Poradnik językowy - ciąg dalszy. Językowo o herbacie
Rozmowy Małgorzaty Tułowieckiej i dr Agaty Hąci o języku polskim. Rozwiązujemy zagadki językowe, rozwiewamy wątpliwości słuchaczy, objaśniamy, jak się mówi i pisze poprawnie i dlaczego właśnie tak. Zastanawiamy się nad tym, skąd się biorą słowa, jak się zmienia polszczyzna i czy należy się tym niepokoić, czy wręcz przeciwnie. Tym razem językowo o herbacie.
Na przykład wiadomo, że panie musiały jeść i pić zupełnie bezgłośnie, natomiast panom etykieta nakazywała wyrażanie zadowolenia z przysmaków przez umiarkowaną czkawkę. No ciekawe, jak im to wychodziło, że to było umiarkowane. No ciekawe. Myślę, że musieli się wprawiać w tym. Jedzący siedzieli na matach na podłodze przy niskich stoliczkach albo obywali się nawet bez nich. Stawiali naczynia wprost na macie. Posiłek zaczynał się zwykle od gorącej sake, wiemy, budka ryżowa, napoju opiewanego przez poetów, zapewne przez jego alkoholowe, odurzające właściwości. Jednak znacznie ważniejszym napojem była herbata, zwłaszcza wśród arystokracji.
Zresztą też arystokratka księżna Bedford właśnie ten zwyczaj wprowadziła. Podobno. Podobno, podobno. A jeżeli przemkniemy do Polski, no to jeszcze podobno w połowie XVIII wieku herbata uważana była za lekarstwo. I to potwierdzają lektury rozmaite. Nie spotykamy w nich przecież opisów picia herbaty, tylko raczej picia kawy lub innych napojów, a herbata rzeczywiście była traktowana jak lekarstwo. No to ja może jeszcze przypomnę fragment utworu napisanego przez Franciszka Wężyka, uwaga, poetę, przedstawiciela klasycyzmu poststanisławowskiego, który żył na przełomie właśnie XVIII i XIX wieku.
Napisał on wiersz na wezwanie do herbaty i fragment brzmi tak. Gdy przedtem Polak z wina zachorował, Herbathea doktor zapisywał śmiały. Aptekarz zważył i opieczętował. Funtem się obszedł kraj cały. Koguż by wzgląd ten do łez nie poruszył, że grosz i zdrowie na to ziółko trwo nim, co Chińczyk wypił i znowu wysuszył, a kacap po nim? Bardzo ładny fragment. Bardzo ładny, bardzo ładny fragment. I tutaj pada nazwa herbatea, o której pewnie zaraz także pani powie. Tak, ale zanim to zrobię, przypomnę, że w Polsce picie herbaty rozpowszechniły, w Polsce, na ziemiach polskich, w XIX wieku wojska rosyjskie.
Albo z konfiturą. Albo właśnie z konfiturą, tak. Pomyliłam się oczywiście. Ten zwyczaj przyszedł do Polski, ale teraz właściwie herbatę pijemy tak jak chcemy, z takiego naczynia jakiego chcemy. Ten samowar rosyjski to spory zbiornik na wodę z blachy miedzianej lub mosiężnej z kurkiem do nalewania wrzątku właśnie do szklanki. Tak. Po rosyjsku herbata to czaj. Dzięki tej nazwie mamy czajnik. Do dzisiaj. Ale skąd mamy herbatę? Herbatę, tak samo jak chai i w podobnym brzmieniu w wielu, wielu innych językach, mamy z języka chińskiego. Oczywiście. Czyli wszystkie warianty, czy wszystkie formy nazywające herbatę we wszystkich językach, albo w prawie wszystkich językach świata, a w każdym razie w językach naszego kręgu kulturowego, wywodzą się z chińszczyzny.
Tyle, że Język chiński nie jest monolitem, ma wiele odmian, między innymi różne odmiany północne i południowe. I zależnie właśnie od tego, z którego dialektu zapożyczyliśmy nazwę herbaty, tak ta nazwa wygląda, brzmi w tych dalszych językach. W północnych dialektach, mandaryńskim i kantońskim, nazwa herbaty brzmi no mniej więcej Cza. Oczywiście tam są tony, których nie umiemy powtórzyć. A w południowym dialekcie brzmi Te. I ten pierwszy wariant właśnie, wariant Cza, stał się źródłem rosyjskiej nazwy Czaj. A ten drugi wariant, wariant Te, jest obecny w naszej herbacie jako ostatnia sylaba Ta, herbata.
