Żółciak: wybór Horały daje PiS argument przeciw Rozwojowi Plus
Marcin Horała z Rozwoju Plus został wybrany na wicemarszałka Sejmu, zdobywając 254 głosy. Kandydat PiS Marcin Ociepa otrzymał 167 głosów. Tomasz Żółciak ocenia, że wynik głosowania może zaostrzyć rywalizację między PiS a środowiskiem Mateusza Morawieckiego i dać Prawu i Sprawiedliwości argument do przedstawiania Rozwoju Plus jako ugrupowania współpracującego z koalicją rządzącą.
A przed nami, przed nami wir polskiej polityki. Razem z nami Tomasz Żółciak, dziennikarz publicysta. Dzień dobry panie redaktorze. Dzień dobry. Wrócił prosto pan z Europarlamentu ze Strasburga, ale zanim o tym, czego się boi Komisja Europejska, jeśli chodzi o polską politykę, no to tak, skomentujmy coś, co wypada nam skomentować. Wybór wicemarszałka Wczoraj w naszym studiu był Marcin Horała i powiedział, sejmowa plotka głosi, że zostanę wybrany na złość PiSowi. No i ta plotka dzisiaj stała się rzeczywistością polityczną i to z dużą przewagą. Bezwzględna większość 215, a Marcin Horała zdobył ponad 250 głosów, chyba 244, jak dobrze patrzę.
Potrzebna była inna, natomiast rzeczywiście ta przewaga jest bardzo wyraźna i ten scenariusz się, mam wrażenie, spełnił. Widać było, że koalicja rządząca przede wszystkim tutaj próbowała w ten sposób wbić w kling po prostu pomiędzy PiS a Rozwoj Plus, no bo z jednej strony PiS miał argumenty, że to nie radna przynajmniej był największym Rozwoj Plus jest klubem i to jest efekt po prostu wejścia z jego listy wyborczych posłów do Sejmu tej kadencji i w związku z tym jemu jest przynależne to miejsce. Natomiast wiemy, że Rozwój Plus powstał w skutek rozłamu, ale Rozwój Plus miał swoje argumenty, że jest też Niebagatelnym klubem jeżeli chodzi o liczebność i też powinien mieć swojego wity marszałka.
To jest ciekawe o tyle, że z tymi samymi argumentami wychodził ostatnio klub Centrum, który z kolei powstał wskutek rozłamu w Polsce 2050. Ale wydawało się, że tutaj pozycja Rozwoju Plus poniekąd osłabła, bo Klub Centrum dostał przed chwilą wiceministra energii. W związku z czym, tak wniesie, odpuszczono sobie walkę o wicemarszałka, a przecież tam były grane te same argumenty, że też powinniśmy być reprezentowani w Prezydium Sejmu. Dokładnie ta sama kalka argumentów stosowanych przez Rozwoj Plus. No ale widać tutaj chyba imperatywem przy tym głosowaniu i kreowaniu tej incydentalnej chyba większości było to, żeby zagrać PiSowi na nosie i to się udało.
Stosunek 254 do 167 no to No to to jest nokaut na pewno dla kandydata wystawionego przez Prawo i Sprawiedliwość. Jakie będą konsekwencje? Wczoraj w naszym studiu Marcin Fra mówił, że ta plotka mówi o tym, że jeżeli PiS nie dostanie teraz wicemarszałka, który obiektywnie patrząc jak najbardziej mu się należy i zresztą to, co zrobiła koalicja rządząca tuż ode mnie dopowiedź na początku tej kadencji, Niestety bardzo prawdopodobnie może się odbić na stałe na polskim parlamentaryzmie, że ci, którzy wygrywają, biorą wszystko i biorą także całe prezydium Sejmu, niestety, stety, na pewno niestety. Dobrze, to tyle moich komentarzy, a wracając do tej kalkulacji, że teraz PiS dostanie szału i że o to chodziło, żeby obrazowo mówiąc, pociągnąć kijem po kratce tak, żeby zirytować Prawo i Sprawiedliwość i chyba się udało.
