Mentionsy Mentionsy
Raport o stanie świata Dariusza Rosiaka
Raport o stanie świata Dariusza Rosiaka

Raport o stanie świata - 1 listopada 2025

01.11.2025 ·2 godz 2 min · 9 rozdziałów · 1 sponsor

Javier Milei wygrywa wybory do Kongresu z nadspodziewanie wysoką przewagą. Jego partia La Libertad Avanza wciąż nie ma większości w obu izbach Kongresu, ale program reform Mileia wydaje się w tej chwili niezagrożony. Dlaczego Argentyńczycy wybrali kontynuację ograniczeń wydatków w sferze budżetowej, których skutkiem przez ostatnie dwa lata są zwolnienia tysięcy ludzi? Co udało się zrealizować prezydentowi, którego symbolem rządów jest piła mechaniczna? I jaką rolę w tych wyborach odegrał Donald Trump?W Izraelu wrze po tym jak były reprezentant kraju w piłce nożnej postanowił grać w reprezentacji Palestyny. Na meczach ligi izraelskiej pojawia się coraz więcej haseł rasistowskich. Jak wygląda kibicowski krajobraz Izraela?Centrowa partia D66 zdobyła najwięcej głosów w wyborach w Holandii pokonując antyimigrancką partię Geerta Wildersa. Wygląda na to, że krajem będzie rządzić najmłodszy premier w historii, który zapowiada budowę dziesięciu nowych miast. Czy Holandia odchodzi od skrajności w polityce?W Gazie codziennie giną Palestyńczycy, choć zarówno Izrael, jak i Hamas twierdzą, że utrzymują rozejm. Jak ta tragiczna wojna wpływa na postrzeganie Żydów na całym świecie? Czy to rząd Izraela jest odpowiedzialny za wzrost niechęci do Żydów? I czy krytyka Izraela oraz rewizja jego historii jest aktem antysemityzmu?A także: Czy opłaca się być złodziejem – i jakim najbardziej?Rozkład jazdy: (02:43) Maciej Stasiński: Rewolucja Javiera Mileia trwa(20:41) Mateusz Mazzini: Holandia zmienia rząd – czy także kierunek polityki?(48:23) Grzegorz Dobiecki: Świat z boku - Łapać złodzieja!(55:03) Podziękowania(1:01:36) Michał Banasiak: Piłka nożna w Izraelu na krawędzi: sport czy polityka?(1:18:26) Agata Bielik-Robson i Adam Lipszyc: Jak wojna w Gazie wpływa na stosunek do Żydów na świecie?(2:00:43) Do usłyszenia---------------------------------------------Raport o stanie świata to audycja, która istnieje dzięki naszym Patronom, dołącz się do zbiórki ➡️ ⁠https://patronite.pl/DariuszRosiak⁠Subskrybuj newsletter Raportu o stanie świata ⁠⁠⁠⁠⁠⁠⁠⁠⁠⁠⁠⁠⁠⁠➡️ ⁠https://dariuszrosiak.substack.com⁠Koszulki i kubki Raportu ➡️ ⁠https://patronite-sklep.pl/kolekcja/raport-o-stanie-swiata/⁠ [Autopromocja]

20:41 · Mateusz Mazzini: Holandia zmienia rząd – czy także kierunek polityki? 9

Do tych wyborów doszło głównie dlatego, że Wilders, który wygrał te wybory w 2023 roku, jego partia wolności PVV, okazała się, krótko mówiąc, partnerem koalicyjnym bardzo niegodnym zaufania i nieodpowiedzialnym, dlatego że, to już w dużym skrócie opowiadając, oni mieli najwięcej mandatów w poprzedniej kadencji, ale dla słuchaczy, słuchaczek, żeby naświetlić, jak niewyobrażalnie skomplikowana jest krajowa polityka w Holandii i tamtejsza scena... polityczna i partyjna, no to trzeba przypomnieć, że Parlament Holenderski liczy 150 miejsc, natomiast w praktyce nie istnieje tam próg wyborczy, znaczy on istnieje na poziomie 0,67% poparcia, czy to jest właściwie nieistniejąca granica wejścia do parlamentu, co często się kończy tym, że po pierwsze mamy kilkanaście albo ponad dwadzieścia partii z reprezentacją parlamentarną,

