Mentionsy Mentionsy
Radio Plus Koszalin
Radio Plus Koszalin

Reportaż "Życie za kratą ma sens"

11.09.2025 ·8 min 58 s

Reportaż "Życie za kratą ma sens"

Muzyka Muzyka Rozpoczęłam myśleć o życiu zakonnym w momencie, kiedy byłam w liceum. Siostra Maria Teresa. Od tej strony duchowej takim bardzo ważnym dla mnie momentem przełomowym było bierzmowanie, które faktycznie było takim punktem zwrotnym, jeżeli chodzi o budowanie już takiej bardzo osobistej relacji z Panem Jezusem, która byłaby czymś więcej niż tylko niedzielną mszą świętą. Zaczęłam czuć, że chciałabym częściej się z Nim spotykać, odkrywać Go też w Jego Słowie. I tak krok po kroku, aż trafiłam tu do Słupska, też dzięki temu, że Pan Bóg stawiał na mojej drodze osoby, które pomagały rozeznawać różne znaki, też nazywać to, co się gdzieś dzieje w sercu. Bardzo dużo im zawdzięczam, czy to kierownikom, czy spowiednikom, czy po prostu życzliwym osobom, z którymi mogłam się podzielić swoimi różnymi myślami na ten temat.

To jest ciągle droga. Nazywam się siostra Maria Koleta i jestem mistrzynią nowicjatu. Chciałabym serdecznie zaprosić na rekolekcje dla dziewcząt i kobiet w wieku od 16 do 40 lat, które odbędą się w naszym klasztorze w dniach od 27 do 29 września. Temat rekolekcji to Słowo Boże w moim życiu. Konferencję wygłosi ksiądz dr Jan Wojtczak. Udział w rekolekcjach jest zupełnie bezpłatny i w ramach tych rekolekcji odbędą się również warsztaty rękodzieła. W tym roku chciałybyśmy w ramach właśnie rękodzieła zająć się dzierganiem na szydełku. Mamy już pewne doświadczenie, ponieważ w tamtym roku też takie rekolekcje u nas się odbyły i uczestniczki były bardzo zadowolone właśnie z warsztatów, gdzie mogły wykonać różne rzeczy na szydełku samodzielnie.

Siostra Pona Wentura, klaryska od wieczystej adoracji ze Słupska. Od dzieciństwa to raczej nie myślałam o życiu zakonnym. Był taki właśnie moment przełomowy, że doświadczyłam takiej bardzo bliskiej obecności Bożej, Boga jako osoby. I to był przełom. I wtedy właśnie pojawiły się takie pierwsze nieśmiałe pytania, czy moje myśli biegły właśnie w tym kierunku, żeby swoje życie właśnie oddać Bogu na drodze życia zakonnego. Poznałam siostry Klaryski od wieczystej adoracji i właściwie to przesądziło. Poznałam ich sposób życia, no i przede wszystkim adorację Najświętszego Sakramentu. No i zachwyciłam się, zakochałam.

No i później był ten etap rozeznania, że to też nie była taka decyzja z marszu i myślę, że przed każdą, jeżeli stajemy w obliczu właśnie tych już wyborów takich życiowych, to właśnie jest nam dany ten czas rozeznania. Wtedy bardzo silnie, bardzo mocno i wyraźnie Pan Bóg mówi do duszy, że człowiek... Ma pewność, że to jest to, tak, tego chcę i tak było w moim przypadku. Później już skończyłam studia, jestem z wykształcenia nauczycielką historii, ale nie pracowałam w szkole. Zaraz po skończeniu studiów wstąpiłam do klasztoru. I jestem. Co by siostra powiedziała osobom, które rozważają podjęcie tej drogi, ale wahają się co zrobić?

Spróbować. Mamy taką możliwość pobycia u nas, przeżycia z nami jakiegoś czasu i wtedy ktoś po prostu zdecyduje, czy to jest to, czy to mi odpowiada, czy do tego Pan Bóg mnie woła, bo przede wszystkim to musi być Boże powołanie, to Pan Bóg woła i Pan Bóg daje łaskę, daje siłę, żeby trwać. Mam na imię siostra Maria Patrycja Praska. Jak to było, dlaczego siostra wybrała siostrę Klaryski, kiedy to było, na jakim etapie życia? Ja byłam na studiach, na czwartym czy piątym roku studiów i już czułam, że Pan Jezus mnie powołuje do zakonu, tylko nie wiedziałam gdzie. A jakie studia? Akademia Ekonomiczna. Mój kierunek to było zarządzanie gospodarką turystyczną i hotelarstwem. No i myślałam, że będę pracować. Nie myślałam wcale o życiu oczywiście zakonnym, no ale w pewnym momencie jego życia, kiedy się nawróciłam, bo wcześniej 8 lat nie chodziłam do kościoła, ale jak już się nawróciłam, no to poczułam powołanie, że Pan Jezus mnie woła do zakonu.

Pokazano wszystkie 5 dopasowań. Transkrypcja generowana automatycznie i niesprawdzana ręcznie — może zawierać błędy.