Język "Lalki"
Rozmowy M. Tułowieckiej i dr A. Hąci o języku polskim. Rozwiązujemy zagadki językowe, rozwiewamy wątpliwości słuchaczy, objaśniamy, jak się mówi i pisze poprawnie i dlaczego właśnie tak. Zastanawiamy się skąd się biorą słowa, jak się zmienia polszczyzna i czy należy się tym niepokoić. Tym razem badamy język "Lalki" Bolesława Prusa.
Tak jakby od jedynki, prawda? Jedynki, jedyny, jedynak, tak. W różnych formach właśnie ta włoska się pojawia, no i tutaj Prus ją zastosował. Ktoś tam podniósł się z fotelu. A nie z fotela. Tak. Niewytłumaczony instynkt. Bo też było słowo tłomaczyć. No i stąd też tłomackie nazwa ulicy. Paznokcie przez G. Paznogcie. Tutaj widzimy związek z nogą. Paznokcie mają etymologiczny związek z nogą, tylko zmieniła się z czasem pisownia. Odeszli mi do domu. A nie odeśli. Tak, odeszli. Szli przez sz, to jest tak zwane szadzenie. Często spotykane na Mazowszu w obawie przed mazurzeniem, czyli przed wymową typu cysta zaba zarła zur, zamiast czysta żaba żarła żur.
Pokazano wszystkie 1 dopasowanie. Transkrypcja generowana automatycznie i niesprawdzana ręcznie — może zawierać błędy.
Kliknij, aby znaleźć fragmenty, w których pada.