Ale potem się okazało ku zdziwieniu wyborców, że specjalnie się to nie przekłada na na przykład koszty życia czy problemy z mieszkalnictwem. Wybuchł konflikt też o politykę wobec Gazy i Izraela. PVV wyszło z koalicji rządowej. Koalicja w siłą rzeczy straciła większość, trzeba było rozpisać nowe wybory, więc po prostu mamy taką kolejną permutację z powtórzeniami tej słynnej opowieści o tym, że europejskie demokracje parlamentarne już są coraz bardziej niezarządzalne, w takim znaczeniu, że ciężko się po prostu nimi rządzi, bo te koalicje muszą być bardzo złożone, żeby w ogóle mieć większość, a nawet jak już powstają, to są tak wewnętrznie sprzeczne, że ciężko realnie o jakieś sprawcze reformy. Panie Mateuszu, Pan powiedział, że Wilders zajął się zarządzaniem partii.

To chyba nie jest specjalnie trudne, bo on jest jedynym członkiem tej partii, tak formalnie rzecz biorąc. Jak funkcjonuje to jego ugrupowanie? No, to jest chyba ta najciekawsza cecha PVV. Rzeczywiście, z formalnego punktu widzenia, chociaż myślę, że on jest trochę wtórny dla wyborców, jak przychodzi do głosowania, no to Filders rzeczywiście jest jedynym zarejestrowanym członkiem Partii Wolności. Zresztą, jeśli przyjrzeć się doniesieniom medialnym na temat w ogóle Fildersa, który jest taką, takim trochę protoplastą chyba, anty... antyislamizmu i takiej antyimigranckiej retoryki w Europie Zachodniej, bo on jako taka poważna postać w polityce funkcjonuje już myślę z 10-12 lat na europejskiej scenie, więc zdążyliśmy się wszyscy przyzwyczaić do tego, że to zagrożenie Wildersem, czy to straszenie Wildersem w holenderskiej polityce...

Już dość długo istnieje. Natomiast on jest też takim człowiekiem, który myślę, gdyby nie musiał mieć wokół siebie partii, to by jej nie miał. Dlatego, że on faktycznie jest główną twarzą swojego ugrupowania do tego stopnia, że czasami do dzisiaj w niektórych mediach zachodnich się mówi o PVV jako partii wolności Hertha Wildersa. Czyli właściwie dokleja się tego Hertha Wildersa do nazwy jego ugrupowania. On niekoniecznie jest zajęty budowaniem struktur, on jest bardziej zajęty budowaniem narracji, no bo rzeczywiście gdyby pojechać do Holandii właściwie w przededniu wyborów, czy w czasie kampanii wyborczej, no to ciężko tam znaleźć ludzi, tak zwany aktyw partyjny, czy jakieś takie oddolne budowanie struktur.

Dopiero gdzieś w okolicach 2010 roku, czyli przy pierwszych takich protopopulistycznych ruchach w Europie, to się zaczęło krystalizować jako większa struktura, głównie... zbudowana wtedy w opozycji do jeszcze wtedy cały czas istniejącej idei konstytucji Unii Europejskiej. Były referenda konstytucyjne w Europie, one były odrzucone w Holandii zresztą między innymi. No i Wilders jednoczył ludzi najpierw przeciwko federalizmowi europejskiemu, potem przeciwko migracji, a teraz właściwie już tylko przeciwko tej migracji z krajów muzułmańskich. Przy czym PVV to jest taka partia, która... Wtedy, kiedy musi, to sobie trochę rekrutuje tych członków, ale trudno mi powiedzieć, trudno byłoby mi nazwać, i myślę, że wielu Holendrów też by miało z tym problem, żeby wskazać polityków jego ugrupowania, którzy byliby choć trochę tak wpływowi, choć trochę tak prominentni.

