Radio MORS - Fala Krytyki - 01.03.2023
Szczęśliwy, bo trzynasty odcinek ulubionego podcastu twojego starego na naje… pijanego na wersalce. Wita was evil Fala Krytyki, czyli Jacob Frogson i Matthew Arriver, a w tym skocznym, jak tętno wujka na weselu, odcinku nasi wszechwiedzący prowadzący sprawdzą, co znajduje się na wyspie ćpunów oraz co kryje się w jedzeniu dla robaków.
To jest trochę jak młody dzban. Haha, bo wiecie. Terloryzm! Fala Krytyki i jest zabawa! Najzabawniejszy program twojego starego. Pijanego na weselu. Dobra, już. Gorillaz. Leżącego na Wersalce. Gorillaz. Z dość radiowego materiału. Takiej alternatywy, którą puszczają w radiu, może coś takiego. Znowu dostarcza Alternatywy, którą puszczą w radiu. Gorillaz to jest bardzo ciekawy przypadek, w sensie, bo to jest zespół, który wydawało się, że powstał dla Becky, bo to jest zespół wirtualny stworzony właśnie przez Damona Albarnę i ilustratora Jamie'ego Hewleta.
No i pewnie nie będą mieli, bo teraz w sumie już w takie rzeczy mało kto się będzie bawił raczej w formę AI, jeśli już. A no to to nie jest AI, tak? No bo za muzyką tu stoi człowiek i tym człowiekiem jest właśnie Damon Albarn od Blur na przykład. Znaczy przede wszystkim od Blur. No właśnie. Ten album... Boże, ten zespół też jest o tyle ciekawy, że ciężko go skategoryzować jakimkolwiek gatunkiem przez to, jak różne rzeczy Gorillaz zrobią już przez osiem albumów. I nawet na tym albumie widać, że oni po prostu łączą te style tak, jak chcą w zasadzie. W sumie on. No, w zasadzie to on, tak. Ale wiesz, że to jest jeden gość, tak? To jest tylko Kevin Parker. Ale on jest niesamowity.
I nie, że one brzmią jakoś tragicznie czy źle, tylko mi się po prostu tak bardzo dwa podobały, w sensie Demon Days i Plastic Beach, że potem kolejne mi nie siadają i im brakuje przede wszystkim według mnie spójności, co jest paradoksem, mówiąc o Gorillaz, no ale jak posłuchamy Plastic Beach, to tam jest ta spójność, tak? Tu masz przejście w ogóle od Snoop Dogga do Subskrybujcie kanał! Ja mam trochę problem dlatego, że tak jak mówisz, one właśnie nie brzmią źle per se.
Po prostu złe jest w tym to, że nie brzmią dobrze. One brzmią właśnie tak przeciętnie. One są na środku linii i serwują właśnie od dwóch, trzech albumów dokładnie to samo. I zaczyna mnie to już denerwować szczególnie, że jak się cofniemy pamięcią o rock, to recenzowaliśmy Damon Albarn na płytkę już jako Damon Albarn. I bardzo dobrze się nie wypowiedzieliśmy. Tak, bo to pokazało właśnie, że on naprawdę w bani ma wiedzę muzyczną, on potrafi to wszystko robić, potrafi eksperymentować, bawić się tą muzyką, a z Gorillaz mam wrażenie, że on trochę jakby boi się wyjść poza ten schemat, który utarł przez tyle lat. Nawet wydaje mi się, że on jakby jeden schemat zostawił w tle, no bo te albumy ostatnie, The Now Now, jak się nazywał ten poprzedni, coś tam z piosenkami.
Coś tam Machine Season One? Song Machine, teraz Cracker Island i Humans. One trochę bardzo bazują na Synfpopie i gdzieś jest tak właśnie krecha między tymi albumami, a na przykład tytułowym Demon Days i Plastic Beach, tak? No, mam ten problem właśnie, że jakbym miał, wiesz, posłuchać w tym momencie, już po znajomości wszystkich tych albumów poprzednich, nie, po 2015, ja bym nie był w stanie ci powiedzieć, który jest z którego albumu, bo to wszystko zlewa mi się tak... Ja bym, znaczy, to ze znajomości piosenek raczej, ale gdybym tak na sucho posłuchał, na sucho posłuchał, to bym też mógł mieć problem. To nie ma właśnie takiego charakteru własnego.
