Sejmowa intryga Tuska? Horała ujawnia kulisy i uderza w Ociepę
„Donaldowi Tuskowi zależy na rozrubie na prawicy” – ujawnia Marcin Horała tuż przed kluczowym głosowaniem w Sejmie. Kandydat formacji Rozwój Plus na wicemarszałka nie gryzie się w język. Wytyka swojemu kontrkandydatowi z PiS Marcinowi Ociepie kuluarowe zabiegi u polityków Koalicji Obywatelskiej i ostrzega przed cyniczną grą premiera.
Nie musi, no zostawmy sobie troszeczkę pola manewru, też trochę takiego zaskoczenia. Niech to musi się dziać, no. Piotr Miller mówił, że i nazwa nie jest najlepsza. Kiedy zastanawialiśmy się nad nazwą Stowarzyszenia Rozwój Plus, główne kryterium było takie, wybierzmy sobie nazwę, która mniej więcej odpowiada naszym przekonaniom, naszym poglądom, no to jak to nazwa się wybiera, prawda? Symbolizuje pewien kierunek. Ale żeby była taka na tyle nijaka, na tyle mdła, żeby ktoś przypadkiem nie pomyślał, że my się szykujemy do jakiegoś rozłamu, żeby nas nie oskarżali, że my jakąś partię zakładamy. No i z taką nazwą po wyrzuceniu nas z PiSu zostaliśmy jako nazwą ruchu politycznego. Ale z drugiej strony każdego dnia się utrwala, każdego dnia już coraz więcej ludzi zaczynają kojarzyć. To pan jest zwolennikiem zmiany czy rebrandingu, żeby powiedzieć słownikiem pani Mróz-Gorgoń?
Może tak się zdarzyć, ale to tak jak mówię, plotki. Krótko mówiąc, jakby uprośmy sytuację. Jesteśmy trzecim największym klubem. Jest wiele klubów, które mają wicemarszałków, a są mniejsze od nas. No mamy pełne polityczne i moralne prawo ubiegać się o to, żeby mieć wicemarszałka i go popieramy. Chcemy, żeby wszystkie kluby miały wicemarszałków. Złożyliśmy taki projekt. W każdym głosowaniu, w którym nie będzie to wymagało tego, żebyśmy nie poparli swojego kandydata, to poprzemy również kandydatów innych klubów i tyle. A co inni zrobią, to już naprawdę, no nie mamy na to wpływu. To jest jakieś przecięcie mostów z PiS-em, bo jednak PiS jest większym od Was klubem, jest drugim, tak jak był pierwszym po secesji Was, jest drugim klubem, ale mniej więcej od Was ponad trzykrotnie liczniejszym. Dlaczego oni nie mają mieć wicemarszałka w macie? Zgadzamy się, no a z drugiej strony są trzy kluby dużo mniejsze od nas, które mają i dlaczego one mają mieć, a my nie?
No niestety w takiej koalicji z Koalicją Obywatelską i Koalicja Obywatelska i PiS nie chcą tego naszego projektu poprzeć. Dobrze, ale jaki to brzmiałby dźwięk polityczny, jeżeli pan zostanie wybrany wicemarszałkiem głosami lewicy PSL-u i Koalicji Obywatelskiej, Donalda Tuska. No, a znów, a jaki by miało wydźwięk polityczny, gdyby takimi głosami, jeżeli takimi głosami lub gdyby takimi głosami został wybrany Marcin Ociepa, bo przecież arytmetyka sejmowa jest taka, że opozycja z definicji nie ma większości, więc żeby ktokolwiek został wybrany, to wymaga to głosów koalicji rządzącej. Więc będzie miało dokładnie taki sam wydźwięk, jak gdyby tymi samymi głosami mój kolega Marcin Ociepa został wybrany, który zresztą jestem przekonany, że będzie dobrym wicemarszałkiem, jeżeli zostanie wybrany, Poszerzmy skład prezydium, żebyśmy wszyscy w niej mogli być, żeby każdy mógł mieć reprezentanta.
Ale z drugiej strony nikt przy zdrowych zmysłach nie wierzy w to, że koalicjantem Tuska będzie Jarosław Kaczyński. A jak to jest z Rozwój Plus? Może to jest wykuwanie nowej koalicji, nowej wspólnoty politycznej? Nikt przy zdrowych zmysłach i z dobrą wolą Tak nie może oczekiwać. W ogóle celem powstania Rozwoju Plus jest to, żeby ten rząd zmienić, bo jednym z problemów, który doprowadził do rozejścia się naszych dróg z Prawem i Sprawiedliwością było uporczywe wybieranie przez PiS drogi, która prowadziła do trzeciej kadencji rządów Donalda Tuska, do zamknięcia największej partii politycznej w opozycji w pewnym takim getcie elektoratu, który nie da zwycięstwa nad Donaldem Tuskiem. No więc trudno oczekiwać, że partia, która w ogóle powstała po to, czy formacja polityczna na razie, bo jeszcze nie partia, o czym mówiliśmy, żeby zmienić ten rząd, żeby zmienić ten rząd na dużo lepszy, to będzie podtrzymywała ten rząd, który chce zmienić.
