Mentionsy Mentionsy
Poradnik językowy - ciąg dalszy
Poradnik językowy - ciąg dalszy

Poradnik językowy - ciąg dalszy. Językowo o chmurach

14.05.2025 ·19 min 20 s

Rozmowy Małgorzaty Tułowieckiej i dr Agaty Hąci o języku polskim. Rozwiązujemy zagadki językowe, rozwiewamy wątpliwości słuchaczy, objaśniamy, jak się mówi i pisze poprawnie i dlaczego właśnie tak. Tym razem rozmawiamy o chmurach.

A jakie jest życie? Czy rzeczywiście takie trwałe, inne niż chmury? A może jednak nie? To Państwo muszą doczytać ten wiersz do końca. Bardzo często, jak się okazuje, o chmurach pisał Adam Mickiewicz w Panu Tadeuszu, bo i na przykład w pierwszej księdze zatytułowanej Gospodarstwo. Już też i słońce wschodzi, krwawo się czerwieni. Brzegiem tępym, jak gdyby odartym z promieni, na wpół widne, na poły w czerni chmur się chowa, jak rozżarzona w węglach kowalskich podkowa. Wiatr wzmagał się i pędził obłoki ze wschodu, gęste i poszarpane jako bryły lodu. Każdy obłok w przelocie deszczem zimnym pruszy.

I widzimy to słońce. I widzimy. I właśnie na tym polega geniusz i kunszt Mickiewicza, że gdy czytamy albo słuchamy, to widzimy. U Miłosza czuliśmy. U Szymborskiej myśleliśmy. A u Mickiewicza widzimy. Proszę Państwa, chmury, chmurki, obłoki, obłoczki. Skąd się wzięły te słowa? Wzięły się z prasłowiańszczyzny. Od co? Wyrazy rodzime oba. W prasłowiańszczyźnie właśnie chmura albo smura, bo to były dwa warianty, to były uwaga, uwaga, przymiotniki. Takie urzaczownikowione przymiotniki, które się stały rzeczownikami. Jaka pogoda? Chmura. Dzisiaj powiedzielibyśmy chmurna, albo ciemna, albo jakaś pochmurna właśnie.

Pokazano wszystkie 2 dopasowania. Transkrypcja generowana automatycznie i niesprawdzana ręcznie — może zawierać błędy.