sobie coś fajnego. Kupiłem sobie iPhone'a, dwunastkę, jako parę do iPada, żeby obadać, jak to współpracuje ze sobą. I współpracuje cudownie. No i do tego kupiłem Apple Watcha i też jest fajny i mogę w sklepie płacić tym i jestem, się czuję taki science fiction, że szok, nie?

Podchodzę do sklepu, w ogóle kiedy zacząłem płacić telefonem, to też był taki wynalazek. Mało kto płaci telefonem, ciągle ludzie płacą kartami, a teraz w ogóle przyszedłem na następny poziom. Bo z telefonem jest taki problem, żeby nim zapłacić. Przy urządzeniach Apple to trzeba zdjąć maseczkę, żeby to rozpoznawanie twarzy. Inaczej to kod trzeba wpisywać. Cały ten proces szybkości, który jest zapewniony przez to science fiction, które już nadeszło, traci na znaczeniu, jak musisz wpisywać sześciocyfrowy kod. Na szczęście mam prosty. 1, 2, 3, 4, 5, 6. Ale i tak można się pomylić. No więc trzeba maseczkę zdejmować, żeby tak szybko zapłacić. No a jak się maseczkę zdejmie w sklepie, no to zawsze jest ryzyko, że ktoś się oburzy.

Ale to sobie na kiedy indziej zostawię. Chciałem Państwu jeszcze dokończyć moją historię. No więc te urządzenia Apple są super fajne. Więc to była pierwsza racjonalizacja, czyli mało sobie kupuję i najwyższa pora zrobić sobie coś dobrze. Druga racjonalizacja jest taka. Bo mamy do czynienia teraz właściwie z dwoma takimi platformami. Pewnie jest więcej, ale pierwsza to jest iOS, czyli ten system Apple, drugi to jest Android, czyli system Google. Dobrze mówię, tutaj się nie mylę w tej kwestii. Taki otwarty jest ten Google. I co różni te dwie firmy? Oczywiście można dyskutować o tym, który sprzęt jest lepszy, który jest gorszy. To są nieustające i niekończące się dyskusje. Ktoś, kto ma Androida, to zawsze będzie twierdził, że Android lepszy. Ktoś, kto ma Apple Watcha, znaczy Apple'a, to będzie twierdził, że iOS jest lepszy. Mi to wszystko jedno. Jakby nie rozróżniam, co jest lepsze, co jest gorsze. Natomiast myślę sobie tak. że Google zajmuje się sprzedawaniem naszych danych reklamodawcom.

Na tym zarabia Google i na tej zasadzie funkcjonuje Android, że nasze dane w postaci naszych zainteresowań muszą zostać dostarczone do reklamodawcy, reklamodawca o tym wie, może nam wyprofilować cudowną reklamę, taka, która nas chwyci za serce. To jest jakby ten główny kręgosłup, rdzeń funkcjonowania Google'a w sieci. Natomiast Apple zarabia przede wszystkim na sprzedaży produktów, I interes klienta jest na rękę interesowi Apple, mimo że oczywiście to nie jest firma, która jest super uczciwa, ale to ma sens, nie? To znaczy tam te interesy zmierzają w tę samą stronę. Ta pewna anonimowość, pewna jakość produktu, że to się łączy jakoś ze sobą, że interesy klienta i interesy korporacji idą ramię w ramię.

Z tego się Google utrzymuje, nie? Z tą moją sympatią do Google'a. Ze sprzedaży reklam się utrzymuje. A może nie? Oczywiście. Upraszczam rzeczywistość. Upraszczam rzeczywistość, proszę Państwa, podcast się nazywa... Jak on się nazywa? Pojęcia nie mam, jak on się nazywa. No więc wedle mojej... banalnej wiedzy, to mi się tak wydaje, że tutaj tak się jakoś złożyło, że interes Apple i interes klienta, że na razie zdążają tą samą ścieżką. Może się potem okazać, że jak wszyscy się przerzucą na apu, to te ścieżki się rozejdą błyskawicznie. Bo tak to działa. Ale na razie to jest nie najgorszy kierunek. Więc to jest moja druga racjonalizacja. Czy ona ma sens, czy nie? Nie mam pojęcia i chyba się nie dowiem, bo pod Spotify nie mam komentarzy.

Pokazano wszystkie 5 dopasowań. Transkrypcja generowana automatycznie i niesprawdzana ręcznie — może zawierać błędy.