Traumy dzieciństwa. „W każdym tkwi siła, by zaleczyć rany”
Na podcast "Psyche" zapraszają: Monika Karbarczyk, Aleksandra Sobieraj i Aleksandra Pucułek
Mówią, że ona bywa powierzchowna, bo skupia się na tu i teraz. Ona skupia się na czym chce klient się skupiać w terapii, tylko gdy mowa chociażby o traumie, No to bardziej będzie nas w terapii interesowało to, jak klient sobie z nią radził, jakich metod używał, żeby poprzyglądać się temu, co można zrobić inaczej albo co można zrobić ponownie. Bo w książce dowodzi pan, że w każdym z nas tkwi taka siła, która może nam pomóc poradzić sobie z jakimiś trudnymi doświadczeniami albo problemami, które mamy aktualnie w życiu emocjonalnymi czy też relacyjnymi. To założenie terapii skoncentrowanej na rozwiązaniach. Też i też terapii racjonalno-emotywnej, terapii zachowań Alberta Elisa, która w sumie była taką moją pierwszą miłością terapeutyczną.
Ja o niej dość dużo w książce wspominam, bo Albert Ellis miał takie znakomite powiedzenie, że w każdym z nas jest wielka siła twórcza, kreatywna do tego, żeby wychodzić na prostą, ale W nas jest także siła autodestrukcyjna, że mamy te dwie siły, te dwie strony tej monety, jaką jest radzenie sobie, a więc z jednej strony mamy zdolności radzenia sobie, a z przeciwnej strony mamy też skłonności do autodestrukcji jednak. I tutaj pewnie trochę się ukłonił Ellis nawet swojemu psychoanalitycznemu wykształceniu, bo był z wykształcenia psychoanalitykiem, ale zarzucił psychoanalizę i stworzył swój własny nurt. I to właściwie też koresponduje z badaniami współczesnymi na przykład Filipa Zimbardo.
Jest tam mocno zakorzenione rzeczywiście to przekonanie. Że ludzie potrafią pomagać sobie sami, znajdować w sobie siłę, kompetencje, zasoby swoje wewnętrzne i wykorzystywać je na swoją rzecz. Na przykład Albert Ellis, twórca racjonalno-emotywnej terapii zachowań, na którą dość gęsto w tej książce się powołuje, no on uważał, że w psychologii Właściwie do naszych współczesnych czasów przetrwałby konstrukt autoterapii jako bardzo ważnej metody pracy, no gdyby nie Zygmunt Freud. Ellis był rzeczywiście jeszcze większym sceptykiem wobec Freuda, niż chyba ja kiedykolwiek zdołałbym być. On uważał, że gdyby nie Freud, gdyby tak Freuda usunąć z dziejów psychologii, to mielibyśmy bardziej psychologię nastawioną na rozwój człowieka,
I na to, jak psychologia może być mu użyteczna w życiu codziennym. I myślę sobie, że gdy chodzi o amerykańską psychologię, to Albert Ellis miał dużo racji. Bo ojcem amerykańskiej psychologii był William James, który był twórcą takiego nurtu, który nazywamy funkcjonalizmem. On tak się nazywa, ponieważ upatrywał użyteczności w psychologii. Mówił, psychologia ma być użyteczna w życiu codziennym, a nie pozamykana w laboratoriach. Ona nie ma być też tylko ograniczona do gabinetów, tylko ma do ludzi wyjść, żeby ludziom żyło się po prostu trochę lepiej. No ale kiedy psychoanaliza nabierała rozpędu i coraz większej popularności i kiedy też Freud udał się do Ameryki, gdzie Carl Jung relacjonował, że rzeczywiście Freud wypowiedział wtedy te słynne słowa, że jeszcze Amerykanie nie wiedzą, że wiozę im zarazę.
Nie zdarzenia niepokoją człowieka, ale to, jak on je postrzega, genialne. Tylko wydaje mi się, że taka autoterapia jest strasznie trudna. No tak, też Albert Delis, którego tak tutaj przytaczam regularnie, też to podkreślał, że zmiana jest możliwa chyba w każdym przypadku, natomiast utrzymanie jej efektów wymaga wytężonej pracy. To musi być praca wytężona i systematyczna. Jeżeli chcemy rzeczywiście obserwować trwałe rezultaty, wymaga to naszego zaangażowania. No ale teraz, kogoś mogłoby to trochę przerazić, mógłby sobie pomyśleć, o Jezu, to ja mam teraz z dnia na dzień, codziennie, Przerabiać po jednym rozdziale, nie daj Boże, to byłaby duża dawka, tak sobie myślę, ale można by tak założyć, codziennie po jednym rozdziale, to będzie męczące, jeszcze mam robić zadania domowe.
Pokazano wszystkie 5 dopasowań. Transkrypcja generowana automatycznie i niesprawdzana ręcznie — może zawierać błędy.
Monika Karbarczyk i Aleksandra Sobieraj omawiają trudny temat traum z dzieciństwa i ich wpływ na życie dorosłego.
Monika Karbarczyk opisuje historie osób z traum z II wojny światowej i opisuje najgorsze rodzaje traum z dzieciństwa.
Monika Karbarczyk omawia różnice między jednorazowymi a ciągłymi traumami z dzieciństwa i ich wpływ na dorosłe życie.
Monika Karbarczyk i Aleksandra Sobieraj omawiają wpływ Freuda na popularizację teorii traum z dzieciństwa i jego potencjalne negatywne skutki.
Monika Karbarczyk omawia obawy Polaków co do akceptacji terapii i jej potrzebę w społeczeństwie.
Monika Karbarczyk opisuje przykład z babci, która nie korzystała z terapii i zdołała z niej wyrwać się.
Monika Karbarczyk omawia trudności związane z rozprawianiem się z przeszłością i przypisaniem winy za problemy w dorosłym życiu.
Adam Zemełka omawia konцепcję autoterapii i siły, którą każdy ma w sobie, aby radzić sobie z trudnymi doświadczeniami.
Adam Zemełka opisuje historię autoterapii, jej zasady i porównuje ją z tradycyjną terapią.
Monika Karbarczyk i Aleksandra Sobieraj omawiają, jak zdołać z zakłóceniami z przeszłości, które zdarza się czasem ukrywać pod dywanikiem.
Rozmowa o autoterapii jako potencjalnej drodze do zmiany, podkreślenie ważności systematycznej pracy i małych kroków. Autor podaje przykład z modelu Kaizen i opisuje zasady terapii skoncentrowanej na rozwiązaniach.
Rozdziały i streszczenia generowane automatycznie. Pełna transkrypcja nie jest publikowana — wyszukaj frazę, aby zobaczyć dopasowane fragmenty.
Kliknij, aby znaleźć fragmenty, w których pada.