Mentionsy Mentionsy
Raport o stanie świata Dariusza Rosiaka
Raport o stanie świata Dariusza Rosiaka

Raport o stanie świata - 12 lipca 2025

12.07.2025 ·2 godz 12 min

W Gazie trwa dramat dwóch milionów Palestyńczyków. Minister obrony Izraela potwierdza plan przesiedlenia całej ludności strefy na południe, do tzw. „miasta humanitarnego”, które miałoby powstać na ruinach Rafah. Czy to plan rozwiązania problemu, czy „operacyjne przygotowania do przeprowadzenia zbrodni przeciw ludzkości”, jak to określił znany izraelski prawnik? Czy rozmowy w Dosze doprowadzą wkrótce do rozejmu? I czy to rzeczywiście Hamas rządzi dziś Palestyńczykami w Strefie Gazy?Rosja przypuszcza zmasowane ataki na Kijów i inne miasta Ukrainy. A liderzy europejscy zapowiadają pomoc nie tylko w obronie, ale też w odbudowie kraju. Prezydent Trump ostro krytykuje Putina — czy traci do niego cierpliwość?Nowy raport Instytutu Pileckiego pokazuje ogrom zbrodni rosyjskich wobec ukraińskich dzieci. Czy dokumentowanie zbrodni Rosji w Ukrainie jest częścią polskiej racji stanu? Jeśli tak, to dlaczego Polska przestała finansować tego typu badania?Prezydent Macron z wizytą w Londynie jako pierwszy lider europejski po Brexicie. Na czym polega sojusz brytyjsko-francuski? Czy oba kraje mogą i chcą stanowić fundament nowej strategii obronnej Europy?Naukowcy z MIT twierdzą, że kontakt z Chatem GPT osłabia funkcje mózgu. Czy sztuczna inteligencja nas ogłupia, czy wręcz przeciwnie — sprawia, że musimy się bardziej starać?Rozkład jazdy: (02:12) Agnieszka Bryc: Trwa dramat ludności Gazy(27:01) Zbigniew Parafianowicz: Rosja nie przerywa ataków, Europa debatuje o odbudowie Ukrainy(55:22) Podziękowania(1:01:43) Marcin Żyła: Czy Polska powinna dokumentować zbrodnie rosyjskie w Ukrainie?(1:18:45) Marcin Giełzak: Wielka Brytania–Francja — sojusz czy rywalizacja?(1:41:32) Piotr Sankowski: AI — szansa dla inteligencji człowieka?(2:11:48) Do usłyszenia---------------------------------------------Raport o stanie świata to audycja, która istnieje dzięki naszym Patronom, dołącz się do zbiórki ➡️ ⁠https://patronite.pl/DariuszRosiak⁠Subskrybuj newsletter Raportu o stanie świata ⁠⁠⁠⁠⁠⁠⁠⁠⁠⁠⁠⁠⁠⁠➡️ ⁠https://dariuszrosiak.substack.com⁠Koszulki i kubki Raportu ➡️ ⁠https://patronite-sklep.pl/kolekcja/raport-o-stanie-swiata/⁠ [Autopromocja]

To znaczy Hamas ma zakładników i wie o tym, że w momencie, kiedy ich wypuści, to właściwie przestaje istnieć, ponieważ za chwilę też do tego dojdziemy, praktycznie straci władzę w tej chwili w strefie. Natomiast Izraelczycy w momencie, kiedy skończą wojnę, bo tego się Hamas domaga, kiedy skończą wojnę, nie wiedzą, co mają dalej robić. To znaczy, czy po prostu zajmują strefę i osiedlają się w niej, wyrzucając Palestyńczyków, czy stosują jakieś inne rozwiązanie, o którym w tej chwili nic nie wiadomo. Tak, znaczy problemem jest to, że dla każdej ze stron zawarcie porozumienia wydaje się sprawą racjonalną, ale rzeczywistość jest inna.

Jedna rzecz, ty mówisz o tym, że to jest skandaliczne rozwiązanie. To jest rozwiązanie być może skandaliczne albo cyniczne, natomiast z punktu widzenia Izraela to jest rozwiązanie doskonałe. I jak my mówimy o tym, że koniec wojny to jest koniec Hamasu, zwykle... byliśmy przyzwyczajeni do tego, żeby dopełniać to zdanie, że koniec wojny to jest koniec Netanyahu. Otóż w tej chwili to już nie jest żaden koniec Netanyahu, bo nagle w tych ostatnich miesiącach zaczęło się układać w sposób taki, który pokazuje, że po pierwsze wcale nie wiemy, w jaki sposób będzie toczyła się sprawa przeciwko Netanyahu w sądach izraelskich. Donald Trump, skoro próbuje ingerować w to, co się dzieje w sądownictwie brazylijskim, to nie ma powodu, żeby nie ingerował w to, co się dzieje w sądownictwie izraelskim i być może będzie to robił.

