Bliskowschodnie tournee ambasadora USA w Turcji
W Izraelu, Syrii i Libanie wizytę złożył Tom Barrack, ambasador Stanów Zjednoczonych w Turcji i specjalny wysłannik Donalda Trumpa na Syrię.
Serwis Blisko Wschodni. Godzina 16.47, przy mikrofonie Mikołaj Murkociński, zaczynamy serwis Blisko Wschodni i będziemy dzisiaj patrzyli na to, co działo się w Syrii oraz w Libanie, ponieważ tam w tych pierwszych dniach tygodnia przebywał Tome Barak, ambasador Stanów Zjednoczonych w Turcji, a zarazem specjalny wysłannik właśnie do spraw tych państw Izraela, Libanu i Syrii wraz z delegacją, w skład której wchodzili kongresmeni, między innymi kongresmeni pochodzenia właśnie libańskiego i syryjskiego, ale przede wszystkim w skład tej delegacji wchodziła również Morgan Ortagus, która
Stąd też obecność w Damaszku przedstawicieli właśnie Kurdów syryjskich. No ale z pytań, jak zauważa libańska gazeta Al-Safir, skłonność prezydenta Syrii do podjęcia negocjacji z rządem izraelskim pod naciskiem Stanów Zjednoczonych można tłumaczyć właśnie tą słabością ponieważ nowy prezydent Syrii po prostu chce jak najbardziej utrzymać się przy władzy, a to właśnie przy poparciu chociażby właśnie Stanów Zjednoczonych. Kiedy mówimy o normalizacji z Izraelem, to być może za duże słowo.
z Katarem. Natomiast wizyta Toma Baraka w Libanie, związana była, to było wczoraj, we wtorek, związana była z wysiłkami podejmowanymi przez rząd libański, aby rozbroić ugrupowanie szyjskiego Hezbollah. Przypomnijmy, że jest to jeden z deklarowanych priorytetów nowego rządu libańskiego, nowego prezydenta Josefa Auna i jest to również cel, który został formalnie ogłoszony. W tym miesiącu przez rząd libański ogłoszenie, deklaracja według której Hezbollah miałby zostać pozbawiony broni do końca tego roku. Coś co już zostało odrzucone przez, kategorycznie odrzucone przez liderów tego kraju.
Faktem jest, że Liban znajduje się pod presją Stanów Zjednoczonych oraz samego Izraela, który wbrew porozumieniu, który pozwolił zakończyć ostatnią wojnę właśnie z Hezbollahem, wciąż okupuje pięć punktów w południowej części Europy. Libanu, mówimy tutaj o okupacji, ale wojska izraelskie regularnie wychodzą w głąb, organizują ekspedycję w głąb terytorium libańskiego, a to żeby wysadzić w powietrze jakiś budynek, a to... żeby zlikwidować jakiś skład amunicji. No i oczywiście lotnictwo, drony izraelskie od czasu do czasu strzelają w różne obiekty, które mają być w jakiś sposób związane z Hezbollahem, bądź też w samych, eliminują samych działaczy właśnie tego szyjskiego ugrupowania.
Jeżeli chodzi właśnie o te plany rozbrojenia tego ugrupowania, aktualnie Armia Libańska opracowuje szczegółowe założenia, szczegółowe plany, na jakiej zasadzie miałoby to rozbrojenie się odbywać. Ta inicjatywa, ten plan ma zostać zaprezentowany rządowi w Bejrucie już w najbliższych dniach, na początku września. Przypomnijmy, że Hezbollah po tej ostatniej wojnie z Izraelem wyszedł znacznie, znacznie osłabiony. W wyniku tej wojny zostali zabici głównie odwodzący Hezbollachu, w tym Izrael. lider Hezbollahu, Sayed Nasrallah. Ale właśnie kwestia znalezienia zajęcia dla tych kilkudziesięciu tysięcy bojowników, około 40 tysięcy osób, które opłacane były do tej pory de facto przez Iran, jest jednym z podstawowych problemów.
Ta konferencja miała miejsce, odbywała się w Pałacu Prezydenta Republiki Libańskiej i przed jej rozpoczęciem Tom Barak zwrócił się do obecnych dziennikarzy, aby zachowywali się, i tutaj cytat, w sposób cywilizowany. Posłuchajmy może tego, co powiedział wysłannik amerykański tuż przed rozpoczęciem konferencji właśnie do dziennikarzy zgromadzonych w Pałacu Prezydenckim. Będziemy mieć inny rodzaj ruchów, prawda? Proszę, bądźcie spokojni na chwilę. I chcę wam coś powiedzieć. Gdy to zaczyna się pojawiać w księgach, jak animalistyczne, to zacznijmy.
Chcecie wiedzieć, co się dzieje? Wyobraźcie się cywilizowani, uroczymi, tolerantami, ponieważ to jest problem z tym, co się dzieje w regionie. To były uwagi Toma Baraka skierowane do dziennikarzy libańskich. To wywołało absolutną burzę wśród libańskiej opinii publicznej. Posypały się oskarżenia o traktowanie Libańczyków w sposób kolonialny, w sposób... z jakimś takim wywyższeniem oraz także przypominano o tym, że sam Tom Barak jest pochodzenia libańskiego. Natomiast przedstawiciele mediów wezwali dziennikarzy nie tylko w Libanie, ale również w całym świecie arabskim, aby bojkotować wysłannika amerykańskiego i chyba jak najlepiej oddaje to oburzenie, najlepiej chyba oddaje to oburzenie tytuł już we wspomnianym przeze mnie wcześniej numerze dziennika As-Safir, Yankee Go Home.
Pokazano wszystkie 7 dopasowań. Transkrypcja generowana automatycznie i niesprawdzana ręcznie — może zawierać błędy.
Kliknij, aby znaleźć fragmenty, w których pada.
W Izraelu, Syrii i Libanie wizytę złożył Tom Barrack, ambasador Stanów Zjednoczonych w Turcji i specjalny wysłannik Donalda Trumpa na Syrię.