0-1 Do Przerwy - Wojtek Michałowicz i start sezonu w NBA
W kolejnym wydaniu audycji sportowej 0-1 Do Przerwy tematem przewodnim jest koszykówka. Kajtek Krawczyk i Maciek Baranowski połączyli się telefonicznie z legendą polskiego dziennikarstwa sportowego - Wojtkiem Michałowiczem, który podzielił się swoimi przemyśleniami na temat najświeższych informacji ze świata NBA.
Także życzmy tylko powodzenia Ireniemu, że za chwilę za chwilę ten uraz, z którym się aktualnie boryka, no bo to jest taka troszkę kolejna kontuzja, tym razem nadgarstka i to nawet ręki nierzucającej, że on to po prostu przewalczy i wróci do drużyny. Natomiast problem jest troszkę inny, że z nim nie przedłużono kontraktu, prawda? Także te 120 milionów dolarów być może gdzieś na razie przynajmniej przeszło koło nosa. Czy w twojej opinii Jeremy znajdzie sobie miejsce po powrocie do tej ekipy? I w takim może szerszym kontekście, czego byś oczekiwał od Jeremiego, żeby on się wpasował? No, Jeremiemu tu nie będzie łatwo, chociaż na pewno są miejsca, no nawet w pierwszej piątce za Juliana Szampaniego, jeżeli będą chcieli grać wyższą piątką z Pels i taką bardziej opartą na, można powiedzieć, gigantach i Uemba Niama może też wtedy wychodzić w obronie wysoko, nie musi być na dole.
Już odejdźmy na moment od Jeremiego Sochana, przejdźmy do największej gwiazdy drużyny z Teksasu, czyli Wiktora Łęboniamy. Czy spodziewałeś się, że Wiktor wejdzie w ten sezon tak, jak to zrobił? Bo kręci liczby niesamowite. Wygląda naprawdę jak taki pro-DG koszykarski, na którego wszyscy czekali w NBA. Jego talent eksplodował. Tak jest, tak jest. Przede wszystkim widać efekty pracy, bo on jakby poświęcił troszkę mistrzostwa Europy, prawda? Po turnieju olimpijskim zawsze takie mistrzostwa Europy dla wielu tych czołowych reprezentacji to jest taki czas troszkę mniej istotny. Zresztą Francuzi bardzo ucierpieli także na tym, że Łębi nie przyjechał do Europy. do Katowic, a potem szybko francuska przygoda się skończyła na Łocie.
Jak na gracza o tych parametrach, tam też jeżeli chodzi o biomechanikę czy fizjologię wysiłku, no to na szczęście NBA pod tym względem to jest w ogóle... To jest w ogóle kosmos, więc na pewno dbanie o Wendiego będzie ważne. Czy będzie musiał grać aż po 34-35 minut? Ja myślę, że oby nie było takiej potrzeby. Za to trzymamy kciuki, trzymamy kciuki za szybki powrót Jeremiego Suchana, za San Antonio Spurs w tym sezonie. Ta drużyna naprawdę, jak to Amerykanie mówią, jest fun to watch. Jest dużo radochy, kiedy się ogląda San Antonio Spurs. Wojtku, do ciebie wracamy już za chwilę. Zostańcie z nami na 91 i 6FM. 25 minut po godzinie 21, a my dalej jesteśmy na łączu telefonicznym z Wojtkiem Michałowiczem.
Ja myślę, że on powinien być już w Polsce trochę znany, bo on był jednym z tych koszykarzy z Bahamów, którzy zastopowali polskie ambicje, jeżeli chodzi o udział w Igrzyskach Olimpijskich. Pamiętny turniej przedolimpijski w Hiszpanii. On wtedy jeszcze jako nastolatek już imponował. Natomiast chłopak ma fajną sytuację, no bo obok Tairisa Maxeja tworzy taki duecik, od razu wychodzi w pierwszej piątce, gra po 40, a nawet więcej minut. I to jest chłopak, który dopiero co chyba w czerwcu obchodził 20 urodziny, natomiast też przypomnijmy uczelnia Baylor, więc taka jedna z tych, która ostatnio produkuje na potęgę. koszykarz NBA, to tutaj też a propos Jeremiego można powiedzieć.
Pokazano wszystkie 4 dopasowania. Transkrypcja generowana automatycznie i niesprawdzana ręcznie — może zawierać błędy.
Kliknij, aby znaleźć fragmenty, w których pada.
W kolejnym wydaniu audycji sportowej 0-1 Do Przerwy tematem przewodnim jest koszykówka. Kajtek Krawczyk i Maciek Baranowski połączyli się telefonicznie z legendą polskiego dziennikarstwa sportowego - Wojtkiem Michałowiczem, który podzielił się swoimi przemyśleniami na temat najświeższych informacji ze świata NBA.