Zwłaszcza, że premier Netanyahu odpłaca mu tym, że go nominuje do Nagrody Nobla. Natomiast to się zaczyna układać w pewną całość dla Benjamina Netanyahu, prawda? On jest teraz na wschodzącej, on nie ma noża na gardle, nie musi się natychmiast zadeklarować, co będzie dalej robił, prawda? Tak. Netanyahu bardzo się wzmocnił, to znaczy może powrócić do trudnej sprawy oczyszczania gazy, ponieważ zaliczył wielki sukces w operacji z Iranem, bez względu na to jak oceniamy tę operację. Wielkim sukcesem, czy tylko sukcesem, nie ma znaczenia. Karta irańska jest bardzo mocnym atutem Netanyahu. Problem polega tylko na tym, że ona nie zmieniła w radykalny sposób sondaży poparcia dla Netanyahu.

One pozostają na podobnym poziomie jak przed atakiem na Iran. Natomiast Netanyahu ma tak sprawnie poukładane sprawy wewnątrzpolityczne, czyli tak poszachowanych swoich koalicjantów, że nawet jeżeli dochodziło do takich miękkich rebelii ze strony albo ugrupowań ortodoksyjnych, albo ze strony tych koalicjantów z religijnego syjonizmu, czyli Bengwira i Smotricha, to nawet jeżeli grożą oni dosyć regularnie tym, że wyjdą z koalicji, to w rzeczywistości, i to także wie Netanyahu, będą grozić, będą krzyczeć, ale nic nie zrobią, ponieważ ortodoksi, partia ortodoksyjna jak szas wiszą na koalicji z Netanyahu i jeżeli wyjdą z tej koalicji, nie będzie w żaden sposób rozwiązana na ich korzyść sprawa poboru ortodoksów do armii.

Ona teraz też nie jest rozwiązana w ich interesie, natomiast jest szansa, że po prostu Netanyahu będzie bardziej kooperował z nimi w przyszłości. Dwa, Ben-Gwir i Smotrich, oni oczywiście standardowo są przeciwko porozumieniu z Hamasem, natomiast ich takie milczące Przyzwolenie, chociaż oni są oczywiście krytycznie oficjalnie, natomiast nie rujnują koalicji, wynika z tego, że w rzeczywistości premier Netanyahu realizuje nie plan porozumienia w sprawie zawieszenia broni, ale realizuje plan ten związany z Riviera w strefie gazy.

Być może trzeba będzie zrobić dogrywkę na kierunku irańskim. Do tego niezbędny jest Donald Trump. Dlatego Netanyahu oficjalnie i formalnie negocjuje, rozmawia na temat porozumienia pokojowego, ponieważ wie, że Trumpowi zależy na tym, żeby problem gazy został w sposób taki umowny rozwiązany. Natomiast nie przeszkadza to Netanyahu z jednej strony, tak jak powiedziałam, mówić o tym, że to porozumienie nastąpi za moment, za chwilę, a ono jest co chwilę przekładane, a w rzeczywistości jest realizowany plan, który potwierdzał w maju tego roku IDF mówiąc, że... W przeciągu dwóch miesięcy armia będzie kontrolowała 75% strefy gazy, a jednocześnie mamy przecieki właśnie o planach wdrożeniowych operacji wysiedlania Gazańczyków, które potwierdził Izrael Kaz mówiąc ostatnio kilka dni temu, że jest to plan tak zwanej dobrowolnej migracji realizowany i będzie wdrożony ostatecznie w życie.

