wszyscy bywamy pingwinkami idącymi w stronę gór
czy da się być sobą a jednocześnie wpasowywać się społeczne wymagania i to, czego od nas chcą inni?przekonajmy się._____cześć! ten podcast to w 50% rozkminy na temat samostanowienia, wysokosprawczości i walki z cynizmem, a w 50% kronika mojego dążenia do życia, o którym zawsze marzyłem. full hopecore 🌇ja mam na imię Andrzej. piszę, komponuję, śpiewam, opowiadam historie. dużo robię i dużo mnie ciekawi. oprócz tego pracuję jako psycholog biznesu. szukam sposobów, by lepiej dbać o siebie i innych w późnym kapitalizmie. piję stanowczo za dużo kawy ☕_____wszystkie linki znajdziesz tutaj: https://andrzejtucholski.pl/
Nie wiem, kto z Was ostatnio widział taki filmik w internecie, który robił dosyć dużą furorę, przede wszystkim na TikToku, ale na Instagramie też mnie minął, na którym, jeśli nie widzieliście tego filmiku, to moje wyjaśnienie, co na nim jest, może być dla Was przygodą. To, co się zaraz wydarzy, to będzie tak zwane dużo, ale jeśli ten filmik kojarzycie, wydaje mi się, że nie będzie go sposobu pomylić z jakimkolwiek innym, a mianowicie rzecz wygląda następująco. Mamy fragment filmu dokumentalnego, na którym pingwinek oddala się Od grupy pingwinków. I zaczyna iść w stronę gór, zaczyna iść jakby z dala od kamery, zaczyna oddalać się od świata, który zna, idąc w stronę gór. I na to jest nałożona narracja, którą, o ile dobrze pamiętam, prowadzi Werner Herzog, bo pewnie, że tak.
Która jakby pan Herzog opowiada o tym, że ten pingwinek teraz jakby wyrusza, że oddziela się od grupy. No i tam jest pewien taki już mroczny podtekst tego oddzielenia, o którym za moment. Tym niemniej, ten konkretny edit, który tak bardzo obiegł internet i wszyscy gdzieś tam, wszyscy byli przez moment tym pingwinkiem idącym w stronę gór, dodatkowo zawierał w tle... Wykonaną na, tak mi się wydaje, że wykonaną na organach kościelnych wersję utworu La Morte Toujours, która, gdyby ktoś się mnie o to spytał, pewnie się mnie nie spyta, ale gdyby ktoś się mnie o to spytał, absolutnie byłbym zdania, że to powinien być nieoficjalny hymn Europy, Europy Zjednoczonej, Europy Silnej. Europy, w której wszyscy możemy razem mieszkać i wszyscy się pomieścimy.
No właśnie wiedza, doświadczenie, świadomość, pewne jakieś możliwości poznawcze, pewne perspektywy poznawcze kosztem siebie w pewnym sensie. I mi się wydaje, że coraz więcej z nas Zaczyna patrzeć na takiego pingwinka, który idzie w stronę gór. Słuchamy tego Wernera Herzoga i słyszymy lamurtu żur na organach. I tak zaczynamy sobie fantazjować, że kurde piękna, kusząca i fajna jest wolność na przykład, nie wiem, no właśnie, jakim kosztem. Jaki koszt poniesiemy, kiedy my tę wolność zaczniemy wybierać tak naprawdę. Bo my patrzymy na tego pingwinka i my nie widzimy pingwinka, który jakby odchodzi od swoich w jakichś smutnych celach i o, my też chcemy odejść od swoich w smutnych celach.
Do mnie też bardzo przemówił pingwinek, który idzie w stronę gór i Werner Herzog coś mówi na tle La Morte Toujours. I do mnie też to dotarło, bo ja bardzo... Każdy z nas ma, powiem tak, każdy z nas ma trochę inny sos tego samoodrzucenia, każdy z nas z czym innym się zmaga. Ktoś poszedł na studia, bo rodzice kazali. Ktoś gdzieś tam odcina... Idzie troszeczkę na łatwiznę i przymyka oko na to, że zdradza trochę swojej wartości lub jakąś tam swoją estetykę, bo coś się lepiej sprzeda dzięki temu. Ktoś zawsze wybiera zagryźć zęby i się nie odezwać, żeby zachować np. spokój w biurze albo spokój w rodzinie. Ktoś... Dzień po dniu wybiera takie rzeczy rozsądne, jakby totalnie ignorując gdzieś tam swoje serce.
Już minął ten mem z tym pingwinkiem. Pingwinek został, jeśli chodzi o zwierzęce memy w dniu, kiedy ja to nagrywam, wyparty małpką, która się nazywa Punch. I widzę, że małpka Punch też już powoli przestaje być top zwierzątkiem w internecie. Już jakieś inne zwierzątko zaczyna być top zwierzątkiem w internecie. Nie da się być długo top zwierzątkiem w internecie. Małpka Punch to też jest fajna historia, dlaczego tak się wszyscy w tym zakochali i dlaczego to jest dla nas też tak symbolicznie ważne. Ale ja dzisiaj jeszcze moment zostanę przy tym pingwinku. Jak chcecie sobie znaleźć to, o czym mówię, to zgooglujcie. Na YouTubie też znajdziecie. Zjoutubujcie sobie. Penguin Werner Herzog. Le Morte Toujours. I najprawdopodobniej znajdziecie ten edit, o którym mówię, albo którąś jego wersję. Bo tak już jest, że pewne rzeczy w życiu kosztują co innego w życiu.
Przy jednym, jedno wywołuje we mnie czujność i drugie wywołuje we mnie bardzo miłe poczucie, że nie jestem sam w tym procesie i że ktoś po prostu jest obok i sobie patrzy i to jest spoko. No, ale co ma się wydarzyć i tak się wydarzy, bo w tym moim procesie samoodzyskania sądzę, że to jest ważne, żeby być na dobre i na złe, i na złe i na dobre w obie strony, czyli zarówno być gotowym, umieć działać Czy jest krytyka, czy nie ma krytyki, jak i czy jest pochwała, czy nie ma pochwały. Ja na szczęście jestem teraz w takim procesie, w takim momencie, że jako ten lamur tużur Werner Herzog pingwin mam ochotę iść w stronę tych moich przysłowiowych gór, tych moich symbolicznych gór, niezależnie od tego, jak ta sytuacja się prezentuje. Czy to się uda?
Pokazano wszystkie 6 dopasowań. Transkrypcja generowana automatycznie i niesprawdzana ręcznie — może zawierać błędy.
Kliknij, aby znaleźć fragmenty, w których pada.
czy da się być sobą a jednocześnie wpasowywać się społeczne wymagania i to, czego od nas chcą inni?
przekonajmy się.
_____
cześć! ten podcast to w 50% rozkminy na temat samostanowienia, wysokosprawczości i walki z cynizmem, a w 50% kronika mojego dążenia do życia, o którym zawsze marzyłem. full hopecore 🌇
ja mam na imię Andrzej. piszę, komponuję, śpiewam, opowiadam historie. dużo robię i dużo mnie ciekawi. oprócz tego pracuję jako psycholog biznesu. szukam sposobów, by lepiej dbać o siebie i innych w późnym kapitalizmie. piję stanowczo za dużo kawy ☕
_____
wszystkie linki znajdziesz tutaj: https://andrzejtucholski.pl/