Mentionsy Mentionsy
Rap MATTers
Rap MATTers

WYPALONY PRZED DEBIUTEM | INSPECTAH DECK (WU-TANG SPECIAL)

13.09.2026 ·29 min 29 s · 7 rozdziałów

Patronite: https://patronite.pl/brakkulturypodcastDonejty: https://tipply.pl/@horrypazKoszulki Brak Kultury: https://pretext-rec.pl/shop/brak-kultury-x-pretext/Postaw kawkę a omówimy Twój singiel: https://buycoffee.to/rapmatterspodcastSPIS TREŚCI: https://docs.google.com/spreadsheets/d/1kjXqjA13Py7pTb_SUhFt_YhIeBLm02K4GhjI9sdxcOs/edit?gid=0#gid=0Dobre artykuły znajdziecie na: https://brakkultury.pl/Autor grafiki: https://www.instagram.com/man1eq/Oprawa graficzna: https://www.instagram.com/szarnowski/Intro: Michał Tomasik (Audiosynteza.pl)horrypaz na Instagramie: https://www.instagram.com/horrypaz/Grupa na FB: https://www.facebook.com/groups/RapMATTersPodcast/Fanpage: https://www.facebook.com/rapmatterspodcast/Instagram: https://www.instagram.com/rapmatterspodcast/Twitter: https://twitter.com/MateuszOsiak_Discord BK: https://discord.gg/AsSk3Z68vt

0:00 · Introdukcja 1

Podcast o rapie. Siemanko, z tej strony Horypazy i Mat, czyli Rap Matters Podcast. Witamy w kolejnym odcinku WU-TANG SPECIAL. Dzisiaj zajmiemy się trzema albumami Inspekta Dekka. Zaczynamy oczywiście od jego spóźnionego debiutu z 1999 roku. I czytałem w jednej recenzji na Rate Your Music, łatwo ją znaleźć jakbyście chcieli całą, jest bardzo duża, obszerna i jest na samej górze chyba, bo jest oceniana dość wysoko. I jest tam rozkminka, że jak wychodziła ta pierwsza fala Wu-Tangowych solówek, to wszyscy raperzy się ścigali, kto wyda lepszą, nie? A gdy nadszedł rok 99, to wszyscy się ścigali, kto wyda najgorszy album.

1:30 · Debiut Inspekta Dekka 1

I kurde... Nie no, to jest sraka po Rizie, po tym klasycznym Rizie z pierwszych solówek i pierwszego Wu-Tangu, to już oni robią takie bity, jak Riza zapomniał jak się robi bity i robił coś takiego, no to oni kopiują tego Rizę zamiast tego wcześniejszego, nie? No, bo kurde, dobra, bo tak w ogóle bardzo niezręcznie jest mówić o tej płycie, bo uważam Inspekta Dekka za jednego z dwóch, trzech najlepszych raperów, którzy byli na debiucie Wu-Tangu. Potem wielokrotnie mówiliśmy, że zjadał swoimi zwrotkami niektóre kawałki na tych klasycznych wszystkich solówkach. Mało zwrotek dawał słabych. Nawet, kurde, jak były jakieś posikaty z tymi kolegami, kolegów, to on tam zawsze się wyróżniał.

4:45 · Bitowe i tekstowe aspekty 1

No to chłop brzmi jak wokalistka w Polsce. Nie no, to chyba chłop był, tak mi się wydaje. To może mylę któryś kawałek. Chodzi mi o to, że te zdolności wokalne śpiewaków nie są zbyt dobre. Też, kurde, dużo o tej płytzie mówi to, że została obsrana chyba, albo inspektadek się nie lubił, ale tam jest bardzo mało członków, tych największych członków WU-TANGu. Tu nie ma metodmena, rekłona, ghostfiskila. W sensie żadnego dobrego nie ma, bo jest tylko teama I kurde, no to nie pomaga temu albumowi ani trochę.