Służba zdrowia jest jak jest, prawda? Benzyna kosztuje ile kosztuje. W ogóle to się obawiam, czy mnie z pracy nie zwolnią, bo zaczęło bezrobocie rosnąć. No ale na tej wojnie z tym i z PiS-u i ten, no to ja jednak muszę tego Donalda Tuska poprzeć. Więc Tusk w to gra, żeby tą sytuację zaognić, więc nie możemy się dać. A co będzie go Rozwój Plus? Bo wczoraj, dobrze pamiętam, był przed Trybunałem w miasteczku Klubów Gazety Polskiej Mateusz Morawiecki. Tak jakbyście także w tej wizji Fizycznej obrony Trybunału też stali ramionami wpisem. My przede wszystkim wspieramy wspaniałych ludzi takich jak Adam Borowski i inni obywateli. Obywateli, którzy chcą stanąć w obronie konstytucyjnego organu swojego państwa. My jako politycy nie chcemy się na tym... Też staniecie czy nie? Staniemy w sposób... Kulturalny, grzeczny, nie dając się manewrować w szarpaninę, w awanturę, bo na tym zależy Tuskowi.
My będziemy jasno prezentować swoje stanowisko. Ale tam na miejscu czy nie? No bo pani poseł Kurowska z PiSu, ona się nie awanturowała, nie szarpała, się po prostu okupowała budynek. Ale słusznie czy niesłusznie? Nie chcę mówić słusznie czy niesłusznie, bo to jest kwestia ocenna. Istotowo miała rację. Politycznie uważam, że nie miała racji, nie odbierając jej przymiotu osobistej dzielności. Zależy jak dla kogo, ale dla tego, co rozstrzygnie, czyli czy tak zwany normals, który wróci ze stacji benzynowej wkurzony na rząd, bo drogo zapłacił za benzynę, to ten obrazek, co on zobaczy w telewizji, to spowoduje, że on będzie dalej wkurzony na rząd za tą benzynę, czy będzie... Wkurzony na kogo innego, albo się będzie śmiał, albo stwierdzi rząd zły, ale tych, takich i owakich, no to oni jeszcze gości, to ich nie można dopuścić do władzy i tak dalej.
Tak naprawdę doszedł do władzy przez to, że pogonił głupich ideologów z Gazety Wyborczej i innych, którzy atakowali Szymona Hołownię i próbowali wszystkich zagonić na jedną listę i że wszyscy równie twardo powinni... Pięć gwiazdek PiS i na ostatniej prostej... Chyba nie, ale jednak był ten moment refleksji, że to nie jest dobra taktyka i ona prowadzi do trzeciej kadencji PiSu i trzeba mieć szeroką ofertę. I masz tutaj Donalda Tuska, który tam łupie ten rząd PiSu, ale masz Szymona Hołownię, grzeczny, elegancki, miły, nie kłóćmy się, przełammy te podziały, prawda? A na koniec i tak z Tuskiem do rządu. Gdyby nie miał Szymona Hołowni, gdyby nie miał w swoim pakiecie takiej oferty, gdyby jego jedyną ofertą było twardo 8 gwiazdek, to by rządził PiS trzecią kadencję.
Które? Zostawili, no generalnie między PO a PiS-em, tak? Tu są gigantyczne rachunki szyft, ile w sensie politycznym absolutnie nie ma tu symetrii, bo jednak zdecydowanie częściej PiS miał rację, choć też nie zupełnie bez win w tym sporze. No to mówię na takim już poziomie społecznym, to, że ludzie nie mogą ze sobą rozmawiać, to, że się tam rodziny kłócą i tak dalej, no to jest absurd, zwłaszcza w sytuacji potężnych wyznań przed jakimi stanie nasza ojczyzna, więc mam być taką ofertą. Słuchajcie, byłeś za PiS-em, byłeś za Platformą, to trwało 20 lat, kłóciliśmy się, my też w tym byliśmy, nie jesteśmy aniołami, co spadli z nieba, ale teraz są nowe czasy i nowe wyzwania. I nawet jak ktoś był za Platformą, nawet jak ktoś do tej pory uważa, że to rząd PiS był straszny, to niech sobie uważa. Ale zbudujmy CPK, rozbudujmy armię, zbudujmy elektrownie atomowe, odpowiedzmy na wyzwania demograficzne, migracyjne, no potężne zadania przed nami.