To są wszystkie rzeczy, które powodują, że jeżeli chcemy mieć poważną opozycję, to nie jest ten kierunek. PiS, jeżeli chce, potrafi narzucać agendę, to przecież pokazywał przez lata, kiedy był u władzy. No właśnie, ale kiedy był u władzy. Kiedy jest w opozycji, no to zaczęły go dopadać typowe choroby dużej partii opozycyjnej. Rozłam i to taki przecież istotny, jak widzimy, jeżeli chodzi o liczebność Rozwoju Plus, no jest tego najlepszym przykładem. To pytanie oczywiście, co dalej, jeżeli chodzi na przykład o konstruowanie list wyborczych do Sejmu, czy jakieś rozmowy dotyczące Paktu Senackiego i kto będzie w nim uwzględniony. Więc wydaje mi się, że PiS po prostu na dłuższą metę to będzie musiała przejść do porządku dziennego ze sprawą wicemarszałka.
No do tej pory funkcjonował bez wicemarszałka, czasem przypominał ten temat. Ale to nie był front walki dla PiSu najbardziej istotny, bo tych frontów ma pootwieranych tyle, że kwestia wicemarszałka zeszła w ogóle na drugi, trzeci, piąty plan. Ale dzisiaj na pewno jest to jakaś też wizerunkowa porażka dla PiS-u, no bo cały czas jest dużym klubem sejmowym, który nie ma swojego przedstawiciela. A może właśnie nie wizerunkowa porażka, tylko zwycięstwo? A może odwrotnie to właśnie Rozwoj Plus dzisiaj poniósł Pan Rafał.
Ja słyszę, nie wiem, czy pan redaktor nie słyszy? Ja właśnie miałem wrażenie, że zniknąłem, być może warunki sejmowe, za które przepraszam. Nic się o to chodzi, dlatego jesteśmy w Sejmie, z tą będziemy jeszcze na konferencji. To krótko moje pytanie spuentuję, że to jest właśnie prorostowe zwycięstwo, że teraz czardo na białym PiS dostało argument, że Mateusz Morawiecki i jego partia to są w jakimś stopniu ludzie związani z Tuskiem i to zamknie tej partii drogę do serc i głosów części prawicy tego Zgoda. Tak, to można równie dobrze i też ironicznie powiedzieć, że Rozwoj Plus odniósł dzisiaj zwyrażkę. To znaczy super, że udało się przegłosować swojego wicemarszałka, w związku z czym to przełożenie partii, to życie sejmowe będzie wyraźniejsze.
Trzeba będzie zacząć coś montować na prawicy, bo jednak to, co dzisiaj jest największym wrogiem czy zagrożeniem dla partii prawicowych, to jest po prostu pandont. To rozrobienie coraz wyraźniejsze po prawej stronie powoduje, że to widzą też politycy wszystkich tu ugrupowań, że w momencie, kiedy koalicja rządząca się zblokuje, czy to w ramach jednej listy, czy dwóch bloków, bo o takich wariantach mówi się, mam wrażenie, najczęściej, No to już ma taki handicap na starcie w wyborach, bo wiemy, że metoda Donta promuje większych, premiuje większych. Natomiast w przypadku, jeżeli nie dojdzie do jakiegoś zjednoczenia prawicy, zwłaszcza jeżeli chodzi o listy sejmowe, no to tutaj ta metoda przeliczania głosów na mandaty może okazać się bezlitosna dla części osób, które dzisiaj zasiadają w ławach poselskich.
To przejdźmy do kolejnego tematu. Będziemy tak się oddalać od miejsca, z którego pan redaktor przebywaj do nas mówi, czyli z Sejmu. Na początek to nie będzie daleka wycieczka, bo na Alei Szucha przed Trybunał Konstytucyjny tam ma być dzisiaj manifestacja o 17. Były plotki, informacje, że być może dzisiaj dojdzie do eskalacji, do siłowego wejścia. Raczej nie będzie, bo ani widu, ani słychu, żeby sala kolonowa w Sejmie była przygotowywana do jakiejś uroczystości No właśnie nie wiadomo czego. Ślubowania, nieślubowania to już odłóżmy na bok, bo zdania są podzielone. Czyli co? Czyli Trybunał? Szturmu? Szturmu dzisiaj na Trybunał raczej nie będzie, ale co będzie dalej, panie redaktorze? Pozwolę sobie na taki mały product placement. Chyba, że predator właśnie widzi, że w sali ustawione są flagi.