Dlaczego Rosjanie tak ostro w tych ostatnich dniach czy w ostatnim tygodniu ostrzeliwują miasta ukraińskie? Po stronie ukraińskiej jest interpretacja, że jest to zemsta za zbombardowanie lotnisk, na których były samoloty przenoszące pociski z głowicami nuklearnymi. Czyli to jest zemsta za uderzenie w elementy triady strategicznej. Rosjanie nie potrafią odpowiedzieć w sposób wyrafinowany, w sensie nie potrafią szybko na przykład przerwać linii frontu gdzieś pod Pokrowskiem czy w rejonie Czasifiaru. Nie pokazali pewną skuteczność w celowanych zabójstwach. To jest to zabójstwo pułkownika SBU wczoraj z Wydziału Operacyjnego. Natomiast nie mogą tego robić na taką skalę, żeby to mogło być spektakularne w propagandzie i w telewizji rosyjskiej.

niszczenie dokumentacji jeszcze bardziej to utrudnia. Powoduje, że te kadry i tak nie najwyższej jakości nie zasilają po prostu oddziałów frontowych czy przyfrontowych. Przy okazji uderzenia realizowane są też na cele cywilne po to, żeby siać terror, żeby siać zwątpienie, żeby przymusić Ukraińców do rozmów na... warunkach niekorzystnych. Natomiast ciągle przy tych uderzeniach, jakkolwiek by to brutalnie i paradoksalnie nie zabrzmiało, ciągle te proporcje pomiędzy stratami wśród cywili i stratami w piechocie są na niekorzyść oczywiście wojska. Mieliśmy do czynienia, ostatni atak na Kijów był rekordowy. Użyto zdaje się 700 dronów plus kilkunastu pocisków. To były dwie kolejne noce, tak?

Tak i do końca roku mówi się o tym, że w atakach na miasta ukraińskie Rosjanie będą używali do tysiąca dronów typu Gerań, czyli przerobionych szachetów irańskich. To można tylko się zastanowić nie dlaczego tak wiele osób ginie, tylko dlaczego tak mało osób ginie. No właśnie. Ta obrona przeciwlotnicza nie jest najgorsza w tej sytuacji. Nie jest najgorsza. Oczywiście Ukraińcy bez pocisków PAK-3 do systemów P3J nie są w stanie zbijać pocisków balistycznych i manewrujących. w takiej ilości jak w przeszłości, natomiast z przeróbkami szachetów radzą sobie, jako tako sobie radzą. Natomiast ta odwrócona struktura, no ona pokazuje, w takim dużym ataku zginęła jedna osoba w Kijowie, w dwu i pół milionowym Kijowie. I teraz możemy sobie porównać dwie wojny, w Gazie i na Ukrainie.

W Gazie te proporcje są odwrócone. Giną głównie cywile... nie wojskowi w mniejszej ilości bojownicy Hamasu. W przypadku Ukrainy giną głównie żołnierze piechoty. To jest 90% ofiar w relacji do tych śmierci cywilnych, których jest mniej. No co oczywiście z punktu widzenia ludności cywilnej jest informacją pozytywną. Natomiast Rosjanie dążą do tego, żeby złamać ducha oporu Ukraińców, chociaż to jest taktyka wątpliwa w gruncie rzeczy. Jesteśmy w czwartym roku wojny i I jak do tej pory tego ducha oporu nie udało się złamać, o wiele bardziej demoralizację w społeczeństwie ukraińskim powoduje właśnie ta busyfikacja, czy też mogilizacja, jak mawiają w Ukraińcy. Czyli ściąganie z ulicy mężczyzn, którzy nie chcą iść do wojska, często 50-letnich mężczyzn do wojska.

Zgadza się, to jest oczywiście ten sam problem występuje po stronie rosyjskiej, natomiast Rosjanie mają o wiele większe zasoby ludzkie i o wiele większe zachęty ekonomiczne dla mieszkańców regionów dalekowschodnich, czy też terenów północnego Kaukazu. Te pieniądze po stronie rosyjskiej grają ogromną rolę, po stronie ukraińskiej nie i te zasoby się kurczą i to jest w perspektywie wojny, to też Rada Bezpieczeństwa Nadalowego i Obrony, czyli instytucja przy prezydencie Ukrainy, czyli odpowiednik naszego BBN-u, Mówi wprost, że ta wojna może potrwać nawet do 2029 roku i Ukraińcy szykują się na długą wojnę. To samo wynika z dokumentów opracowywanych jeszcze w przeszłości przez załużnego, czyli obecnego ambasadora w Londynie, a wcześniej głównodowodzącego. On wskazywał daty 2027.