Mateusz Morawiecki mówi, że może współpracować z Grzegorzem Braunem. Myślę, że Grzegorz Braun ma z nim problem, żeby współpracować. To jest wypowiedź sprzed dwóch tygodni. Być może tak, ale też jakby są różne formy współpracy. No czym innego jest Pakt Senacki na przykład, gdzie my nie mamy wspólnego komitetu, nie mamy koalicji, po prostu w niektórych okręgach... Pakt Senacki powinien być z Braunem? Jeszcze raz, ale proszę powtórzyć, dokończyć. Mówię, że czym innym jest, pozwolić dokończyć, czym innym jest Pakt Senacki, gdzie my nie mamy wspólnego komitetu, nie mamy koalicji, po prostu nie we wszystkich okręgach wystawiamy kandydatów, my Rozwój Plus, i będą takie okręgi, gdzie my nie wystawiamy, a Grzegorz Braun na przykład wystawi. I to jest do zaakceptowania. To jest bardzo trudne do zaakceptowania, bo jeszcze zależy, kto by to był z tego komitetu Grzegorza Brauna. No powiem tak, nie mam na przykład problemu, że mój wieloletni kolega z klubu PiS, Sławomir Zawiślak, tak, nawet gdyby kandydował z okręgu senackiego, gdzie ja głosuję i bym miał do wyboru jego i polityka Platformy na przykład, to oczywiście, żebym na niego zagłosował.
Jedna duża lista prawicy... Ja powiem tak, był taki moment, że się o tym mówiło i moim zdaniem pewne kręgi, tak to zostawmy, w sposób bardzo inteligentny ten pomysł storpedowały, twierdząc, że jest to... Nie rozumiem, jakie kręgi. No, proszę mu, że ktoś zrozumie. No nie, a to proszę mówić do takich niemotów jak ja. Jakie kręgi? Kto storpedował? Jak ja mówię, pewne kręgi to właśnie po to, żeby nie wygenerować tego newsa, jakie kręgi, więc zostawmy to w niedomówieniu. Postanowiły ten pomysł storpedować, wszem i wobec publicznie ogłaszając, że jest to pomysł PiSu, który próbuje do tego przymusić czy namówić prezydenta i to zasadniczo zamknęło ten temat. Więc raczej jakby na 99,9%, gdybym miał teraz to przewidywać, to takiej listy nie będzie. Ale to żebym ja zrozumiał, był taki pomysł na stole?
Muszę powiedzieć, że po raz pierwszy w moim dorosłym życiu, bo ja do pierwszej partii politycznej w moim życiu był to UPR, przystąpiłem w dniu 18 urodzin, a potem w roku 2004 wystąpiłem z UPR-u i przystąpiłem do PiSu, więc to jest dla mnie nowe doświadczenie, że będąc dorosłym, pełnoletnim człowiekiem jestem osobą bezpartyjną. I czuję się z tym dosyć dobrze. A ja się uśmiechnąłem, bo jak ostatni raz wypominałem panu posełowi, że był w UPR-ze, to pan poseł się na mnie złościł, że to było dawno, dawno temu, ale wtedy jest już pan członkiem PiS-u, a teraz ten UPR nagle wrócił. To było nieprawdopodobne, jak po 22 latach w PiS-ie ja nadal funkcjonowałem jako był UPR-owiec, który był przez 5 lat przed 22 laty. Marcin Horała. Dziękuję bardzo za rozmowę. Czas na teraz serwis międzynarodowy.
Pokazano wszystkie 11 dopasowań. Transkrypcja generowana automatycznie i niesprawdzana ręcznie — może zawierać błędy.
Podróż do studia z Marcinem Horałą, poselem na Sejm Klub Parlamentarny Rozwój Plus.
Diskussja o stanie i przyszłości partii Rozwój Plus, w tym nazwa i partyjność.
Rozmowa o możliwości zasięgnięcia wicemarszałka Sejmu przez Marcina Horałę.
Diskussja o potencjalnym konflikcie między Marcinem Horałą a Marcinem Ociepą związanym z wicemarszałkiem.
Analiza sytuacji politycznej i potencjalnych konsekwencji dla rządu i koalicji.
Diskussja o sytuacji związanym z Maciejem Berkiem i Trybunałem Konstytucyjnym.
Analiza sytuacji politycznej, koalicji i potencjalnych konsekwencji.
Podsumowanie rozmowy i informacje o Marcinie Horałej jako osobie bezpartyjnej.
Rozdziały i streszczenia generowane automatycznie. Pełna transkrypcja nie jest publikowana — wyszukaj frazę, aby zobaczyć dopasowane fragmenty.
Kliknij, aby znaleźć fragmenty, w których pada.
„Donaldowi Tuskowi zależy na rozrubie na prawicy” – ujawnia Marcin Horała tuż przed kluczowym głosowaniem w Sejmie. Kandydat formacji Rozwój Plus na wicemarszałka nie gryzie się w język. Wytyka swojemu kontrkandydatowi z PiS Marcinowi Ociepie kuluarowe zabiegi u polityków Koalicji Obywatelskiej i ostrzega przed cyniczną grą premiera.