To wszystko, mam wrażenie, że mogłoby być jednym albumem. Wiadomo, byłoby to bardzo długim albumem, ale trochę mam wrażenie, że można by to było wydawać jako album, album part 2, part 3, part 4, żeby przynajmniej nie robić nadziei, że to będzie coś nowego. Trochę mam z tym właśnie problem, że ja wiem, że on potrafi. Właśnie Blair, solo Damon Albarn. Stary Gorillaz. Wiemy, że po prostu on bawił się tym, a teraz może się albo się boi, albo wie, że to jest bezpieczne. Tutaj dalej jest zabawa, tylko nie wiem, zabawa pojawia się właśnie w postaci, kiedy wspomniany Thundercat się pojawia albo Kevin Parker i jest to trochę odstępstwo od formy wtedy, bo tak jak mówiłem przy Skrillexie, że Skrillex na jednym z tych swoich nowych albumów, jak brał kogoś na feat, to on się dopasowywał do tego featu.
Też tu trochę tak jest. I no nie wiem, no Gorillaz było tak zawsze ciekawe, no bo na Plastic Beach tak z bomby potrafił przejść Damon Albarn z jakiegoś tam indie rocka czy jakiegoś synfu do hip hopu czy jakiegoś w tym stylu, bo wchodził gość, który rapował. No przykładowo już wymieniałem wcześniej Snoop Dogg. Pojawia się, gdzie normalnie nie pasuje do tej stylistyki, ale to gra. Tu mam taki problem właśnie z tym, że może nawet Albarn próbował przejść w to, tylko że zamiast robić, wiesz, po prostu inne nuty z tego, to jakby chciał wplatać, wplatywać, dobrze? Wplatywać, tak się mówi? No chyba tak. Nie no, wpleść.
Najciekawszą rzeczą na tym albumie muzycznie Jest remiks New Gold od Dom Dola, dlatego że brzmi zupełnie niepodobnie do czegokolwiek innego na tej płycie, pomimo tego, że remiksuje New Gold. I to jest właśnie to, że to nawet nie jest od samego Damona, to jest od kogoś innego, no. Więc może... Może Gorillaz powinno trzecią osobę wpleść do tego duetu, żeby zaczęło być ciekawie, bo jeśli tak będzie dalej, to marnie to widzę, szczerze mówiąc. Może po prostu, nie wiem, no jakby nie jestem Damonem Albertem, nie mam takiej wiedzy muzycznej i takich umiejętności jak on i nigdy nie będę miał, ale no...
Wiesz, najlepsza rzecz jest taka, że to nowe Gorillaz, a najgorsza rzecz jest taka, że to Gorillaz. Znowu, piąty raz. Gorillaz, piąty raz. Fala Krytyki i jest zabawa. Za drugim razem coś nie było takiego. Za drugim razem nie jest jeszcze jakieś śmieszne, wiem, wiem. No to co, no to chyba ten, tego ten, nie? Dla odmiany wzięliśmy jedną piosenkę z featem, żeby pokazać właśnie tutaj, jak się Damon Albarn dostosowuje. Teraz to wymyślam w sumie, bo taki nie był zamysł po prostu. To widać, że kręcisz. No, ale będziecie mogli usłyszeć. Kłamstwo ma krótkie nogi. Sam się zekspozowałem przed chwilą. Usłyszeć różnicę właśnie, kiedy na tym albumie razem z Gorillaz pojawia się ktoś inny, a kiedy Gorillaz jest sam.
Pokazano wszystkie 9 dopasowań. Transkrypcja generowana automatycznie i niesprawdzana ręcznie — może zawierać błędy.
Jacob Frokson i Matthew Erywer przywítają się z audytorium i podkreślają, że to nietypowy odcinek.
Matthew Erywer odpowiada na pytanie fanów dotyczące jego przybycia na piłeczkę.
Diskutowanie o najnowszym albumie Gorillaz, Cracker Island, wraz z opisem jego charakterystycznych cech.
Analiza albumu Gorillaz, skupienie na braku spójności i charakteru, porównanie z poprzednimi albumami.
Przerwa z komentarzami o nazwach odcinków i zaproszenie do kolejnego tematu.
Głosowano o tym, który z albumów Crawlera i Food For Worms jest lepszy, z podkreśleniem różnorodności muzycznej Crawlera i braku głębokiego thought processu w przypadku Food For Worms.
Rozdziały i streszczenia generowane automatycznie. Pełna transkrypcja nie jest publikowana — wyszukaj frazę, aby zobaczyć dopasowane fragmenty.
Kliknij, aby znaleźć fragmenty, w których pada.
Szczęśliwy, bo trzynasty odcinek ulubionego podcastu twojego starego na naje… pijanego na wersalce. Wita was evil Fala Krytyki, czyli Jacob Frogson i Matthew Arriver, a w tym skocznym, jak tętno wujka na weselu, odcinku nasi wszechwiedzący prowadzący sprawdzą, co znajduje się na wyspie ćpunów oraz co kryje się w jedzeniu dla robaków.