Jeśli tak będzie, to te zasoby ludzkie będą się, one się w pewnym momencie wyczerpią. Nie można skazać narodu na wyginięcie populacji męskiej przede wszystkim i ta wojna będzie postępowała w niekorzystnym kierunku dla Ukraińców, chyba, że dojdzie do jakiegoś przełamania technologicznego, o którym też pisał załóżny. W sensie na przykład Ukraińcy opracują jakąś metodę powstrzymywania dronów rosyjskich, albo tych na linii frontu, ale też tych, które spadają na miasta, wymyślą jakąś formułę walki, która po prostu skłoni Rosjan do rozmów, ale NATO póki co się nie zanosi. Rezultatem tego są powolne, ale jednak korzyści terytorialne Rosjan na Donbasie, bo ten południowy Donbas i środkowy Donbas jest szczególnie atrakcyjny dla wojsk rosyjskich.

To jest cel podstawowy, domknąć się w granicach Donbasu. No właśnie, porozmawiajmy chwilę o tym. O tych dwóch chyba najbardziej zaognionych regionach, tak mi się wydaje, popraw jeśli się mylę, to znaczy na północy w okolicach Sum i na wschodzie, gdzie pojawiają się głosy o przełamaniu przez Rosjan linii frontu w regionie Dniepropietrowskim. Na ile to ma sens? Tam mowa nawet o tym, że oni 10 kilometrów się posunęli w głąb. Czy rzeczywiście to można potwierdzić? Czy to są stałe zdobycze? Czy ciągle jesteśmy w takim miejscu, że dzisiaj kilometr w tą, a jutro w drugą? To jest tak, że rzeczywiście Rosjanie najprawdopodobniej postawili już swoje nogi i buty w obwodzie dniepropietrowskim. Natomiast czy to jest 10 kilometrów, to jeszcze trudno powiedzieć.

Brakuje danych, żeby to określić. Natomiast... To nie jest tak, że oni są w tym obwodzie dniepropietrowskim po to, żeby przejść na miasto Dniepr. To nie o to chodzi. Oni po prostu się chcą umocnić w rejonie Wołykiej Nowosiłki, czyli tej miejscowości najbliżej granic obwodu dniepropietrowskiego, żeby zabezpieczyć zdobycze na Donbasie. Chodzi o to, żeby finalnie zrealizować ten cel taktyczny, jakim jest po prostu domknięcie się Rosjan... wchłonięcie całego Donbasu, czyli zajęcie całego Donbasu. I to też jak spojrzymy na mapę, jak Rosjanie postępują, oni nie chcą brać szturmem miast, bo wiedzą, że to się wiąże z ogromną liczbą ofiar i próbują stworzyć kotły wokół dwóch takich miejsc. Tym miejscem jest ten w duo miasto pokrowsk Myrnohrad. Bardzo wyraźnie widać, że już w zasadzie przecięli linie logistyczne, które prowadzą do Dniepru, do miasta Dniepr i do Kramatorska, czyli z północy i z zachodu.

Też brytyjski wywiad w swoich analizach, które są publikowane oficjalnie na ich stronach internetowych, szacuje, że ten rok będzie najkrwawszy dla obydwu stron. Że Rosjanie poniosą ogromne straty, również Ukraińcy. Natomiast o ile Rosjanie, Putin może powiedzieć tak jak Lord Farquad w Shreku, że on jest gotowy ponieść tę ofiarę i przeznaczyć tych ludzi na włożenie ich do maszynki do mięsa. O tyle Ukraina sobie po prostu na takie straty pozwolić nie może. A północ? Sumy i Kursk? W Sumach to sytuacja paradoksalnie się ustabilizowała i jak spekulują też, jak się rozmawia z Ukraińcami, interpretując to, co dzieje się na froncie, to oni są przekonani, że Sumy są rejonem odciągania uwagi.

No ale to Zeleński nie może chyba realnie liczyć na to, że po prostu dostanie gotówkę i wolną rękę. To zależy, bo na przykład jeżeli spojrzymy dzisiaj na instytucje takie jak EBOJER, czyli Europejski Bank Budowy i Rozwoju jest zaangażowany w transferowanie dużych ilości pieniędzy na przykład na zakup surowców energetycznych dla Ukrainy. Co ciekawe, często jest to gaz kupowany na rewersie, gaz rosyjski, który płynie od strony Węgier, po prostu jest pompowany TurkStreamem na Bałkany i na Węgry. i wraca na Ukrainę za pieniądze unijne, prawda? Rosyjski gaz, który za pieniądze unijne trafia na Ukrainę. Tak, teoretycznie powinien on być pod sankcjami, te surowce energetyczne, natomiast tam jest zapis... LNG nie ma sankcji rosyjskie, a poza tym nikt nie sprawdza tak naprawdę tego, co to jest za gaz ten, który płynie z Węgier, a poza tym w tych zapisach EBOIR-u dotyczących kupna surowców energetycznych są zapisy mówiące, że jeżeli nie uda się kupić za konkurencyjną cenę