No skąd herbata? To są zioła. Herbata, właśnie ta polska herbata, słowo herbata, jest osobliwą łacińsko-chińską hybrydą, prawdopodobnie zapożyczoną z holenderskiej nazwy handlowej, herba te. No i ten pierwszy człon, tak jak wspomniałam, to łacińskie herba, czyli zioło, drugi człon to holenderskie te, wywodzący się z chińskiego te, czyli herbata. No i tyle. Gdybyśmy spojrzeli na mapę językową, są w internecie, mogą Państwo sobie znaleźć takie mapy językowe, jak się nazywa herbata w różnych językach i w różnych krajach, to widzimy, to jest ciekawe, że na zachodzie Europy raczej, na zachodzie i północy Europy raczej te w różnych wariantach, a na wschodzie i północy... Albo ti, prawda?
Tak, albo tea, jasne, ale tutaj ten południowy wariant chiński stał się podstawą nazwy herbaty, a w językach wschodnich i południowych raczej chai, no i różne też podobne formy. No tylko słowo polskie herbata na tym się wyróżnia, bo jest tą hybrydą właśnie łacińsko-chińską. Co ciekawe, to kiedyś był też Herbatnik i Herbatnik niekoniecznie oznaczał to, co i dzisiaj, czyli takie ciasteczko, prawda? Niekoniecznie, bo Herbatnik to był czajnik, po pierwsze. Czyli to naczynie, w którym się przygotowuje herbatę, albo napar herbaciany, albo wodę na herbatę. Ale oprócz herbatnika była także herbatniczka.
Nazywano kolegę z więziennej celi, z którym się herbatnikowało, czyli odsiadywało wyrok pijąc odurzająco mocną herbatę, zwaną zresztą czajem. Zwaną czajem i ten czaj to jest element slangu więziennego i slangu złodziejskiego do dzisiaj obecny. Przeszedł do polszczyzny ogólnej, ale takiej No polszczyzny bardzo niskich rejestrów, właśnie taki napar, jeżeli sobie wyobrazimy napar na przykład z 10 torebek w jednej szklance, to to jest właśnie czaj. Bardzo mocne, bardzo odurzające, działa trochę tak jak narkotyk, no i dlatego zostało to wymyślone i stosowane w warunkach więziennych, bo czymś więźniowie chcą się odurzać. No to jeszcze wróćmy do herbaty, bo wiadomo, że może być to herbata czarna, zielona, może być liściasta, granulowana.
Może także być herbata ekspresowa w małych saszetkach zalewana wrzątkiem. Może to być także taka herbata ziołowa, czy herbata miętowa, czy lipowa, czyli napar z różnych ziół, pity także w celach leczniczych i nosi on nazwę herbaty. No właśnie, bo tutaj herba, ten pierwszy człon daje o sobie znać, czyli zioła, ale także owocowe herbaty różne mamy. To jest ciekawe, ciekawe jest to, że rzeczywiście słowo herbata ma taki potencjał, że pozwala na rozszerzanie znaczenia. Ale herbata, podobnie jak kawa, to przecież jest także nazwa przyjęcia, skromnego przyjęcia popołudniowego lub wieczornego, nie tylko o piątej, czyli nie tylko to są fajfy.
Zresztą, gdy na fajfy się chodziło, to i po to, żeby się napić także herbaty i spotkać towarzysko i być może nawet potańcować sobie na fajfach. No, a jak herbata, to herbatka i kabaret starszych panów i ich piosenka, której refren brzmi tak, dopóki ciebie, ciebie nam pić, puty jak w niebie, jak w niebie nam żyć, herbatko, herbatko, herbatko i tak dalej, i tak dalej. Z herbatą kojarzymy literacko słynną herbatkę kapelusznika z Alicji w Krainie Czarów, A tak w ogóle to herbatę pijemy albo popijając jedzenie, albo na koniec posiłku, do deseru lub samą, a kiedy już ją wypijemy, jest po herbacie.
Pokazano wszystkie 10 dopasowań. Transkrypcja generowana automatycznie i niesprawdzana ręcznie — może zawierać błędy.
Podróż do pochodzenia herbaty, od jej wyhodowania w Indiach do hodowania chińskimi cesarzami.
Opowieść o świętem mążu, który zasnął i z powieki wyrósł krzew herbacyjny.
Historia herbaty w Polsce, od jej użycia jako lekarstwa do popularności pod wojskami rosyjskimi.
Etymologia nazwy herbaty, jej pochodzenie z języka chińskiego i użycie w różnych językach.
Historia słów herbatnik i herbatniczka, ich znaczenia i użycie w różnych kontekstach.
Herbatnicy jako nazwa dla miłośników herbaty i pojęcie czaja jako mocnej herbaty.
Opis różnych rodzajów herbaty, od czarnej i zielonej do herbaty ziołowej.
Podsumowanie herbaty jako nazwy i przyjęcia, a także koniec rozmowy.
Rozdziały i streszczenia generowane automatycznie. Pełna transkrypcja nie jest publikowana — wyszukaj frazę, aby zobaczyć dopasowane fragmenty.
Kliknij, aby znaleźć fragmenty, w których pada.