Czy Ukraina odda Donbas? Ekspert: 'To byłby chaos" #OnetAudio
[AUTOPROMOCJA] Pełnej wersji podcastu posłuchasz w aplikacji Onet Audio. W najnowszym „Raporcie Międzynarodowym" rozmawiamy o tym, co naprawdę dzieje się na ukraińskim froncie i w zaciszach politycznych gabinetów. Czy Wołodymyr Zełenski stoi przed ryzykiem nowego Majdanu – tym razem z udziałem wojska? Dlaczego propozycja „kilometr za kilometr" może być najinteligentniejszym ruchem ukraińskiej dyplomacji? Jak wygląda życie w Donbasie, gdzie bomby szybujące gaszą światła miast, a żołnierze walczą z PTSD i dronami? Gościem odcinka jest Mateusz Lachowski, korespondent wojenny i autor kanału korespondent.pl, który wrócił prosto z linii frontu. Opowiada o realiach wojny na wyczerpanie, o tym, jak mgła zmienia taktykę, dlaczego Donbas to nie step i jak Rosja prowadzi „darwinizm społeczny" w mobilizacji.
Rosjanie są w tym dobrzy. Dlaczego teraz nie robią? Czy to jest tak, że ta wojna w gruncie rzeczy odkłada te wszystkie trudne sprawy na bardziej odległą przyszłość? Tak, tak. Zwłaszcza dla osób, które mają jakieś patriotyczne podejście, mają takie poczucie, że teraz jest wojna, a pewne rzeczy omówimy sobie po wojnie. Wiesz, najlepszym przykładem tego jest choćby artykuł Walerego Załużnego, generała, obecnie ambasadora, wcześniej dowódcy Naczelnego Wojska. Ambasadora w Londynie. A teraz ambasadora w Londynie, który przecież nawet w tym artykule w Telegraf zwrócił uwagę na to, o czym się mówi od wielu, wielu, wielu już lat, od początku wojny, że Wołodymyr Zański nie przygotował państwa do wojny, że obniżył budżet dla wojska. W 2021 roku ten budżet był niższy niż w roku poprzednim procentowo.
No więc są tacy, którzy uciekli, którzy już nie chcą walczyć, ale zasadniczo ci, którzy walczą, no mogliby uciec, ale nie chcą. Więc ci ludzie, którzy walczą, w większości nie zaakceptują tego, żeby się z tego Donbassu wycofać. Nawet jeśli chcą, oni już chcą zakończenia wojny, no ale nie na tych warunkach, po prostu. Bo oni mają takie poczucie, że jeżeli się odda Rosjanom Donbass, to przecież oni za chwilę przyjdą znowu. Pozwól, że spytam się o tę ocenę Załęskiego, o to nieprzygotowanie Ukrainy. Pamiętam ten moment, kiedy Załęski wydaje się nie wierzyć w to, że Rosjanie zaatakują, no ale równocześnie Ukraińcy, jakby nie patrzeć, wyprowadzili jednostki z baz. Jak Rosjanie bombardowali, to tam wojska nie było. Załużny wyprowadził.
No dobrze, ale zrobił to wbrew prezydentowi? Jak to się odbywało? Samoloty przeniósł na dole, dlatego zniszczono tylko i wyłącznie samoloty nieloty, czyli to, czego nie dało się podnieść dole, to są takie... Drugowodcinki lotniskowe. albo właśnie do jakichś baz, które zostały przygotowane. On przygotował państwo do tego, żeby to zrobić. Moim zdaniem Włodymer Zaleński z jednej strony nie wierzył, ale z drugiej strony zapobiegawczo zgodził się na to, żeby tacy ludzie jak nieżyjący już minister monasterski, jak generał załużny, aby robili swoją robotę. I oni robili swoją robotę. Natomiast nie była zrobiona mobilizacja, to jest kluczowe. Nie zmobilizowano ludzi. Armia miała mniej żołnierzy niż na początku sądziliśmy.
Pokazano wszystkie 3 dopasowania. Transkrypcja generowana automatycznie i niesprawdzana ręcznie — może zawierać błędy.
Kliknij, aby znaleźć fragmenty, w których pada.
[AUTOPROMOCJA]
Pełnej wersji podcastu posłuchasz w aplikacji Onet Audio.