Czyli żeby zachodnia Ukraina była czysta i żeby na przykład mogły latać samoloty cywilne, lądować w Kijowie. To jest ich interpretacja zaangażowania natowskiego na Ukrainie. Macron oczywiście ma napoleońskie plany dotyczące wysłania tam jakiejś dużej liczby żołnierzy. na miejsce. Natomiast też nie tam, gdzie oni są potrzebni, no bo przecież duże zgrupowania wojskowe byłyby potrzebne do pilnowania linii rozgraniczenia, czyli tego, co się dzieje na Donbasie, na Charkowszczyźnie, a nie na przykład w Żytomierzu czy w Kijowie. Tam te wojska są po prostu niepotrzebne. Jak oceniać te, nazwijmy to, znaki zniecierpliwienia okazywane przez Trumpa wobec Putina? Wiem, że to jest pytanie, które ma mniej więcej długość życia jędki jednodniówki, ale

W pewnym sensie on przedstawia jakiś nowy pakiet, który idzie na Ukrainę. Tak naprawdę to już było w Polsce i to miało pójść na Ukrainę, tylko zostało przez Hexeta zablokowane. Te 300 milionów, o których mówimy, to jest nowa suma. To jest właśnie to wejście w buty Bidena, czyli korzystanie z pewnych instrumentów takich pozakongresowych, które może prezydent stosować, żeby tą broń dostarczać. No a finalnie idealnym wariantem dla Trumpa, o którym mówi, że nas to wywiezie dla NBC chyba powiedział właśnie to, Na pewno NATO będzie kupowało od nas broń i to będzie docierało na Ukrainę. Ale nie wiemy, jak to będzie wyglądało. Czy wiemy? Jeszcze nie. Tam jest w ogóle masa pomysłów takich bardzo ekstrawaganckich. Na przykład Ukraińcy w pewnym momencie zaoferowali, że mogą płacić przyszłym wydobyciem surowców z tej umowy o minerałach.

W przypadku takiego sprzętu jak pociski do systemów P3J nie da się ich zastąpić żadną produkcją europejską. Oczywiście średniego zasięgu obrona powietrzna z Niemiec czy z Francji jest jakąś korzyścią dla Ukrainy, natomiast tych pocisków amerykańskich... Nic innego, za pomocą innych pocisków nie da się zastrzelić w rakiety balistycznej. To jest, Amerykanie tu są niezbędni. To samo dotyczy amunicji do HIMARSów, czy w ogóle samych zestawów HIMARS. To jest wszystko w zasięgu Amerykanów jedynie. Oczywiście Europa częściowo tą lukę może wypełnić, ale... choćby w tych dwóch przykładach to jest niemożliwe.

Każdy z nas wie, co wydarzyło się w Buczy i Irpiniu i jakie doświadczenie ta dziewczyna w sobie niesie. Roman Teibow, który oryginalnie pochodzi z Mariupola, natomiast w 2014 stracił swój dom pod Donieckiem. Iryna Dowhań, która jest niestety na całym świecie znana ze względu na straszne zdjęcie z 2014 roku, pokazujące ją w niewoli u separatystów w Doniecku. Iryna od tego czasu, po tym co ją spotkało, aktywnie działa na rzecz osób nielegalnie uwięzionych oraz kobiet, które doświadczyły przemocy seksualnej. Tworząc taki zespół, ja chciałam właśnie połączyć doświadczenie tej nowej fazy wojny z doświadczeniem Iryny i Romana, którzy stracili swoje domy w zasadzie 11 lat temu.

I Rosjanie w pierwszych dniach okupacji zaczęli szukać ukraińskich żołnierzy i ich rodzin. Dowiedzieli się, że tego żołnierza już nie ma, natomiast jest jego sparaliżowana mama. I kiedy zorientowali się, że ta kobieta nie jest w stanie sama o siebie zadbać, ogłosili, że każdy, kto wejdzie do jej domu, zostanie wypchnięty do rosyjskiej katowni. a z Katowni się nie wraca, więc w efekcie sąsiedzi tej pani przestali pomagać, przestali nosić jedzenie, wodę i ona po prostu umarła. I dokumentując rosyjskie zbrodnie, nagłośniając je, ja często myślę o tej starszej pani. Ja chciałabym, żeby po prostu świat wiedział, że na terenach też zresztą dotkniętych przez wielki głód Rosjanom udało się w 2022 roku zagłodzić starszą panią.

