Mentionsy Mentionsy
Radio Wnet
Radio Wnet

Bliskowschodnie tournee ambasadora USA w Turcji

28.08.2025 ·13 min 22 s

W Izraelu, Syrii i Libanie wizytę złożył Tom Barrack, ambasador Stanów Zjednoczonych w Turcji i specjalny wysłannik Donalda Trumpa na Syrię.

Serwis Blisko Wschodni. Godzina 16.47, przy mikrofonie Mikołaj Murkociński, zaczynamy serwis Blisko Wschodni i będziemy dzisiaj patrzyli na to, co działo się w Syrii oraz w Libanie, ponieważ tam w tych pierwszych dniach tygodnia przebywał Tome Barak, ambasador Stanów Zjednoczonych w Turcji, a zarazem specjalny wysłannik właśnie do spraw tych państw Izraela, Libanu i Syrii wraz z delegacją, w skład której wchodzili kongresmeni, między innymi kongresmeni pochodzenia właśnie libańskiego i syryjskiego, ale przede wszystkim w skład tej delegacji wchodziła również Morgan Ortagus, która

jest zastępczynią Steve'a Witkowa, wysłannika specjalnego Donalda Trumpa, między innymi na Bliski Wschód. Ta wizyta w Damaszku oraz w Bejrucie odbywała się po wizycie, którą złożył Tom Barak w Jerozolimie. Tam rozmawiał z Benjaminem Netanyahu, premierem Izraela, na temat właśnie tego, jak ma przebiegać dalszy proces normalizacji stosunków z Libanem i Syrią, ponieważ tutaj wszyscy wiedzą, że to jest właśnie ten cel administracji Donalda Trumpa w związku ze zmianami, do których doszło, dość znacznymi zmianami geopolitycznymi.

z Syrią, coś co do tej pory było niemożliwe i to jeszcze na długo przed rozpoczęciem wojny domowej w roku 2011. Tematem tego spotkania Toma Baraka z władzami syryjskimi, ponieważ to nie był tylko Ahmed El-Szara, ale również m.in. Hind Kabalat oraz inni przedstawiciele tego rządu, była normalizacja stosunków Nowej Syrii z Izraelem, bo trzeba powiedzieć, tak jak wspomniałem już, że jest to oczko w głowie administracji Donalda Trumpa, a nawet bardziej powiedzmy w przypadku chyba Syrii niż w przypadku Libanu. Do tego stopnia, że trzeba przypomnieć o tym zdecydowanym proteście Donalda Trumpa, gdy lotnictwo izraelskie bombardowało różne cele w Damaszku, również w centrum tego miasta, podczas kryzysu w południowej prowincji Suwejda w zeszłym miesiącu, kiedy miało dojść do masakr ludności druzyjskiej, która zamieszkuje właśnie ten południowy obszar Syrii.

z Katarem. Natomiast wizyta Toma Baraka w Libanie, związana była, to było wczoraj, we wtorek, związana była z wysiłkami podejmowanymi przez rząd libański, aby rozbroić ugrupowanie szyjskiego Hezbollah. Przypomnijmy, że jest to jeden z deklarowanych priorytetów nowego rządu libańskiego, nowego prezydenta Josefa Auna i jest to również cel, który został formalnie ogłoszony. W tym miesiącu przez rząd libański ogłoszenie, deklaracja według której Hezbollah miałby zostać pozbawiony broni do końca tego roku. Coś co już zostało odrzucone przez, kategorycznie odrzucone przez liderów tego kraju.

Na południe Libanu zresztą udała się właśnie delegacja amerykańska, co wywołało niemrawe protesty niektórych mieszkańców, m.in. w porcie Tyr, to jest największe miasto południa Libanu. Natomiast sam Tom Barak w Bejrucie ogłosił, że w tej południowej części Libanu, która kojarzy się tylko i wyłącznie z nieustającymi napięciami na linii Liban-Izrael, czy też raczej Hezbollah-Izrael, że w tej strefie mogłaby powstać strefa ekonomiczna dzięki inwestycjom płynącym z Zatoki Perskie, między innymi z Emiratów Arabskich, co z kolei pozwoliłoby znaleźć pracę dla dotychczasowych bojowników Hezbollahu.

które właśnie według Toma Baraka, który wczoraj przebywał w Bejrucie, mogłyby rozwiązać pieniądze płynące z Kataru czy też z Arabii Saudyjskiej. Zresztą na koniec tej konferencji prasowej Tom Barak dał do zrozumienia, że w tej kwestii trwają także rozmowy z samym Iranem, ponieważ... to w jaki sposób teraz odbywają się te kontakty na linii Teheran-Waszyngton, to jest osobna kwestia, do której powrócimy w innym serwisie blisko wschodnim, a być może w innej audycji na antenie Radia Wnet. Ale skoro już mówimy o tej wizycie wysłannika amerykańskiego w Bejrucie, przede wszystkim naznaczona ona była skandalem właśnie w związku z konferencją prasową, o której mówiłem.

Ta konferencja miała miejsce, odbywała się w Pałacu Prezydenta Republiki Libańskiej i przed jej rozpoczęciem Tom Barak zwrócił się do obecnych dziennikarzy, aby zachowywali się, i tutaj cytat, w sposób cywilizowany. Posłuchajmy może tego, co powiedział wysłannik amerykański tuż przed rozpoczęciem konferencji właśnie do dziennikarzy zgromadzonych w Pałacu Prezydenckim. Będziemy mieć inny rodzaj ruchów, prawda? Proszę, bądźcie spokojni na chwilę. I chcę wam coś powiedzieć. Gdy to zaczyna się pojawiać w księgach, jak animalistyczne, to zacznijmy.

Chcecie wiedzieć, co się dzieje? Wyobraźcie się cywilizowani, uroczymi, tolerantami, ponieważ to jest problem z tym, co się dzieje w regionie. To były uwagi Toma Baraka skierowane do dziennikarzy libańskich. To wywołało absolutną burzę wśród libańskiej opinii publicznej. Posypały się oskarżenia o traktowanie Libańczyków w sposób kolonialny, w sposób... z jakimś takim wywyższeniem oraz także przypominano o tym, że sam Tom Barak jest pochodzenia libańskiego. Natomiast przedstawiciele mediów wezwali dziennikarzy nie tylko w Libanie, ale również w całym świecie arabskim, aby bojkotować wysłannika amerykańskiego i chyba jak najlepiej oddaje to oburzenie, najlepiej chyba oddaje to oburzenie tytuł już we wspomnianym przeze mnie wcześniej numerze dziennika As-Safir, Yankee Go Home.

Pokazano wszystkie 8 dopasowań. Transkrypcja generowana automatycznie i niesprawdzana ręcznie — może zawierać błędy.