Robert Winnicki: hegemonia PiS na prawicy się skończyła
Robert Winnicki przekonuje, że hegemonia PiS na prawicy została trwale złamana. Jego zdaniem partia Kaczyńskiego nieskutecznie próbuje „udawać Konfederację i Koronę”.Robert Winnicki, były prezes Ruchu Narodowego i współtwórca Konfederacji, uważa, że Prawo i Sprawiedliwość nie jest już jedyną dominującą siłą na prawicy. Jak mówi, PiS nadal jest największą partią, ale nie ma już monopolu na prawicowy elektorat.PiS przeżywa potężne wstrząsy i jest dziś tylko największą partią po prawej stronie, a nie jedyną, która się liczy – ocenia. Dodaje, że Konfederacja i Korona razem „zgarniają ponad 20 procent” poparcia, co jego zdaniem oznacza trwałe złamanie hegemonii PiS.
I oni muszą zacząć trawić to i jeśli nie chcą iść na takiej ścieżce nowowrotki politycznej, to muszą przekalibrować swoje myślenie, bo mam wrażenie, że to myślenie o hegemonii na nowowrotki ciągle jest bardzo żywe. A proszę jeszcze, to może w kilku słowach powiedzmy o obecnej koalicji, bo mamy tutaj z jednej strony tę dużą geopolitykę i chyba fiasko, jeżeli chodzi o wykluczenie Polski z tych najważniejszych rozmów. Już nie mówimy o rozmowach transatlantyckich, ale też jeżeli chodzi o perspektywę europejską, te rozmowy w Genewie, czy te wszystkie sprawy. Też spoglądam teraz na główną stronę Gazeta Rzeczpospolita, biznes chce Mercosuru, też ta nie została wykonana, a tak naprawdę żadna realna praca ze strony rządu, aby zablokować tę umowę, która uderzy w interes polskich rolników.
Pokazano wszystkie 1 dopasowanie. Transkrypcja generowana automatycznie i niesprawdzana ręcznie — może zawierać błędy.
Kliknij, aby znaleźć fragmenty, w których pada.
Robert Winnicki przekonuje, że hegemonia PiS na prawicy została trwale złamana. Jego zdaniem partia Kaczyńskiego nieskutecznie próbuje „udawać Konfederację i Koronę”.
Robert Winnicki, były prezes Ruchu Narodowego i współtwórca Konfederacji, uważa, że Prawo i Sprawiedliwość nie jest już jedyną dominującą siłą na prawicy. Jak mówi, PiS nadal jest największą partią, ale nie ma już monopolu na prawicowy elektorat.
PiS przeżywa potężne wstrząsy i jest dziś tylko największą partią po prawej stronie, a nie jedyną, która się liczy – ocenia. Dodaje, że Konfederacja i Korona razem „zgarniają ponad 20 procent” poparcia, co jego zdaniem oznacza trwałe złamanie hegemonii PiS.