Śliwińska-Buśkiewicz: problem delegacji sędziów pozostał mimo wyroku TSUE
Nowelizacja zasad delegowania sędziów nie usunęła wszystkich problemów wskazanych wcześniej przez Trybunał Sprawiedliwości UE – oceniła w Radiu Wnet sędzia Kinga Śliwińska-Buśkiewicz z Ogólnopolskiego Zrzeszenia Sędziów „Aequitas”. Zwróciła przede wszystkim uwagę na brak sądowej drogi zaskarżenia decyzji ministra sprawiedliwości o odwołaniu sędziego z delegacji.
Ale to skoro o twarzach i justicji pani sędzia wspomniała, to ja nie mogę się nie zapytać o bardzo oryginalny obrazek, który się ukazał na Facebooku Stowarzyszenia Justicja. Mianowicie pan sędzia, albo były sędzia, nie wiem, Krystian Markiewicz, były prezes justicji, kilka, chyba kilka czy kilkanaście, chyba kilka dni temu Pojawił się na jednym ze zdjęć właśnie na Facebooku. Wiem, że pani sędzia zna ten przypadek. Jakby pani sędzia mogła powiedzieć słuchaczom o co chodzi, bo jest to piękna, w cudzysłowie, historia. Szczerze mówiąc, nie wiem o co chodzi. Moje stowarzyszenie, naprawdę byliśmy zdumieni, bo... Jeszcze pan Krystian Markiewicz, sędzia wybrany przez Sejm na sędziego Trybunału Konstytucyjnego, który powinien już zrzec się tytułu sędziego Sądu Powszechnego.
Tak, i chyba nie powinien być członkiem Stowarzyszenia Sędziowskiego. Tylko wiem, że Stowarzyszenie Justicja różne osoby czyni takimi członkami honorowymi, więc być może tak to rozwiązali. Ale nie mniej to z tego, co było podpisane na tym zdjęciu na Facebooku, to było zebranie, takie spotkanie robocze zarządu. tego głównego stowarzyszenia i był ustalany jakiś tok prac, więc tak nie za bardzo wiem co tam mógł robić były prezes i obecnie sędzia Trybunału Konstytucyjnego wybrany na sędziego przez Sejm. Bo faktycznie standardy tak się jakoś obniżają nam, że sędziowie sądów powszechnych w zasadach etyki Mają zapisane, żeby właśnie nie utożsamiać się z żadnymi czy ruchami społecznymi, stowarzyszeniami, partiami.
Natomiast jeżeli Tak to ma wyglądać, mają być takie standardy, że ze spotkań jeszcze jakiś czas temu, prawie że, no to jest już historyczne, ale ze spotkań z partią, potem przez protesty z różnymi politykami i właśnie organizacjami społecznymi związanymi z konkretnymi partiami i później się idzie do Trybunału Konstytucyjnego albo z ław sejmowych, Prosto czy z rządu, no to chyba nie wygląda to najlepiej i chyba nie wróży nam dobrze. Ale to myślę, że to wymaga naprawdę takich rozwiązań systemowych. Być może antidotum byłoby to, żeby była jakaś ustalona większość kwalifikowana do wybierania, a może całe Zgromadzenie Narodowe powinno wybierać sędziów Trybunału Konstytucyjnego.
Pokazano wszystkie 3 dopasowania. Transkrypcja generowana automatycznie i niesprawdzana ręcznie — może zawierać błędy.
Podstawowe wprowadzenie do rozmowy, zaznaczanie tematu.
Pani sędzio krytykuje ideę delegacji sędziów i jej konsekwencje.
Analiza sytuacji w sądownictwie, zaznaczanie braków kadrowych.
Rozmowa o delegacjach sędziów do ministerstwa i ich konsekwencjach.
Komentarze na temat Justicja i jej członków, w tym Krystian Markiewicz.
Komentarze na temat Trybunału Konstytucyjnego i jego stanu.
Komentarze na temat symboliki i konsekwencji sytuacji w sądownictwie.
Zakończenie rozmowy i podziękowania Pani sędziu.
Rozdziały i streszczenia generowane automatycznie. Pełna transkrypcja nie jest publikowana — wyszukaj frazę, aby zobaczyć dopasowane fragmenty.
Kliknij, aby znaleźć fragmenty, w których pada.
Nowelizacja zasad delegowania sędziów nie usunęła wszystkich problemów wskazanych wcześniej przez Trybunał Sprawiedliwości UE – oceniła w Radiu Wnet sędzia Kinga Śliwińska-Buśkiewicz z Ogólnopolskiego Zrzeszenia Sędziów „Aequitas”. Zwróciła przede wszystkim uwagę na brak sądowej drogi zaskarżenia decyzji ministra sprawiedliwości o odwołaniu sędziego z delegacji.