BIĆ GŁOWĄ W MUR... Lech 1:1 Arka | #128
Frustracja, niedosyt i dwa punkty wyrzucone do kosza. 🚂 Poznański Express podsumowuje piątkowe starcie przy Bułgarskiej. Remis 1:1 z Arką Gdynia to wynik, który w stolicy Wielkopolski smakuje jak porażka. Kolejorz dominował, kreował, ale znów zabrakło "instynktu killera", by dobić ambitnie grających gości.Arka przetrwała oblężenie, wykorzystała swój moment, a Lech – mimo miażdżącej przewagi w posiadaniu piłki i strzałach – musiał zadowolić się zaledwie jednym oczkiem. W dzisiejszym odcinku:📉 Statystyki kontra wynik: Jak można mieć 70% posiadania piłki i nie wygrać meczu? Rozkładamy naszą niemoc na czynniki pierwsze.⚠️ Błąd, który kosztował wszystko: Chwila dekoncentracji w obronie i zabójcza kontra 🔄 Spóźnione reakcje? Czy roszady personalne w drugiej połowie wniosły wystarczająco dużo świeżości?Zapraszają Radek Laudański i Marcin Jeżyk.
Do końca nie wiadomo ilu kibiców było wtedy na stadionie, bo te dane nie są podawane dokładnie. Tym się możemy poszczycić. Możemy się poszczycić też trzema wyprzedanymi z rzędu meczami. Ten ostatni to oczywiście to spotkanie z Wisłą Płock w ostatniej kolejce, ale nie możemy się poszczycić tym, co widzieliśmy na boisku. Arka zagrała, nie chcę powiedzieć, obrzydliwy futbol, ale to nie będzie bardzo odbiegało od tego, co zobaczyliśmy w piątek przy Bułgarskiej. Trudno się im oczywiście dziwić, bo wiadomo, że w ich sytuacji cel uświęca środki, no ale nie ma się co oszukiwać, nie oglądało się tego meczu specjalnie dobrze.
A tu mam wrażenie, tu już od pierwszej chwili trochę zaczęło kuleć. Arka dobrze przewidywała te zamiary piłkarzy, Lecha wyszła dosyć odważnie do tego meczu, te ich ruchy były takie pewne siebie. No i pierwsze pół godziny mam wrażenie, że Lech nie miał wielu sytuacji bramkowych i tak naprawdę schodząc do szatni wtedy z tym wynikiem 0-0, to narzekania było sporo, no bo poza tym strzałem Kozubala, gdzie świetnie obronił Grobelny, no Lech takich klarownych sytuacji nie miał i tak naprawdę bramkarz Arki był zatrudniony przy tym strzale Antka, a poza tym to Lech próbował koronkowo te akcje rozgrywać, niezbyt wiele z tego wynikało i nie przekładało się to na jakieś takie większe zagrożenie, więc to był mecz taki
Jakich widzieliśmy jesienią sporo przy Bułgarskiej i to był właśnie podobny występ do tamtych. W drugiej połowie Arka strzeliła tego gola i zrobił się taki naprawdę mroczny klimat przy Bułgarskiej, gdzieś tam te wszystkie takie czarne wizje pewnie. zajrzały w oczy kibicom. Wtedy cieszyła ta reakcja, ta szybko zdobyta bramka otworzyła ten mecz. Było widać, że tutaj to spotkanie jest trochę inne niż przed przerwą i wielu z nas mogło uwierzyć w to, że Lech to spotkanie wygra, ale jednak okazało się inaczej, czegoś zabrakło. Do końca Arka szczelnie się broniła i Lech sobie nie mógł z tym poradzić. Powiedziałem, że trochę mi przypominało to spotkanie te, które widzieliśmy jesienią tutaj na naszym stadionie.
Wydawać by się mogło takiego właśnie zawodnika, nie mówię o tym momencie o Alim Gowizadehu, bo wiadomo, że jego brakuje teraz z zupełnie innych powodów, ale faktycznie to był taki moment, kiedy wszyscy mogli wzdychać, no gdyby był Ali, no to teraz pewnie by to... wyglądało inaczej. To jest oczywiście jedna z ulubionych rozrywek kibiców w tego typu momentach. Co by było, gdyby tamten dostawił nogę, albo co by było, gdyby ten mógł wejść, albo ten miał żółte kartki itd. Ale w tym przypadku akurat jest uzasadnione, bo Arka grając tak niską obroną i tak naprawdę nawet nie pozorując pressingu, Ciężko było rozerwać ich obronę, zresztą oni od samego początku wyszli piątką w linii i to faktycznie bardzo utrudniało Lechowi grę.