Nie ma w NATO drugiej takiej relacji, gdzie dwa państwa powiedziałyby o sobie, że jest sytuacją niewyobrażalną, gdzie... Zagrożone byłyby interesy jednego, drugie państwo nie wystąpi w jego obronie. Żywotne interesy w żargonie z polityki międzynarodowej oznaczają zagrożenie, które wymaga użycia broni atomowej. Zatem Francja i Wielka Brytania obok NATO mają względem siebie zupełnie wyjątkowe zapewnienie, że użyłyby broni atomowej, żeby bronić siebie nawzajem. Historia jest obecna w tych kontaktach i to w sposób czasem żartobliwy, czasem poważny, ale nie po to przyjechał Macron, żeby ją wspominać, a zatem po co przyjechał? Jak sądzę, przyjechał po to, żeby znaleźć nowy modus operandi, jeżeli chodzi o relacje z Wielką Brytanią po Brexicie.

A działa? Tak naprawdę nie wiemy. Podejrzewamy, że nie jest tak, że Brytyjczycy w ogóle nie mogliby użyć broni atomowej, natomiast ich zdolności... Czy to jeżeli chodzi o siły zbrojne, czy to jeżeli chodzi o wywiad, bo również i takie doniesienia się pojawiły, że brytyjski wywiad bez współpracy z Amerykanami jest ślepy i głuchy. Innymi słowy, że ta francuska polityka, na którą Brytyjczycy patrzyli przez kilkadziesiąt lat krzywo, takiego zazdrośnionego strzeżenia swojej suwerenności, podkreślania swojej niepodległości i autonomii decyzyjnej, teraz okazała być się jednak polityką nie tak głupią. Zatem teraz Brytyjczycy mogą razem z Francuzami szukać możliwości podnoszenia poziomu swojej suwerenności, czy też jakim kiedyś doradził niemiecki kanclerz Adenauer, uczynić Europę swoją zemstą.

Wreszcie mamy chociażby problemy imigracyjne. No właśnie, zanim przejdziemy do kolejnych spraw, pozostańmy na moment przy tym. Czy przypadkiem Kirstarme nie ulega tym napoleońskim wizjom Macrona, które w tej chwili nie są niczym innym poza wizjami? Po to, żeby w ogóle mówić o jakiejkolwiek realizacji tych zadań koalicji chętnych, musi nastąpić rozejm na Ukrainie. NATO się w tej chwili nie zanosi. Celnie pan przywołuje imię Napoleona, ja bym tylko tu dodał liczbę 3 następnie, prawda? Bo niczym za czasów Napoleona III, czyli w 1853 roku, Francja i Anglia wspólnie pobiły Rosję na terenie dzisiejszej Ukrainy, prawda? W czasie wojny krymskiej.

No tylko, że ówczesna Francja i ówczesna Anglia mogły rozstawiać Rosję po kątach, a obecne nie mogą i to jest manifestacyjne. manifestacyjnie widoczne dla wszystkich zainteresowanych. Oglądają się na Amerykę, oglądają się na to, czy Ameryka I doprowadzi do zawieszenia broni, a oni dopiero wtedy będą mogli wejść do gry jako owi rozjemcy. Ale pytanie, co dalej? Jaki jest krok następny? Znakomite opracowanie w tej mierze napisał francuski emerytowany wojskowy, pułkownik Michel Goya, obecnie bardziej historyk wojskowości i komentator, który powiedział, no ja na to patrzę jak żołnierz, patrzę na to praktycznie. Załóżmy, że wysyłamy tam siły, niech by one nawet liczyły 50 tysięcy żołnierzy francuskich, brytyjskich i żołnierzy innych krajów. Jakich? No to jest jeszcze niejasne, ale powiedzmy członków NATO z Europy stanowiących międzynarodowy kontyngent.

Pokazano pierwszych 25 dopasowań — doprecyzuj frazę, aby zawęzić wyniki. Transkrypcja generowana automatycznie i niesprawdzana ręcznie — może zawierać błędy.