Robert Winnicki: hegemonia PiS na prawicy się skończyła
Robert Winnicki przekonuje, że hegemonia PiS na prawicy została trwale złamana. Jego zdaniem partia Kaczyńskiego nieskutecznie próbuje „udawać Konfederację i Koronę”.Robert Winnicki, były prezes Ruchu Narodowego i współtwórca Konfederacji, uważa, że Prawo i Sprawiedliwość nie jest już jedyną dominującą siłą na prawicy. Jak mówi, PiS nadal jest największą partią, ale nie ma już monopolu na prawicowy elektorat.PiS przeżywa potężne wstrząsy i jest dziś tylko największą partią po prawej stronie, a nie jedyną, która się liczy – ocenia. Dodaje, że Konfederacja i Korona razem „zgarniają ponad 20 procent” poparcia, co jego zdaniem oznacza trwałe złamanie hegemonii PiS.
Jak tutaj oceniłby pan obecnie pozycję premiera Donalda Tuska? No to jest dosyć paradoksalna rzecz, bo pozycja Tuska nie jest wcale najgorsza polityczna, zwłaszcza w kontekście tego, co wydarzyło się 1 czerwca, czyli wyborów prezydenckich. To znaczy sytuacja trochę mi przypomina taką rzecz, którą przerabialiśmy w polskiej historii najnowszej, czyli rok 2007. Wtedy rząd PiS-u, LPR-u i Samoobrony miał złe notowania i ten rząd oddał władzę, były przyspieszone wybory i Platforma z PSL-em zdecydowanie wygrały i przejęły rządy w Polsce. Natomiast sam PiS połknął, jak to się mówiło, przy stawki, czyli PiS i LPRS ma obronę i z dwudziestu paru procent poparcia skoczył do ponad trzydziestu procent poparcia.
Pokazano wszystkie 1 dopasowanie. Transkrypcja generowana automatycznie i niesprawdzana ręcznie — może zawierać błędy.
Kliknij, aby znaleźć fragmenty, w których pada.
Robert Winnicki przekonuje, że hegemonia PiS na prawicy została trwale złamana. Jego zdaniem partia Kaczyńskiego nieskutecznie próbuje „udawać Konfederację i Koronę”.
Robert Winnicki, były prezes Ruchu Narodowego i współtwórca Konfederacji, uważa, że Prawo i Sprawiedliwość nie jest już jedyną dominującą siłą na prawicy. Jak mówi, PiS nadal jest największą partią, ale nie ma już monopolu na prawicowy elektorat.
PiS przeżywa potężne wstrząsy i jest dziś tylko największą partią po prawej stronie, a nie jedyną, która się liczy – ocenia. Dodaje, że Konfederacja i Korona razem „zgarniają ponad 20 procent” poparcia, co jego zdaniem oznacza trwałe złamanie hegemonii PiS.