Magierowski: to Netanyahu pchnął Trumpa do wojny z Iranem
Benjamin Netanyahu jest dziś głównym motorem wojny z Iranem, a Donald Trump dał się wciągnąć w konflikt, którego cel wciąż nie został jasno zdefiniowany – ocenia były ambasador RP w Izraelu i USA Marek Magierowski. Jego zdaniem Bliski Wschód będzie jeszcze długo wpływał nie tylko na bezpieczeństwo, ale przede wszystkim na światową gospodarkę.
Podwójny ambasador w dwóch bardzo ważnych światowych stolicach w Izraelu i w Stanach Zjednoczonych. Pan Marek Magierowski jest gościem poranka w Net. Dzień dobry. Dzień dobry panie redaktorze, witam państwa. Jak pan patrzy na wojnę na Bliskim Wschodzie? Z pewnej odległości na szczęście i z dystansu. Dzisiaj już nie jestem ani ambasadorem w Izraelu, ani w Stanach Zjednoczonych. To na pewno bardzo gorący okres dla obecnych naszych przedstawicieli w tych Names mentioned in English.
Zagrożenie egzystencjalne ze strony Iranu. W szczególnym momencie, kiedy rzeczywiście Iran pracował nad stworzeniem własnego programu nuklearnego. Natomiast dużo poważniejszym takim bieżącym zagrożeniem, bezpośrednim, fizycznym dla Izraela zawsze było to, co działo się w strefie Gazy i co działo się na południu Libanu. Czyli w dwóch strefach, gdzie de facto władze sprawowały organizacje terrorystyczne na południu Hamas, na północy Hezbollah. Pamiętam też jedną z moich wizyt jeszcze za czasów mojej misji w Izraelu, gdzie zostałem zaproszony przez właśnie Siły Zbrojne Izraela wraz z grupą ambasadorów do odwiedzenia północy Izraela i pamiętam, że opowiadano nam o sytuacji takiej bieżącej,
I my, panie ambasadorze, też tego samego panu życzymy. Dziękuję bardzo.
Pokazano wszystkie 3 dopasowania. Transkrypcja generowana automatycznie i niesprawdzana ręcznie — może zawierać błędy.
Kliknij, aby znaleźć fragmenty, w których pada.
Benjamin Netanyahu jest dziś głównym motorem wojny z Iranem, a Donald Trump dał się wciągnąć w konflikt, którego cel wciąż nie został jasno zdefiniowany – ocenia były ambasador RP w Izraelu i USA Marek Magierowski. Jego zdaniem Bliski Wschód będzie jeszcze długo wpływał nie tylko na bezpieczeństwo, ale przede wszystkim na światową gospodarkę.