Mentionsy Mentionsy
Przekonajmy się
Przekonajmy się

wszyscy bywamy pingwinkami idącymi w stronę gór

11.03.2026 ·30 min 26 s

czy da się być sobą a jednocześnie wpasowywać się społeczne wymagania i to, czego od nas chcą inni?przekonajmy się._____cześć! ten podcast to w 50% rozkminy na temat samostanowienia, wysokosprawczości i walki z cynizmem, a w 50% kronika mojego dążenia do życia, o którym zawsze marzyłem. full hopecore 🌇ja mam na imię Andrzej. piszę, komponuję, śpiewam, opowiadam historie. dużo robię i dużo mnie ciekawi. oprócz tego pracuję jako psycholog biznesu. szukam sposobów, by lepiej dbać o siebie i innych w późnym kapitalizmie. piję stanowczo za dużo kawy ☕_____wszystkie linki znajdziesz tutaj: ⁠⁠⁠⁠⁠⁠⁠⁠⁠⁠⁠⁠⁠⁠⁠⁠⁠⁠⁠⁠⁠⁠⁠⁠⁠⁠⁠⁠⁠⁠⁠⁠⁠⁠⁠⁠⁠⁠⁠⁠⁠⁠⁠⁠⁠⁠⁠⁠⁠⁠⁠⁠⁠⁠⁠⁠⁠⁠⁠⁠⁠⁠⁠⁠⁠⁠⁠⁠⁠⁠⁠⁠⁠⁠⁠https://andrzejtucholski.pl/⁠⁠⁠⁠⁠⁠⁠⁠⁠⁠⁠⁠⁠⁠⁠⁠⁠⁠⁠⁠⁠⁠⁠⁠⁠⁠⁠⁠⁠⁠⁠⁠⁠⁠⁠⁠⁠⁠⁠⁠⁠⁠⁠⁠⁠⁠⁠⁠⁠⁠⁠⁠⁠⁠⁠⁠⁠⁠⁠⁠⁠⁠

I przetoczyła się w mojej opinii piękna fala przez internet gloryfikacji, takiego zadowolenia, jakby zachwytu, zachwytu tym pingwinkiem. Nie. I sporo w komentarzach widziałem odbywającej się takiej batalii, że dużo ludzi konfrontowało te uploady mówiąc, że ten pingwinek nie idzie mieć good times w stronę tych gór. Na co właśnie ludzie się na to odpisywali mówiąc, że może, ale nie o to chodzi. Bo mi ten pingwinek coś daje. Ten symbol coś mi daje. I patrząc na tego pingwinka przyszło mi do głowy, Że wydaje mi się, że ten pingwinek symbolizuje taką Faustową, Faustowy deal.

I co my w zamian zyskujemy? Mam wrażenie, że coraz mniej. Mam wrażenie, że do niedawna można było naprawdę dużo zyskać dzięki temu i mam wrażenie, że teraz można zyskać o wiele, o wiele mniej. I skoro koszty ponoszone przez nas, żeby grać w tę grę są duże, bo one są duże, to nigdy nie jest miła gra. A nagrody coraz mniejsze, no to wiadomo, że społecznie się pojawia pewna myśl, pewna presja, pewien moment historyczny, jakaś taka inspiracja zeitgeistowa, zbiorowa, kolektywna świadomość na coś wpada, że może pora to chrzanić. Może pora się jakoś od tego wyzbyć. I widzicie, jakby w oryginalnej tej takiej Faustowej wymianie, w tej takiej transakcji Fausta zawartej przez niego, koncept był taki, że on właśnie zyskał

Ja może jeszcze raz to podkreślę. Moja decyzja nie jest atakiem na to, jak oni widzą świat. Moja decyzja jest moją decyzją, bo mam ochotę spędzać życie w jakiś konkretny sposób, który sobie wyobraziłem i robić w nim pewne rzeczy, które sobie wyobraziłem. Ale fakt, że ja istnieję i mówię o tych moich decyzjach sprawia, że niektórzy ludzie konfrontują się ze swoimi decyzjami. I nie jest to nic unikalnego dla mnie. Bardzo wiele osób, które ja znam, jestem z nimi blisko, ma bardzo podobny efekt na swoje otoczenie. I często o tym rozmawiam z tymi osobami, z moimi jakimiś tam ziomkami bliższymi, że to nie jest taka znowu odległa rzecz, że jak człowiek przestanie się maskować, zacznie po prostu asertywnie mówić o sobie, swoich potrzebach, swoich marzeniach, bardzo dużo ludzi zaczyna reagować alergią. I zobaczcie, to jest trochę taki faustowy deal podjęty samoczynnie de facto, dzięki któremu my wszyscy się stajemy tymi pingwinkami, bo żeby kupić sobie prawo do takiej wolności, takiego spokoju, takiego pójścia w stronę gór na swoich zasadach, to, co płacimy bezpośrednio, to jest na przykład jakaś tam społeczna izolacja, w sensie jest jakaś nieprzychylność ogółu, jest jakaś krytyczność ogółu.

Pokazano wszystkie 3 dopasowania. Transkrypcja generowana automatycznie i niesprawdzana ręcznie — może zawierać błędy.