Jedne lepsze, jedne gorsze i jakości podobnie jak z wrzutami. Przepraszam, zrzutów rożnych. Też ich poziom i wykonanie były na takim poziomie dyskusyjnym i pozostawiającym sporo do życzenia. Więc był problem z wykorzystaniem stałych fragmentów gry i z rozegraniem. I też mam wrażenie, że można było trochę próbować rozerwać te szyki obronne Arki, po prostu rozciągając grę, a tego wykorzystania skrzydłowych w tym spotkaniu za wiele nie było, więc no ogólnie trudno mieć zarzuty, na przykład, że Lech obok tego meczu przeszedł, albo że nie miał pomysłu, no jakiś pomysł miał, tylko moim zdaniem to był pomysł nietrafiony na to, co zaprezentowała Arka.
Tutaj możemy sobie dyskutować Na ile to było sportowe z ich strony, bo mnie tam naprawdę piorun strzelał w trakcie oglądania tych popisów. Nawet biorąc poprawkę na to, że wiadomo, że Arka walczy o życie w cudzysłowie. Wiadomo, że chodzi o utrzymanie, ale no trudno mi osobiście się z takim podejściem pogodzić. Tam jest z perspektywy kibica drużyny przeciwnej, ale wydaje mi się, że... Więc tutaj zastrzeżenie co do tego nie mam, ale co do właśnie samej taktyki to już bardziej, więc...
Może 1-8, a nie te 2-10 jak zrobił Lech. I jednak ten gol i zadek znaczy bardzo wiele. Co do jeszcze tego meczu z Arką, no to myślę, że trochę zawiodło zarządzanie meczem tutaj. Wiem, że Ouma zagrał świetnie z Legią i z Motorem. I z tej perspektywy takiego docenienia tych jego dobrych występów, to postawienie na niego było słuszną decyzją. Ale widząc ten fakt, że Arka zagra tak defensywnie, to nie wiem, czy to było optymalne rozwiązanie, żeby wyjść z tą szóstką na boisku. Że może jakby wtedy wyszedł Rodriguez od początku, zamiast niego, no to może gdzieś tam tych ataków by było od początku trochę więcej, to tempo narzucone byłoby być od wyższej i Arka byłaby zmuszona do
Pokazano wszystkie 7 dopasowań. Transkrypcja generowana automatycznie i niesprawdzana ręcznie — może zawierać błędy.
Rozmowa o wynikach weekendu, remisie z Arką i perspektywach mistrzostwa.
Analiza drugiej połowy meczu, braku skuteczności i propozycje zmian w strategii.
Statystyka braku Goli Zadecha i analiza zarządzania meczem, propozycje zmian.
Analiza zmian w drugiej połowie meczu, braku skuteczności i kontrarków.
Analiza strategii i perspektywy meczu z Radomiakiem, brak przewagi na terenach.
Analiza przyszłego meczu z Radomiakiem i szanse Lecha na zwycięstwo, podkreślając trudność boiska w Radomiu.
Analiza zespół Radomiaka, podkreślając kluczowe piłkarzy i ich stanu zdrowia.
Analiza strategii meczu i szans Lecha na zwycięstwo, podkreślając kluczowe piłkarze.
Rozmowa o szansach na zwycięstwo w sobotnim meczu i emocjach związane z tym mistrzostwem.
Analiza formy Jasmina Buricza, bramkarza Lecha, w sezonie i jego wpływ na sukces klubu.
Podsumowanie sezonu i prośba o subskrypcję do kanalizacji YouTube.
Rozdziały i streszczenia generowane automatycznie. Pełna transkrypcja nie jest publikowana — wyszukaj frazę, aby zobaczyć dopasowane fragmenty.
Kliknij, aby znaleźć fragmenty, w których pada.
Frustracja, niedosyt i dwa punkty wyrzucone do kosza. 🚂
Poznański Express podsumowuje piątkowe starcie przy Bułgarskiej. Remis 1:1 z Arką Gdynia to wynik, który w stolicy Wielkopolski smakuje jak porażka. Kolejorz dominował, kreował, ale znów zabrakło "instynktu killera", by dobić ambitnie grających gości.
Arka przetrwała oblężenie, wykorzystała swój moment, a Lech – mimo miażdżącej przewagi w posiadaniu piłki i strzałach – musiał zadowolić się zaledwie jednym oczkiem.
W dzisiejszym odcinku:
📉 Statystyki kontra wynik: Jak można mieć 70% posiadania piłki i nie wygrać meczu? Rozkładamy naszą niemoc na czynniki pierwsze.
⚠️ Błąd, który kosztował wszystko: Chwila dekoncentracji w obronie i zabójcza kontra
🔄 Spóźnione reakcje? Czy roszady personalne w drugiej połowie wniosły wystarczająco dużo świeżości?
Zapraszają Radek Laudański i Marcin Jeżyk.