Mentionsy Mentionsy
Radio Wnet
Radio Wnet

ZPG Robert Hernand: Są granice, których się nie przekracza

23.03.2026 ·30 min 20 s

W "Prawodajni" Zastępca Prokuratora Generalnego Robert Hernand odrzuca możliwość zrealizowania się scenariusza siłowego przejęcia Trybunału Konstytucyjnego jako totalnie destrukcyjnego dla demokracji.

A ten drugi wątek, to co spotkało Jana Drelewskiego i z kolei te dwie takie pododsłony, czyli odwołanie go, czy w zasadzie najpierw skierowanie przez Michała Mistygacza, prokuratora okręgowego w Warszawie, nielegalnego de facto tak naprawdę, bo zajmującego tą funkcję wskutek tego nielegalnego odsunięcia Dariusza Barskiego, no ale już tak skrótowo mówię, prokuratora okręgowego w Warszawie. Skierowanie przez niego wniosku, żeby wszcząć dyscyplinarkę wobec Jana Derelewskiego. I na podstawie tego Waldemar Żurek uznał, że trzeba prokuratora odwołać z delegacji. Jak pan te działania ocenia prokuraturę? Zacznijmy od tego, że ustawa Prawo o prokuraturze dokładnie określa, kto deleguje, czy też odwołuje z delegacji prokuratora.

Sądowe, urzędnicze, tak nie może być. Tak po prostu moim przekonaniem nie może być. A jak ten problem będzie rozwiązany, no to już to nie moja w tym zakresie kognicja i ja nie jestem od tego, żeby ten problem rozwiązywać. Ja tylko wskazuję na pewne elementy, które moim zdaniem są bardzo istotne. No dobrze, ale ja chciałem jednak i podrążyć jeszcze tą kwestię od strony prawnej. No widzimy, to ja powiem jako dziennikarz, tak, nie chcę pana wyciągać na takie, ja takie założenia wypowiem. Tak wygląda na to, że prezydent prawdopodobnie jednak tych sędziów nie zaprzysięgnie, bo tak oceniam te sygnały. I z drugiej strony Waldemar Żurek wypuszcza takie sugestie, że to ustawowe stwierdzenie, że sędziowie składają ślubowanie wobec prezydenta, tam jest to słówko wobec w ustawie, no że to może znaczyć, że na przykład u notariusza

Że jeden z sędziów otrzymał taką informację od uczestnego prezesa Trybunału Konstytucyjnego, że nie może spraw dostawać, ponieważ zakład pracy nie pracuje, ale nie z winy pracownika. Zakład pracy pracował wtedy. Po stronie pracownika nie było żadnej winy, więc konstrukcje prawne pojawiają się tak naprawdę różne. Ale uważam, że trzymanie się litery prawa takie ścisłe, jakaś forma być może porozumienia w tym zakresie, bo nas interesuje dobro państwa przede wszystkim. Znaczy to może nas, może pana i mnie, natomiast Waldemara Czurka to chyba, nie wiem. Myślę, że pana miejsca też.

Pokazano wszystkie 3 dopasowania. Transkrypcja generowana automatycznie i niesprawdzana ręcznie — może zawierać błędy.