A czasami sprawowanie władzy, a nawet często sprawowanie władzy jest dużo trudniejsze niż zasiadanie w łamach opozycyjnych i wytykanie braku sprawczości tym, którzy rzeczywiście władzę w danym momencie sprawują. Mówiąc krótko, dlaczego ta liczba deputowanych Wildersowi spadła, jeśli mówimy z 1937 do 1926, to jak na warunki holenderskie jest duży spadek. No to przede wszystkim dlatego, że PVV po pierwsze, tak jak powiedziałem, okazało się kompletnie nieodpowiedzialnym partnerem koalicyjnym, bo rozwaliło ten rząd po 11 miesiącach, a po drugie przez te 11 miesięcy nie zrobili niczego, co by się realnie przełożyło na podniesienie jakości życia Holendrów, no bo się okazało... No znowu, mówię to trochę sarkastycznie, ale rozumiemy jaki jest podtekst tego, że kwestia migracyjna nie jest wcale tak na dobrą sprawę źródłem najważniejszych problemów społeczno-politycznych czy społeczno-ekonomicznych społeczeństw zachodniej Europy.

Holendrzy mają ogromny problem z dostępnością mieszkań, Holendrzy mają bardzo wysokie koszty życia, Holendrzy mają też problemy związane z zagrożeniem klimatycznym, z katastrofą klimatyczną, w końcu wiemy jak wygląda geografia tego kraju. No a Wilders to jest taki polityk, który żadną z tych rzeczy się niespecjalnie będzie zajmować, bo doskonale wie, że go do władzy wynoszą te antyimigracyjne postulaty. I przez te 11 miesięcy właściwie świadectwo, które im można było tej prawicy wystawić, było bardzo, bardzo nieprzychylne, bo... PVV nie osiągnęło nic u władzy, w związku z tym wyborcy, przynajmniej część tych wyborców w sposób naturalny stwierdziła, że no jednak daliśmy szansę, ten typowy slogan wyborczy pod tytułem pozwólcie nam rządzić, bo my jesteśmy jedynymi, którzy jeszcze nie rządzili, nie zbrukali się tą korupcją polityczną jak wszyscy inni, no okazał się po prostu pustym sloganem.

Ja nie jestem przekonany, tak jak już mówiłem wcześniej, że Wildersowi zależało na tym, żeby być premierem i że zależało na tym, żeby koniecznie PVV utrzymywało władzę, dlatego że on jest politykiem performatywnym jednak. To jest trochę jakaś pewnie konsekwencja ducha czasów, że polityka została zredukowana do narracji, do wizualizacji, do takich przekazów silnie emocjonalnych, głównie w mediach społecznościowych, a substancja polityczna jest już znikoma. Już nie mówiąc o tym, że te demokracje zachodniej Europy są mocno sparaliżowane właśnie brakiem konsensusu, brakiem większości, tymi koalicyjnymi tarciami i nieustannym właściwie przepychaniem interesów małych partii albo dużych partii. Hiszpania, Bułgaria, możemy długo mówić Belgia, są kolejnymi przykładami tego.

To jest trochę taki... taki duch czasów, który bardziej chyba mówi Schumannem i żadnym monetem niż nawet Ursulą von der Leyen, nie mówiąc o jakimś Wiktorze Orbanie czy innych populistach. No więc duże są nadzieje wobec Yetena zarówno w kraju, jak i za granicą, no ale on będzie miał te same ograniczenia, które mieli wszyscy inni przed nim, czyli właśnie tą poszatkowaną... scenę polityczną. Właśnie te wielomiesięczne rozmowy koalicyjne, które dopiero się zaczną i prawdopodobnie jeszcze trochę potrwają, bo zawsze tyle trwają w Holandii. No i też pytanie, czy on będzie w stanie zrobić to, czego na przykład nie byli w stanie zrobić politycy z PVV od Wildersa. Czyli czy on jest w stanie wprowadzić w życie realną zmianę

Pokazano wszystkie 9 dopasowań. Transkrypcja generowana automatycznie i niesprawdzana ręcznie — może zawierać błędy.