ZPG Robert Hernand: Są granice, których się nie przekracza
W "Prawodajni" Zastępca Prokuratora Generalnego Robert Hernand odrzuca możliwość zrealizowania się scenariusza siłowego przejęcia Trybunału Konstytucyjnego jako totalnie destrukcyjnego dla demokracji.
Sporządzą stosowny akt i go wyślą prezydentowi pocztą, albo nie wiem, gołębiem pocztowym, czy wszystko jedno. I że to już jest skuteczne za przysiężenie. Załóżmy roboczo, że takie stanowisko rząd ma i na podstawie jego działa, to czy wtedy, co powinien zrobić prezes Bogdan Święczkowski, kiedy te osoby zapukają, że tak powiem, do Trybunału, że stawiają się, żeby orzekać? Jak on, Pana zdaniem, powinien postąpić jako prezes? Przede wszystkim trzymać się litery prawa. Prawo. Ja nie będę mówił, co ma zrobić pan. No, co pan by zrobił? Ja nie jestem prezesem Trybunału Konstytucyjnego. Ja bym się osobiście trzymał litery prawa. Czyli? Nie wpuszczał ich? Czyli stwierdził, że ten stosunek służbowy się po prostu...
I to jest bardzo ważne, żeby te orzeczenia, które dotyczą Polaków, po prostu były wdrożone i były stosowane dla dobra nas wszystkich. Nie boi się Pan, zna Pan w ogóle Bogdana Sieczkowskiego osobiście, tak? Przecież z pracy, tak? Jako prokuratora krajowego. Czy nie obawia się Pan, że on może zostać wyprowadzony siłą z Trybunału? Bo Konstytucja zezwala na zatrzymanie sędziów TK na gorącym uczynku. Czy nie boi się Pan, że w takim scenariuszu, o którym mówiłem, tego quasi zaprzysiężenia Po prostu przyjdzie policja i jednak w Polsce dojdzie już do takiego zamachu stanu, zamachu na organ konstytucyjny siłowego? Czy to jest w ogóle możliwe?
Pokazano wszystkie 2 dopasowania. Transkrypcja generowana automatycznie i niesprawdzana ręcznie — może zawierać błędy.
Kliknij, aby znaleźć fragmenty, w których pada.
W "Prawodajni" Zastępca Prokuratora Generalnego Robert Hernand odrzuca możliwość zrealizowania się scenariusza siłowego przejęcia Trybunału Konstytucyjnego jako totalnie destrukcyjnego dla demokracji.