Mentionsy Mentionsy
Radio Wnet
Radio Wnet

Bliskowschodnie tournee ambasadora USA w Turcji

28.08.2025 ·13 min 22 s

W Izraelu, Syrii i Libanie wizytę złożył Tom Barrack, ambasador Stanów Zjednoczonych w Turcji i specjalny wysłannik Donalda Trumpa na Syrię.

Serwis Blisko Wschodni. Godzina 16.47, przy mikrofonie Mikołaj Murkociński, zaczynamy serwis Blisko Wschodni i będziemy dzisiaj patrzyli na to, co działo się w Syrii oraz w Libanie, ponieważ tam w tych pierwszych dniach tygodnia przebywał Tome Barak, ambasador Stanów Zjednoczonych w Turcji, a zarazem specjalny wysłannik właśnie do spraw tych państw Izraela, Libanu i Syrii wraz z delegacją, w skład której wchodzili kongresmeni, między innymi kongresmeni pochodzenia właśnie libańskiego i syryjskiego, ale przede wszystkim w skład tej delegacji wchodziła również Morgan Ortagus, która

do których doszło zarówno w kraju Cedrów, w Libanie, jak również i w Syrii. W poniedziałek delegacja amerykańska przebywała w Damaszku. Tam została przyjęta przez samego prezydenta tymczasowego. Ahmada al-Sharra, który przypomnijmy przejął władzę w Syrii na początku grudnia zeszłego roku i ta wizyta zbiegła się w czasie z decyzją o zatwierdzeniu przez Departament Skarbu Stanów Zjednoczonych Decyzji o zniesieniu sankcji ciążących na Syrii to decyzja, którą podjął sam Donald Trump w trakcie swojej ostatniej wizyty w Arabii Saudyjskiej i ta decyzja już formalnie podjęta przez Departament Skarbu umożliwia firmom amerykańskim nawiązywanie kontaktów gospodarczych.

z Syrią, coś co do tej pory było niemożliwe i to jeszcze na długo przed rozpoczęciem wojny domowej w roku 2011. Tematem tego spotkania Toma Baraka z władzami syryjskimi, ponieważ to nie był tylko Ahmed El-Szara, ale również m.in. Hind Kabalat oraz inni przedstawiciele tego rządu, była normalizacja stosunków Nowej Syrii z Izraelem, bo trzeba powiedzieć, tak jak wspomniałem już, że jest to oczko w głowie administracji Donalda Trumpa, a nawet bardziej powiedzmy w przypadku chyba Syrii niż w przypadku Libanu. Do tego stopnia, że trzeba przypomnieć o tym zdecydowanym proteście Donalda Trumpa, gdy lotnictwo izraelskie bombardowało różne cele w Damaszku, również w centrum tego miasta, podczas kryzysu w południowej prowincji Suwejda w zeszłym miesiącu, kiedy miało dojść do masakr ludności druzyjskiej, która zamieszkuje właśnie ten południowy obszar Syrii.

Pytanie, na ile deklaracje administracji Ahmeda al-Sharry, czyli administracji tymczasowej, bo przypomnijmy, że jest to rząd tymczasowy, na ile mogą one być brane poważnie, biorąc pod uwagę problemy, z jakimi boryka się nowy prezydent, nowy w zasadzie władca Syrii, problemy, z jakimi musi się mierzyć w kwestii chociażby utrzymania kontroli nad swoim krajem. Widzieliśmy to w marcu. kiedy doszło do niekontrolowanych według władz w Damaszku masakr na ludności alaouickiej na zachodzie Syrii, na wybrzeżu. Widzieliśmy to również, widzimy to w zasadzie nadal w południowej części kraju, gdzie w zeszłym miesiącu doszło do mordów na ludności druzyjskiej, ale w zasadzie ta prowincja nadal pozostaje poza kontrolą rządu w Damaszku.

Jest ona chyba raczej bardziej nawet kontrolowana przez wojska izraelskie, które, przypomnijmy, zadeklarowały niejako protektorat właśnie nad ludnością druzyjską zamieszkującą Syrię. No ale dochodzi do tego również kwestia kurdyjska. Jest to troszkę coś, o czym zapominamy. Przypomnijmy, że w zasadzie cały obszar na północ od rzeki Eufrat, to mówimy tutaj o północno-wschodniej części Syrii, kontrolowana jest przez Kurdów i w ostatnich tygodniach doszło do wzrostu napięć między siłami zależnymi od Damaszku, a siłami kurdyjskimi. Napięcie, które Amerykanie próbują... jak najszybciej rozładować.

Stąd też obecność w Damaszku przedstawicieli właśnie Kurdów syryjskich. No ale z pytań, jak zauważa libańska gazeta Al-Safir, skłonność prezydenta Syrii do podjęcia negocjacji z rządem izraelskim pod naciskiem Stanów Zjednoczonych można tłumaczyć właśnie tą słabością ponieważ nowy prezydent Syrii po prostu chce jak najbardziej utrzymać się przy władzy, a to właśnie przy poparciu chociażby właśnie Stanów Zjednoczonych. Kiedy mówimy o normalizacji z Izraelem, to być może za duże słowo.

Chodzi tutaj o to, aby dojść do jakiegoś porozumienia, szczególnie w kwestii bezpieczeństwa na granicy izraelsko-syryjskiej. Natomiast nie mówimy tutaj o jakimś zawieszeniu broni formalnym, jakimś traktacie pokojowym, czy też normalizacji. Chociaż oczywiście tutaj przedstawiciele strony amerykańskiej zaznaczają za każdym razem, gdy jest to możliwe, że ostatecznie chcieliby, aby Syria, nowa Syria dołączyła do tak zwanych traktatów porozumień Abrahama, czyli przypomnijmy tych porozumień, serii porozumień, które pozwoliły na normalizację stosunków Izraela z kilkoma państwami arabskimi, w tym ze Zjednoczonymi Emiratami Amrapskimi, czy też z Izraelem.

Pokazano wszystkie 7 dopasowań. Transkrypcja generowana automatycznie i niesprawdzana ręcznie — może zawierać błędy.