Czy Ukraina odda Donbas? Ekspert: 'To byłby chaos" #OnetAudio
[AUTOPROMOCJA] Pełnej wersji podcastu posłuchasz w aplikacji Onet Audio. W najnowszym „Raporcie Międzynarodowym" rozmawiamy o tym, co naprawdę dzieje się na ukraińskim froncie i w zaciszach politycznych gabinetów. Czy Wołodymyr Zełenski stoi przed ryzykiem nowego Majdanu – tym razem z udziałem wojska? Dlaczego propozycja „kilometr za kilometr" może być najinteligentniejszym ruchem ukraińskiej dyplomacji? Jak wygląda życie w Donbasie, gdzie bomby szybujące gaszą światła miast, a żołnierze walczą z PTSD i dronami? Gościem odcinka jest Mateusz Lachowski, korespondent wojenny i autor kanału korespondent.pl, który wrócił prosto z linii frontu. Opowiada o realiach wojny na wyczerpanie, o tym, jak mgła zmienia taktykę, dlaczego Donbas to nie step i jak Rosja prowadzi „darwinizm społeczny" w mobilizacji.
No, słuchaj, cztery dni temu, pięć dni temu, jestem w Nikopolu, udało mi się wjechać, bo chciałem coś tam ponagrywać, porozmawiać z ludźmi, trafiam na chłopaka, podchodzi do mnie sam, bo zobaczył kamerę, ma 32 lata, przedstawia się, jest pijany, okazuje się, że półtora miesiąca temu uciekł spod Pokrowska, z 30 żołnierzy, z którymi był w oddziale, zostało 3,5, jak on to powiedział, czyli ten pół to bez ręki i bez nogi, wszyscy zdezerterowali, ci trzej, oni byli z poboru, Busyfikacja tak zwana. Po drodze... Wyjaśnijmy pojęcie busyfikacji. Wciąganie ludzi do busów, żeby ich mobilizować, po prostu jeżdżą busy. Zresztą ja byłem w taktycznych spodniach i w butach i jak robiliśmy ten wywiad, to jechało dwóch gości na rowerze i brzeszczało, żeby...
pierdolić TCK, czyli pierdolić mobilizację, bo myśleli, że może ja go, że go zatrzymaliśmy, może go pustyfikuję. Więc takie też są nastroje w niektórych miastach, zwłaszcza Nikopol stala atakowany, ostrzeliwany, trzy razy nad nami różne drony przeryciały, będąc w Nikopolu mimo mgły. Więc ich w sumie co drugi dzień tam ktoś ginie w wyniku takich nalotów. Ten chłopak powiedział, że on nie wróci do armii, co by się nie działo. Miał zaawansowane PTSD, płakał i mówił, że codziennie pije, żeby móc spać, bo to co widział, jak tych chłopaków tam zabijały, te drony wokół niego. PTSD, czyli... Syndrom stresu urazowego. Syndrom stresu po... Tak to nazwijmy. Właśnie spotykany często u żołnierzy.
Pokazano wszystkie 2 dopasowania. Transkrypcja generowana automatycznie i niesprawdzana ręcznie — może zawierać błędy.
Kliknij, aby znaleźć fragmenty, w których pada.
[AUTOPROMOCJA]
Pełnej wersji podcastu posłuchasz w aplikacji Onet Audio.