Bliskowschodnie tournee ambasadora USA w Turcji
W Izraelu, Syrii i Libanie wizytę złożył Tom Barrack, ambasador Stanów Zjednoczonych w Turcji i specjalny wysłannik Donalda Trumpa na Syrię.
do których doszło zarówno w kraju Cedrów, w Libanie, jak również i w Syrii. W poniedziałek delegacja amerykańska przebywała w Damaszku. Tam została przyjęta przez samego prezydenta tymczasowego. Ahmada al-Sharra, który przypomnijmy przejął władzę w Syrii na początku grudnia zeszłego roku i ta wizyta zbiegła się w czasie z decyzją o zatwierdzeniu przez Departament Skarbu Stanów Zjednoczonych Decyzji o zniesieniu sankcji ciążących na Syrii to decyzja, którą podjął sam Donald Trump w trakcie swojej ostatniej wizyty w Arabii Saudyjskiej i ta decyzja już formalnie podjęta przez Departament Skarbu umożliwia firmom amerykańskim nawiązywanie kontaktów gospodarczych.
z Syrią, coś co do tej pory było niemożliwe i to jeszcze na długo przed rozpoczęciem wojny domowej w roku 2011. Tematem tego spotkania Toma Baraka z władzami syryjskimi, ponieważ to nie był tylko Ahmed El-Szara, ale również m.in. Hind Kabalat oraz inni przedstawiciele tego rządu, była normalizacja stosunków Nowej Syrii z Izraelem, bo trzeba powiedzieć, tak jak wspomniałem już, że jest to oczko w głowie administracji Donalda Trumpa, a nawet bardziej powiedzmy w przypadku chyba Syrii niż w przypadku Libanu. Do tego stopnia, że trzeba przypomnieć o tym zdecydowanym proteście Donalda Trumpa, gdy lotnictwo izraelskie bombardowało różne cele w Damaszku, również w centrum tego miasta, podczas kryzysu w południowej prowincji Suwejda w zeszłym miesiącu, kiedy miało dojść do masakr ludności druzyjskiej, która zamieszkuje właśnie ten południowy obszar Syrii.
Pytanie, na ile deklaracje administracji Ahmeda al-Sharry, czyli administracji tymczasowej, bo przypomnijmy, że jest to rząd tymczasowy, na ile mogą one być brane poważnie, biorąc pod uwagę problemy, z jakimi boryka się nowy prezydent, nowy w zasadzie władca Syrii, problemy, z jakimi musi się mierzyć w kwestii chociażby utrzymania kontroli nad swoim krajem. Widzieliśmy to w marcu. kiedy doszło do niekontrolowanych według władz w Damaszku masakr na ludności alaouickiej na zachodzie Syrii, na wybrzeżu. Widzieliśmy to również, widzimy to w zasadzie nadal w południowej części kraju, gdzie w zeszłym miesiącu doszło do mordów na ludności druzyjskiej, ale w zasadzie ta prowincja nadal pozostaje poza kontrolą rządu w Damaszku.
Stąd też obecność w Damaszku przedstawicieli właśnie Kurdów syryjskich. No ale z pytań, jak zauważa libańska gazeta Al-Safir, skłonność prezydenta Syrii do podjęcia negocjacji z rządem izraelskim pod naciskiem Stanów Zjednoczonych można tłumaczyć właśnie tą słabością ponieważ nowy prezydent Syrii po prostu chce jak najbardziej utrzymać się przy władzy, a to właśnie przy poparciu chociażby właśnie Stanów Zjednoczonych. Kiedy mówimy o normalizacji z Izraelem, to być może za duże słowo.
Pokazano wszystkie 4 dopasowania. Transkrypcja generowana automatycznie i niesprawdzana ręcznie — może zawierać błędy.
Kliknij, aby znaleźć fragmenty, w których pada.
W Izraelu, Syrii i Libanie wizytę złożył Tom Barrack, ambasador Stanów Zjednoczonych w Turcji i specjalny wysłannik Donalda Trumpa na Syrię.