Mentionsy Mentionsy
Prawda czasu i prawda ekranu
Prawda czasu i prawda ekranu

"Queer". Daniel Craig i gejowski romans, który "wykrzywia" autobiograficzną powieść Burroughsa I Rafał Księżyk

19.03.2025 ·48 min 24 s · 7 rozdziałów

"Queer" to odważny, kolejny już homoerotyczny romans w reżyserii Luki Guadagnino ("Tamte dni, tamte noce", "Challengers") i ekranizacja autobiograficznej powieści Williama S. Burroughsa, ikony ruchu bitnikowskiego. Główną rolę gra Daniel Craig w odważnej kreacji Lee, literackiego alter ego pisarza. Czego z filmu "Queer" możemy dowiedzieć się o biografii literata? Na te pytania odpowiada Rafał Księżyk, publicysta, autor eseju "23 cięcia dla Williama S. Burroughsa".

0:01 · Introdukcja i opowieść o Williame Burroughsie 2

Wciela się Daniel Craig. I właśnie o tym, co w filmie Queer wyczytać można o biografii Burroughsa, porozmawiam dziś z redaktorem Rafałem Księżykiem, dziennikarzem, publicystą, pisarzem, autorem pierwszego polskiego eseju poświęconego Burroughsowi, 23 cięcia dla Williama S. Burroughsa. Dzień dobry. Dzień dobry. Panie redaktorze, zacznijmy w takim razie od samej postaci Burroughsa, bo bez poznania tego człowieka, bez tego, jakie było znaczenie tego człowieka dla kultury amerykańskiej, trudno zrozumieć też poetykę filmu. Kim był Burroughs? Czym była generacja bitników w takim razie? Ja bym go nie łączył tak na starcie z bitnikami. Wiadomo, że to przysporzyło mu sławy i estymy, aczkolwiek on był raczej mistrzem dla bitników, a nie jednym z nich.

Powinniśmy uciekać w przestrzeń kosmiczną i zrywać z tą dotychczasową złowrogą dla świata kondycją ludzką. Taka gorzka diagnoza dotycząca kondycji ludzkości, kondycji człowieka, też jako jednostki, w pewien sposób chyba została przelana na postać Williama Lee, który jest głównym bohaterem Queera również. A czy dostrzega pan w tej postaci i w kreacji Daniela Craiga w tym filmie właśnie coś, co przypomina panu samego Burroughsa? Ja nie mówię tutaj w tej chwili dokładnie o tych szkicach autobiograficznych, Ale raczej o tym, czy patrząc na kreację Daniela Craiga, dostrzegał pan Burroughsa właśnie?

6:57 · Analiza postaci Williama Lee w filmie Queer 1

Sam Lee, czyli główny bohater powieści Queer, no to tak jak zresztą już tutaj zostało wspomniane, no to jest alter ego Burroughsa, tak? I to zdecydowanie w tej powieści to jest on. No i tutaj już się pojawia problem, bo odpowiadając na to pytanie, które pan zadał, czy odtwórca tejże roli Daniel Craig niejako uczynił wyzwaniu i stał się tym Burroughsem, to ja bym powiedział, że absolutnie nie. Ja tutaj nie będę oceniał jego kreacji, bo uważam, że tam dał sobie radę generalnie z taką, a nie inną postacią, ale on mi się, może to nie do końca właściwe słowo, jeśli chodzi o Samą tą postać, którą widzimy na ekranie, ale mi przyszło do głowy jako właściwe, tak trochę przekornie wobec tej postaci, która za Lee się kryła, czyli samego Burroughsa, że Craig tam jest zbyt jowialny.

35:00 · Analiza filmu 'Queer' 2

Właśnie taki czarny humor, zestawianie rzeczy jakichś wzniosłych z takimi kompletnie dziwacznymi. No i tego w tej scenie zabrakło, aczkolwiek na przykład została inna taka straszna opowiastka o gotowaniu żywych świn, tak? Czy pieczeniu żywych świni. Półupieczonej świni. To jest bardzo ciekawe. Zwróciłem uwagę na tę opowiastkę w filmie, ponieważ mam wrażenie, że Daniel Craig nie jest w stanie nie być Brytyjczykiem mówiąc o półupieczonej świni. A być może. Ja na to nie zwróciłem uwagi. Niemniej myślę, że już nawet jak czasu brakowało, bo film jest dosyć obszerny, to ta scenka mogła wylecieć, a mogła iść ta nie mniej okrutna, o tej biednej, wybebeszonej przez koła samochodu drag queen, bo to jakby, no dodaje ta puenta, to jest właśnie cały Burroughs, który tak naprawdę w głębi ducha, myślę, że był takim bardzo wrażliwym, zbolałym człowiekiem i trzymał fason, tak, gdzieś tam na

Dnie piekieł, do których na własne życzenie dotarł. Zresztą w tym wstępie, o którym wspominałem, który napisał do Queera po tych wielu latach, no to on tak tam podpowiada właśnie, że ten Lee generalnie tam żebrze o uwagę, tak? A te wszystkie jego groteskowe grymasy, no to są takim trochę, to już ode mnie komentarz, zachowaniem takiego dziecka kapryśnego, tak? Które jak nie może zwrócić uwagi, Będąc grzecznym, to to zaczyna wariować, nie? No i to akurat Craig oddaje. Tak. Aczkolwiek i tak wydaje mi się, że to jest takie zbyt trochę, zbyt ciepłe i takie zbyt jowialne, bo to słowo to zupełnie nie pasuje, dlatego go używam. Ale wracając do punktu kulminacyjnego zarówno powieści, jak i filmu, ekranizacji, to następuje tutaj coś, co jest faktycznie Burroughsowskie, a na co zwrócił pan uwagę w tytule swojego eseju, mianowicie mamy cięcie.

Pokazano wszystkie 5 dopasowań. Transkrypcja generowana automatycznie i niesprawdzana ręcznie — może zawierać błędy.