Tylko pytanie, jak rozumiemy to wejście siłowe, bo moim zdaniem nie spodziewałbym się jakiegoś scenariusza, w którym Bogdan Święczkowski się zabarykaduje w gabinecie, trzeba będzie przysłać antyterrorystów, którzy go wyprowadzą w kajdankach. Wydaje mi się, że nikomu się te obrazki po prostu nie opłacają, poza może Bogdanem Święczkowskim, który mógłby zgrywać wtedy ofiarę i zbijać punkciki barterologiczne. Natomiast na razie, na tu i teraz, bazowy scenariusz zakłada działanie w Trybunale od wewnątrz, czyli działanie poprzez ósemkę sędziów z nadania obecnego Sejmu, tak, z uwzględnieniem Macieja Berka, który być może tutaj odegra jakąś istotną rolę w tym procesie przeprowadzania tych zmian.
Kluczem jest oczywiście zwołanie zgromadzenia ogólnego skuteczne. Do tego potrzeba minimum 10 sędziów, co oznacza, że trzeba jeszcze, jak to się mówi, przeflancować co najmniej na ten moment dwóch od stycznia jednego, bo będzie dziewiąty sędzia z nadania tego sejmu, sędziów ze swego starego, tak to nazwijmy, nadania. Niektórzy twierdzą, że to jest możliwe, a niektórzy twierdzą, że to już jest przesądzone i się w ogóle nie martwią, że tej większości Nie będzie, więc tutaj temat być może jest załatwiony, ale Zgromadzenie Ogólne potrzebuje jeszcze impulsu jakiegoś z zewnątrz, no bo jest temat co zrobić z Bogdanem Święczkowskim. Tutaj się mówi o tym, że będzie konieczny ruch ze strony prokuratury i że coś takiego się szykuje. Najczęściej wskazuje się na taki aspekt, że Bogdan Święczkowski nie dopuścił na razie czwórki, być może za chwilę piątki sędziów wybranych przez Sejm.
Names mentioned, Names mentioned, Szerokiej publiczności, ale jednak istotny przez pryzmat funkcji, które pełnił w ogóle oczywiście przewodniczący Rady Mediów Narodowych. I dlaczego koalicja ma zgryz? No bo na początku przecież żyła mowa o tym, że Sejm się zgodził na zdjęcie z niego immunitetu, ale już nie na tymczasowy areszt. Ja rozumiem, że teraz sytuacja ewoluuje i nikt nie chce już się podkładać, nikt nie chce umierać za posła króla. Co więcej, prokuratura europejska w ostatnim czasie rozszerzała listę tych zarzutów zamiast ją ściuplać czy utrzymywać na dotychczasowym
Pokazano wszystkie 12 dopasowań. Transkrypcja generowana automatycznie i niesprawdzana ręcznie — może zawierać błędy.
Tomasz Żółciak skomentował wybor wicemarszałka Wczoraj, Marcin Horała, który zdobył dużą przewagę. Rozważono konsekwencje dla polskiej polityki i prawicy.
Tomasz Żółciak omówił potencjalne konsekwencje dla PiS, wskazując na potencjalne problemy z wicemarszałkiem.
Rafał zapytał o potencjalne konsekwencje wyboru wicemarszałka dla Rozwoju Plus i PiS.
Tomasz Żółciak omówił potencjalne scenariusze wejścia siłowego do Trybunału Konstytucyjnego i wpływ na prawicę.
Tomasz Żółciak omówił potencjalne skutki wyborów w krajach Unii Europejskiej na ratyfikację budżetu i dochodów własnych.
Tomasz Żółciak skoncentrował się na aferze posła Króla i jej wpływach na koalicję rządzącą.
Tomasz Żółciak podsumował kluczowe tematy dyskusji i ich potencjalne konsekwencje.
Rozdziały i streszczenia generowane automatycznie. Pełna transkrypcja nie jest publikowana — wyszukaj frazę, aby zobaczyć dopasowane fragmenty.
Kliknij, aby znaleźć fragmenty, w których pada.
Marcin Horała z Rozwoju Plus został wybrany na wicemarszałka Sejmu, zdobywając 254 głosy. Kandydat PiS Marcin Ociepa otrzymał 167 głosów. Tomasz Żółciak ocenia, że wynik głosowania może zaostrzyć rywalizację między PiS a środowiskiem Mateusza Morawieckiego i dać Prawu i Sprawiedliwości argument do przedstawiania Rozwoju Plus jako ugrupowania współpracującego z koalicją rządzącą.