7:10 · Kwalifikacje Inspekta Dekka 3

I need it fast, I'm furious like Vin Diesel. Black Knight jak Martin Lawrence. I dig my foot in Man of Honor like I'm Cuba Gooding. Kurczę, ale też zauważyłeś coś z tymi tekstami, nie? To, co powiedziałeś, jak on już nie ma o czym rapować, jak już ten kawałek nie ma tematu, to w którymś wersie wlatuje, o, byłem w Wu-Tangu, a wy nie byliście, i co wy na to, wiesz, coś w tym stylu, nie?

Łuki Labis, nie? I takie rzeczy, to jest bardzo prosty zabieg, no bo... No bo ma te bragging rights trochę, no był w tym Wu-Tangu jednak i może sobie o tym przypominać. Ja bardzo dużo wejść na pierwszej płycie Inspekta lubię, ale to się kończy na wejściach, nie wiesz, nawet ten pierwszy kawałek, czerstwo zarapowany ten Rebellious Eye, Felonious City, Slicker, Field N-Word, Hit the District with the Impact of a Twist, Now Clear the Zone, I tam dalej jest taki wers, że moje wiersze były znalezione na tych dinozaurowych kościach. To jest zabawne nawet i ja rozumiem, wiesz, właśnie tak jak Killaprice często takie rzeczy wrzucał i te mitologiczne i stare, wiesz, w następnym Uncontrolled Substance ma właśnie, że mój styl jest tak podziemny, że pisałem wersy na tych skamielinach, nie?

Jeszcze o, co do wejść, mam wypisane w ostatnim kawałku. The Ghost chyba tak się nazywa, tam Street Life był gościnny. I właśnie to jest ta stylówa z Wu-Tangu i z gościnek. Inspekta rhyme bread a nine in your secta, where the scenery with the extreme measures supreme lecta. Tak przenosi ten rym na pierwszy wers. W ogóle no, tu schematów rymów miał dużo fajnych, nie? Ma dużo, tak, tak, tak, to zgoda. Ale to nic nie daje ani do historii, ani do flow, bo kurwa te flow często mu zabija sam tymi rymami. I to jest takie kurde męczące wszystko tak naprawdę. Mówię, to jest dobry album, ale tylko dobry, a Inspekta zasługuje na klasyka, a to moim zdaniem nie jest klasyk ani bardzo dobra płyta, po prostu dobra płyta i tyle.

11:24 · Kwestia gościnek 2

No, po prostu dobra płyta i tyle. Też trochę zabita oczywiście przez gości, no bo jak w kawałku The Grand Prix mają się ścigać tacy raperzy jak Inspekta Deck kontra Street Life, kontra U-God, no to sorry, ale masakra. I to jest znowu taki sam posi-cut jak wszystkie posi-cuty wu-tangowe, nie? Można sobie odpalić raz, ale to tylko tyle. Tak i Street Life miał wybitny wers, nie? Street philosopher you end up like Jimmy Hoffa. To już było, naprawdę, i tam się w street live'ie nie wygłupiaj, kurde, z takimi wersami, no bez jaj, nie? No i tak chyba najgorszy, klasyczny jest to Mastakila we Friction, jak wjeżdża z tym Creative Testosterone Microphone Combs the...

Chociaż te killa-scene na drugiej płycie miał ma chyba bardzo dobry... No kurde, spoko jest, ale tutaj akurat Street Life tak nie zamulił. Jak ty mówiłeś, że jest najgorszy, to mi się podoba nawet to jego wejście, ale... Takie, że może być, tylko że po co takie kawałki? Knife chamber, znowu to nawiązanie do Wu-Tangu, znowu się biją, znowu to jest braga o niczym, pół punchline'u nie ma, na drugiej płycie są wybitne punchline'y właśnie, że I'm strapped like a backpack, albo ja jestem dobry, wy jesteście niedobrzy i to są tego typu punchline'y i każdy z tych gości rzuca mniej więcej tego typu punchline'y. To z takich jeszcze highlightów to bym wymienił ten Rekrum na bicie True Mastera, no taki bęgerowy właśnie, i tak finalnie średni, ale na tle płyty się wyróżnia.

13:04 · Płyta z 2003 roku 1

Znaczy no dla mnie to Elevation, rozpierdol numer, no. I ja daję takie, nie wiem, 5,5. No i dalej mamy płytę z 2003 roku, The Movement, gdzie już mamy zerwane kajdany wu-tangowe, bo nie ma bitów ryzy wcale, nie wiem czy się nie mylę, ale większość bitów robi Ayatollah i Phantom of the Beats i cóż to jest za duet producencki, co? Ale, żeby nie było, City High jest zajebiste, pierwszy kawałek, ale to też ze względu na niego, bo fajny jest ten sam Pelek, ten spitchowany wokal, tylko szkoda, że później na płycie są cztery dokładnie takie same bity, na tym samym patencie, z tym samym wokalem, ale no tutaj słychać luz, słychać energię, słychać właśnie ten głód na majku, w tym pierwszym kawałku, nie?

16:30 · Zakończenie dyskusji 3

I są tu fragmenty oczywiście, że inspektor kombinuje z rymami albo, że nie wiem, próbuje czegoś innego, bo tam mamy ten kawałek I owe you. Ale świetna rozkmina w ogóle, nie? I on tam rapuje dobrze, tam jest takie rockowe pierdolnięcie trochę, ale tak jakby trochę co mnie to obchodzi na dziesięć. I w ogóle też na tym albumie ikoniczne jest to, że powiedzieliśmy o dwóch Posykatach, które zawsze hejtujemy, a tutaj są kawałkami, które się wybijają. No to widać, na jakim poziomie jest ten album. Szczególnie to It's Not A Game jest fajne, bo nie ma zupełnie tego WU-TANGowego vibe'u, takiej zmuły typowej, tylko jest to po prostu posykat.

Mikrofon mógłbyś zakupić lepszy, nie wiem, no. Natomiast to było już dwa lata po płycie Hemp Gru Klucz, którą Inspekta Dekk słuchał i mamy tutaj tego dowody, bo album zamyka kawałek Hemp Gru Is My Life, więc to mamy polski akcent, tak? Wielkie pozdrowie. Ale nie ma w tym kawałku Inspekta przecież. Ale jest tytuł, to wystarczy, tak? To już według mnie hołd oddany, tyle trzeba. Jak pono. Jak pono. I pierwszy kawałek to też jest polski akcent, bo tam jest oczywiście Sound of the Slums Attack, więc... Dobra, tyle widzowie. Wymęczeni jesteśmy, a przypominam, że kurde, jest to nasz jeden z ulubionych raperów Wu-Tangowych, więc przykro się takie rzeczy mówi, ale no, jak trzeba tak mówić, to trzeba.

Dobra, dzięki. Mówimy jak jest. Dajcie znać, co o tym myślicie, o tych albumach. Może dla was to Klasyki, nie? Bo to wszystkie albumy, które są związane z Wu-Tangiem, to klasyki, tak nam ludzie piszą w komentarzach często. Nie, wolno obrażać. I trzeba to zrozumieć, a my mamy po 15 lat, a ludzie chodzili na koncerty, jak mieli coś tam, kurwa, nie mogę tego czytać. Dobra, na razie. Tyle od nas. W tym miejscu podziękowania dla patronów, czyli Nędzarza, Szymona, Maćka, Tomasza, Dominika, Krzysztofa, Kiwiego, Semantycznego Paganiniego, Grzegorza, Mateusza, Jakuba, Bartosza, Bartłomieja, Szymona, Mateusza, Tadeusza, Daniela, Dżerego, Jacka, Grzegorza i Mateusza.

Pokazano wszystkie 12 dopasowań. Transkrypcja generowana automatycznie i niesprawdzana ręcznie — może zawierać błędy.